Sakramentalnym "Dzewiąti Festiwal Kaszëbsczich Filmów ùwôżómë za zamkłi", wypowiedzianym przez burmistrza gminy Żukowo Wojciecha Kankowskiego i prezesa oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Baninie Elżbietę Pryczkowską, zakończyły się tegoroczne seanse filmowe w restauracji "Mùlk" w Miszewku.
Niejako suplementem było wspólne odśpiewanie "Kaszëbsczich jezór". Śpiew poprowadziła mała Leoni z Warszawy, która zafascynowana jest Kaszubami, a piosenki tej nauczyła się od przedostatniego pokazu.
Na ostatnim piątym spotkaniu pokazano trzy filmy. Pierwszy, o tytule "Słupskie Kaszuby", dokumentuje współczesne kaszubskie działania na Ziemi Słupskiej. Przygotował go Zbigniew Byczkowski. Blisko 200 obecnych widzów dowiedziało się o specyfice Świętej Góry Polanowskiej, izbie regionalnej w Motarzynie, Zrzeszeniu w Główczycach, konferencji o Kaszubach w Damnicy, a także o kilku zespołach kaszubskich działających w Zagórzycy, Damnie i innych miejscowościach.
- Bardzo zależało mi, żeby zaprezentować działania na środkowych Kaszubach, tam gdzie niegdyś biło serce kaszubszczyzny. Dziś ruch ten zaczyna się odradzać, zwłaszcza nauka w szkołach. Potrzeba jednak ogromnego wspólnego wysiłku, by mógł on nabrać rozmachu - podkreślał autor filmu.
Kolejny dokument również ukazywał współczesne działania miłośników regionu, choć w całkiem innym wymiarze. Film, o budzącym nieco kontrowersje tytule "Rupieciarze", ukazuje prywatne inicjatywy dążące do zachowania materialnego dziedzictwa regionu. Jego autor Piotr Dorosz powrócił przed kilkoma laty z emigracji na Kaszuby i zamieszkał w Chmielnie. Postanowił tu odkrywać tę piękną krainę i jej bogate dziedzictwo.
- Przygotowałem już kilku filmów. Można je oglądać w internecie. Wszystkie ukazują oryginalne działania w obszarze kultury i historii Kaszub - wyjaśniał Piotr Dorosz
Jednym z ich bohaterów jest Kazimierz Grunholz z Chmielna, który przedstawił w filmie prywatne muzeum. Ma on m.in. ogromną kolekcję harmonijek ustnych. Na jednej zagrał także podczas festiwalu - i jak zawsze z dużym humorem - opowiedział kaszubski dowcip.
- Jestem po raz pierwszy na festiwalu i urzekło mnie wszystko, co tu zastałem, zwłaszcza frekwencja, świetne przygotowanie i filmy. Pomyślałem sobie, że przyszły, dziesiąty festiwal, powinien zakończyć się przyznaniem nagrody - Złotego Gryfa. Gdyby dziś był wręczany to nie ulega wątpliwości, że powinien go otrzymać film "Tobaka" - powiedział Kazimierz Klawiter - radny Sejmiku Pomorskiego, który zadeklarował, że poczyni starania, aby na takie wyróżnienie żukowsko - banińskiego festiwalu znalazły się fundusze.
Ten ostatni fabularny film ukazuje zgoła coś innego niż sugeruje - często stereotypowo pojmowany - tytuł. Otóż jego autorami i aktorami są młodzi Kaszubi, związany z klubami "Pomorania", "Cassubia" oraz "Òska". Realizatorem jest Piotr Pastalenc z Rębiechowa, operator Telewizji Polskiej w Gdańsku. Film jest w całości zagrany w języku kaszubskim, co jest jego ogromnym walorem. Oparty jest o pewne motywy ze znanej kaszubskiej legendy, jednak jego fabuła jest typowym thrillerem. Główne role zagrali Adam Hebel i Gracjan Fopke.
- Nen film zrëchtowóny òstôł bez lëdzy z rozmajitima pòzdrzatkama na sprawë kaszëbsczé. Reprezentëjemë czile klubów czë stowôrów. Równak ùdało sã pòkôzac, że rozmiejemë sã dogadac a razã zrobic bëlny dokôz dlô młodëch bez młodëch - stwierdził Gracjan Fopke, na co dzień redaktor Radia Kaszëbë i lider klubu "Cassubia".
Ten ostatni dzień był prawdziwym świętej kreatywności młodych Kaszubów, którzy licznie przybyli na pokaz. Pięknie się to zbiega z ideą festiwalu, która towarzyszy mu od początku, by zachęcać ludzi młodych do tworzenia filmów o Kaszubach oraz - o ile to możliwe - także po kaszubsku. Na pewno w tej sytuacji można być spokojnym o kolejne edycje, ponieważ wciąż powstają nowe i to bardzo interesujące filmy.
- Jesteśmy dumni, że właśnie u nas odbywa się ta impreza. Festiwal jest ogromnym osiągnięciem, za które dziękuję zwłaszcza organizatorowi, oddziałowi Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Baninie. Cieszymy się, że możemy wspierać takie dzieła! - podkreślał burmistrz Wojciech Kankowski.
nadesłane/Jan Dosz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze