Miniony weekend stanowił dla siatkarek Wieżycy Stężyca wyjątkowe wyzwanie. W sobotę grały ligowy mecz w Goślinie, by następnego dnia walczyć już w Pucharze Polski z KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim. Kaszubki pokonały więc w tym czasie przeszło 1200 km i rozegrały aż 10 setów! Bilans - punkt za rozczarowującą mimo wszystko ligową porażkę z Murowaną i sensacyjny awans do V rundy Pucharu Polski.
Podobnych obciążeń fizycznych doświadczają jedynie najlepsze siatkarskie zespoły w kraju, walcząc na podwórku ligowym i w wymagających europejskich pucharach. Ekipa I-ligowej Wieżycy 2011 Stężyca miała okazję w miniony weekend zasmakować takiego wyzwania, pokonując w autokarze w sumie około 1200 km, i rozgrywając dwa mecze, których losy rozstrzygnęły się dopiero w tie-breaku.
W sobotę podopieczne Grzegorza Wróbla udały się do Gośliny, gdzie przyszło im się zmierzyć z dużo niżej notowanym zespołem Murowanej. Niestety rywal także liczył na przełamanie i dopiero drugą wygraną w sezonie. Niezwykle wyrównane spotkanie zakończyło się dogrywką, w której Wieżyca miała już meczbola w powietrzu, ale ostatecznie to gospodynie wygrały 3:2 (25:23, 23:25, 25:23, 21:25, 16:14). Na konto dziewcząt ze Stężycy powędrował więc tylko jeden punkt, który daje im w tej chwili siódme miejsce w tabeli.
Następnego dnia zespół z Kaszub był już w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie stoczyć miał mecz IV rundy Pucharu Polski z miejscowym KSZO. Faworytem w tym wypadku były miejscowe, które w II kolejce ligowej wywiozły ze Stężycy dwa punkty za triumf w tie-breaku.
Tym razem mecz także zakończył się tie-breakiem, ale powody do radości miały już podopieczne Grzegorza Wróbla, nie pozostawiając w decydującej partii złudzeń rywalkom i triumfując 15:8, a w całym meczu 3:2.
W następnej, V rundzie rozgrywek, rywalem Wieżycy będzie lepszy z pary AZS UEK Kraków - Stal Mielec, a jeśli Stężyca upora się także z tym przeciwnikiem, na kolejnym już etapie zmagań zmierzy się z którymś z zespołów Orlen Ligi.
Komentarze