Około 60 osób wzięło udział w I Kartuskim Biegu Żołnierzy Wyklętych, który w sobotnie południe odbył się na stadionie w Kiełpinie. - Jest to wyjątkowo inicjatywa. Poprzez ten bieg chcemy upamiętnić wyjątkowych ludzi, którzy kochali Polskę, Boga, a przede wszystkim byli pełni życia - podkreślali uczestnicy wydarzenia. Imprezie towarzyszył także piknik patriotyczny.
W ramach obchodów III Kartuskich Dni Żołnierzy Wyklętych w sobotę na stadionie w Kiełpinie odbył się I Kartuski Bieg Żołnierzy Wyklętych.
- Włączyliśmy się w III Dni Pamięci Żołnierzy Wyklętych organizowanych od kilku lat przez Kazimierza Sochę - Borzestowskiego. My, jako Kaszubsko - Pomorski Oddział Związku Piłsudczyków wzięliśmy na siebie organizację Biegu Żołnierzy Wyklętych im. podporucznika Zdzisława Badochy "Żelaznego". Cieszę się, że mogliśmy zorganizować ten bieg i wziąć w nim udział jako uczestnicy. Mój dziadek, do 1947 roku był żołnierzem Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", wcześniej Armii Krajowej - mówi prezes Kaszubsko-Pomorskiego Oddziału Związku Piłsudczyków RP, Tomasz Kocent.
Uczestników wydarzenia, jak i biegaczy powitali proboszcz kiełpińskiej parafii oraz burmistrz Kartuz.
- Jest to wyjątkowo inicjatywa. Poprzez ten bieg chcemy upamiętnić wyjątkowych ludzi, którzy kochali Polskę, Boga, a przede wszystkim byli pełni życia i właśnie tacy ludzie, dziś też tu się zebrali. Uczymy się historii poprzez naśladowanie tych, z których jesteśmy dumni. Jest to pierwszy bieg, więc uczestniczymy w historycznym wydarzeniu - mówił proboszcz ks. Arkadiusz Okrój.
- Chciałbym pogratulować wszystkim tym, którzy tu startują, odwagi. Pragnę także pogratulować organizatorom, bo jest to pierwsza tego typu wydarzenie, ale myślę, że stałe wejdzie ona w kalendarz imprez w Kiełpinie. Tak naprawdę nie ważne jest jednak miejsce. Ważne, że dla idei potraficie wszyscy wspólnie stanąć do jednego biegu - podkreślał z kolei burmistrz Kartuz, Mieczysław Gołuński.
Na starcie biegu stanęło około 60 osób, które rywalizowały na dwóch dystansach- 5 km oraz 1963 m.
Jest to data, kiedy zginął ostatni żołnierz wyklęty sierż. Józef Franczak "Lalek", z tymże pojawiły się kolejne informacje mówiące o tym, że jeszcze w 1965 roku były ostatnie przysięgi żołnierzy wyklętych. Rok 1963 jest datą symboliczną, dlatego też ten dystans obowiązuje na każdym Biegu Tropem Wilczym - wyjaśnia Tomasz Kocent.
Dla najmłodszych przygotowano z kolei dystans małego patrioty na 200 m. Ponadto organizatorzy sobotniego wydarzenia zadbali o takie atrakcje jak grupa rekonstrukcyjna TOW Gryf Pomorski "Cis", pokaz broni i sprzętu, czy konkurs w rzucie granatem. Na wszystkich czekała też grochówka, kiełbaski i muzyka partyzancka. Każdy uczestnik otrzymał medal.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze