Reklama

I Międzykongresowy Zjazd Młodych Kaszubów - upamiętniono postać Karola Kreffta

W sobotę w Chmielnie odbył się I Międzykongresowy Zjazd Młodych Kaszubów. Pojawili się na nim m.in członkowie dwóch działających aktywnie kół skupiających młodych mieszkańców kaszubskiej ziemi "Cassubia" i "Òska", a także nowo utworzonego - "Garczenicy". W trakcie spotkania m.in. odsłonięto tablicę upamiętniającą postać Karola Kreffta, zwanego królem Kaszubów.

Spotkanie rozpoczęto od mszy świętej w kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Chmielnie. Po nim uczestnicy zjazdu przemaszerowali pod budynek, gdzie obecnie swoją siedzibę ma Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, a przed laty działało schronisko młodzieżowe. Odsłonięto tam tablicę upamiętniającą postać Karola Kreffta, określanego mianem króla Kaszub, który urodził się w pobliskich Zaworach.

- Idea spotkania jest naznaczona przez działalność Karola Kreffta. On zakładając korporację Cassubia w Warszawie dążył przede wszystkim do tego, by młodzi się jednoczyli w myśli kaszubskiej, by trwali przy historii, przy języku kaszubskim i uczyli się postawy obywatelskiej w regionie. Karolowi Kreffcie zależało na tym, by język kaszubski był obecny w szkołach, by Kaszubi pielęgnowali nie tylko tradycję i historię, ale stanowili też tę tkankę, która decyduje o tej ziemi. By byli obecni w życiu publicznym, obejmowali różne stanowiska. Sam Karol Kreft był po wojnie starostą, potem system totalitarny zmusił go do usunięcia się w cień, ale wszystkie jego idee przetrwały, jego myśli są obecne w protokołach oddziałów Zrzeszenia w Żukowie i w Chmielnie, których był założycielem i się do nich odwołujemy - przybliżył iddę zjazdu jego współinicjator Eugeniusz Pryczkowski.

Podczas kolejnej części spotkania w Gminnym Ośrodku Kultury m.in. podsumowano działania, jakich podjęła się kaszubska młodzież od I Kongresu Młodych Kaszubów, który w listopadzie ubiegłego roku odbył się w Kartuzach. Przez minione 12 miesięcy członkowie klubów "Cassubia", działającego przy oddziale ZK-P w Baninie i "Òska" przy oddziale ZK-P w Luzinie zrealizowali szereg projektów adresowanych do ludzi młodych i nie tylko m.in. "Kaszubskie karaoke", "Śpiewaj z nami hymn młodych", "Kaszubski spływ kajakowy", a także obchody rocznicy urodzin Floriana Ceynowy oraz akcję "Tu mówimy po kaszubsku".

Nowy klub w Chmielnie

Dzień przed zjazdem, w Chmielnie powołano do życia nowy Klub Młodych Kaszubów. "Garecznica", bo taką przyjął nazwę utworzono przy chmieleńskim oddziale Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, jest trzecim klubem w regionie, obok Cassubii, działającej przy oddziale w Baninie i "Òski" działającej w Luzinie. Nowa organizacja młodych liczy piętnastu członków. Jej prezesem został Benedykt Bela, natomiast funkcje wiceprezesów sprawują Piotr Chistowski oraz Wojciech Serkowski.

- Nazwa naszego klubu nawiązuje do legendy o wojsku uśpionym na górze Garecznica. Jest to pewna metafora - my młodzi ludzie, którzy rozpoczęliśmy działalność chcemy być taką armią, walczącą o rozwój regionu, promowanie kaszubszczyzny, rozwój społeczny i gospodarczy Chmielna i całych Kaszub. Rozwijając naszą małą ojczyznę, którą są Kaszuby rozwijamy najwyższe dobro narodu jakim jest Rzeczpospolita Polska. W mojej opinii bardzo ważną sprawą jest, by trzymać się tradycji i korzeni, z których wyszliśmy, czyli wiary chrześcijańskiej, która jest podstawą kultury polskiej i kaszubskiej, szczególnie, gdy możemy zobaczyć, co dzieje się na zachodzie i w krajach skandynawskich, gdzie chcą zdejmować krzyże z pomników naszego rodaka Jana Pawła II, a zwykli obywatele boją się wychodzić z domu z krzyżykiem na piersi w obawie przed muzłumańskimi przestępcami. Uważam, że bardzo ważne jest to, byśmy katolicyzm, który jest obecny i szczególnie żywy na Kaszubach kultywowali i zawsze pamiętali o Bogu - mówił Benedykt Bela.

"Kierujcie się otwartością"

Kilka słów do młodych skierował również wójt Jerzy Grzegorzewski. Podkreślił, by młodzież trzymając się z dala od polityki opierała swoją działalność na ideach jedności i otwartości i w ten sposób dbała o rozwój kultury kaszubskiej w Europie. Zachęcił, by młodzi czerpali inspiracje również ze współcześnie aktywnych działaczy kaszubskich.

- To, że dziś uczymy się języka kaszubskiego to wieloletnia praca działaczy kaszubskich, szczególnie w ostatnich dwudziestukilku latach nowej rzeczywistości. Cieszę się, że dziś odsłonięto tablicę poświęconą postaci Karola Kreffta, dobrze, że młodzi pamiętają o tych, którzy odeszli, ale powinni też czerpać wzorce z aktualnie aktywnych działaczy kaszubskich. To wybitne postaci. Śp. profesor Brunon Synak który odszedł stosunkowo niedawno z naszego grona jest wzorem do naśladowania, działał na rzecz jedności i otwartości i chciałbym, to moje przesłanie do młodych, by kierowali się otwartością i pracowali w tym kierunku, by w dyskusjach spierali się, ale by nie była to walka. Osobiście nie obawiam się o przyszłość języka kaszubskiego i kultury, bo naprawdę ta kultura jest mocno wspierana instytucjonalne chociażby w szkołach - podkreślił wójt Jerzy Grzegorzewski.

Na zjazd przybyli również senator Kazimierz Kleina oraz starosta Janina Kwiecień.

- Myślę, że to jest coś niezwykle cennego, że wy jako młodzi ludzie zajmujecie się sprawami kaszubskimi i chcecie się nimi zajmować, widzicie w tej naszej kaszubskości siłę i możliwość działania nie tylko folklorystycznego bądź może odstawiając kwestie folklorystyczne na bok, widząc, że kaszubszczyzna jest żywa, otwarta i dynamiczna. To coś naprawdę wspaniałego - podkreślał senator Kazimierz Kleina.

- Niewiele osób wie o tym, ale jest takie łacińskie hasło "Felix Cassubia", czyli "Szczęśliwe Kaszuby". To pierwsze słowa hymnu dawnej diecezji kamieńskiej, dzisiaj kamieńsko-szczecińskiej, która rozciągała się na całym Pomorzu Zachodnim, od Szczecina po Łebę. To dowód, że jeszcze w średniowieczu Kaszuby to był ogromny kraj, potężny. Miał przecież swoje państwo, a język kaszubski był żywy na całym terytorium. Dla nas historia kaszubska powinna być powodem do dumy, ale też przestrogą. Przestrogą przed tym, że jak coś zapomnimy, to zaczyna to ginąć. I kaszubszczyzna stopniowo z Pomorza Zachodniego była wypierana i dziś została na tej wschodniej części naszego ogromnego regionu. "Szczęśliwe Kaszuby" - jak to pięknie i wspaniale brzmi. Wydaje mi się, że to hasło należy dalej pielęgnować mówiąc, że jesteśmy szczęśliwi, bo jesteśmy silni, zwarci, dynamiczni, chcemy zmieniać i nasz region i Polskę, mówić, że można u żyć i dobrze działać pamiętając o swoich korzeniach - zaznaczył senator.

Co ciekawe, na zjeździe poinformowano, że kolejne koło zrzeszające młodych mieszkańców kaszubskiej ziemi ma powstać w Olsztynie. Inicjatorką powołania tam oddziału jest Joanna Wicka.

- Studiuję w Olsztynie i w tym roku chcemy otworzyć tam koło kaszubskie, by młodzi ludzie, którzy przyjeżdżają tam na studia z Kaszub, mogli rozwijać swoją tożsamość i mieć swoją wspólnotę, która żyje tymi samymi wartościami. Gdyby ktoś chciał przyjechać na studia do Olsztyna nasze progi otwarte są dla wszystkich chętnych - mówiła inicjatorka.

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości