Reklama

J. Kwiecień: "To była słuszna decyzja". Duże zmiany w kartuskim szpitalu

15/04/2009 17:43
Dzisiaj 15 kwietnia br. odbyła się konferencja z udziałem starościny Janiny Kwiecień, Karola Góralskiego - prezesa Powiatowego Centrum Zdrowia Sp. z o.o. w Kartuzach oraz doktora Wojciecha Martuli, naczelnego lekarza szpitala. Przedstawiono po raz pierwszy informacje odnośnie działania szpitala jako spółki, która powstała 1 stycznia br.

Kadry po staremu

- Z możliwości odejścia skorzystały zaledwie 4 osoby - powiedział Karol Góralski. - Na umowę o pracę zatrudniamy obecnie 330 pracowników, natomiast na kontrakcie mamy 120 osób. Nie przewidujemy większych zmian kadrowych. Rozmawiałem ze wszystkimi lekarzami. Podwyżki będą, ale proporcjonalne do obecnego zysku. Większą część nadwyżki musimy jednak przeznaczać na rozwój. Lekarstwem na braki kadrowe mogą być kontrakty.

Nowe oddziały, nowe pomysły, nowy sprzęt

- Zachodzi jednak bardzo dużo innego typu zmian - kontynuował Góralski. - Doktor Paweł Witkowski ma swoją wizję oddziału ratunkowego, która spotkała się z ciepłym przyjęciem. Rozwija się oddział radiologiczny pod okiem Marka Marcinkowskiego, nowego kierownika. Rewolucji budowlanej nie planujemy, jednak dokonujemy drobnych remontów. Cały czas dochodzi też nowy sprzęt. Praktycznie nie ma tygodnia, żeby nie dotarło do nas coś nowego.

- Mamy już dostęp do tomografii przez 24 godziny na dobę - mówił prezes. - Można natychmiast po takim badaniu zapoznać się z opisem, który przychodzi z Łodzi. Coraz więcej badań robimy u siebie.

1 lipca br. zostaną otwarte poradnie:
- urologiczna
- leczenia bólu
- otolaryngologiczna
- pulmologiczna
- medycyny pracy.

- Jesteśmy już do tego przygotowani - zapewnia Góralski. - Dzięki temu wiele zabiegów urologicznych będziemy mogli przeprowadzać u siebie.

Sprawniejsza praca

- Przyjmujemy kosmiczną ilość pacjentów - przekonywał Góralski. - W ciągu tych pierwszych trzech miesięcy udzieliliśmy pomocy 4916 osobom, urodziło się około 250 dzieci. Ogólnie obsłużono 9349 pacjentów.

- W tym roku przeprowadzono już 400 operacji oraz udzielono 110 tys. porad specjalistycznych - wyliczał dr Martula.

Obecnie każdy z chirurgów ma swoją specjalizację. Szpital chce wprowadzić zabiegi również w godzinach popołudniowych.

Afery w szpitalu

- Prasa niestety próbowała zrobić sensacje z dwóch przykrych zajść - ubolewał prezes. - Nie publikowano jednak dokładnych wyjaśnień szpitala, a obie sytuacje badaliśmy. Mała Zuzia, która miała problemy z kręgosłupem, była przypadkiem szczególnym i nie można tu winić lekarza - tylko 1 procent tego typu urazów da się zdiagnozować po zabiegu.

Natomiast odnośnie kobiety, która szukała pomocy w szpitalu w Kościerzynie, prezes przytoczył końcową część cytatu z rozmowy jej męża z dyspozytorką. Według niego dyspozytorka zapewniała, że kartuska placówka jest cały czas gotowa przyjąć pacjentkę, nawet jeśli stałoby się coś złego w drodze do Kościerzyny.

- Te sytuacje nie miały wpływu na zmiany na "SORze" (Szpitalny Oddział Ratunkowy - przyp. red.) - mówił Góralski. - Naszym wymogiem było, żeby kierownik miał specjalizację z medycyny ratunkowej i obecnie tak jest. Zmieniło się też dużo w kwestii finansów na ten oddział.

Góralski wyjaśnia, że szpital dostaje najwyżej 3 skargi miesięcznie. - W przypadku wykrycia nieprawidłowości zawsze przeprowadzamy dodatkowe szkolenie - zapewnił prezes. - Każdy przypadek jest pisemnie uzasadniany przez lekarza przyjmującego i lekarza przełożonego. Dr Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki, wszystkie tego typu pisma otrzymuje na biurko, więc jest doskonale poinformowany o takich zajściach.

Prezes wrócił również do sprawy Dawidka. Poinformował, że ówczesna oddziałowa jest obecnie pielęgniarką podstawową i radzi sobie bardzo dobrze. Na razie zostanie na takim stanowisku, aż do wyjaśnienia sprawy.

Money, money, money

Na pytanie odnośnie wspomagania szpitala przez fundusze rządowe Janina Kwiecień odpowiedziała:

- Po spotkaniu z Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji uzgodniliśmy jako cały Związek Powiatów, że nie wolno karać tych, którzy się przekształcili wcześniej. Mamy przyrzeczenia od ministra zdrowia i ministra finansów, że będzie pomoc dla samorządów. Nie dla szpitali, a dla samorządów, więc to one będą musiały pomagać szpitalom. Jesteśmy już spokojni o tę sprawę.

Poruszono również kwestię długów. Szpital w likwidacji spłaca część zobowiązań. Długi publicznoprawne wynoszą 6 523 938 zł. Są to kredyty, a część z tych zobowiązań wziął na siebie powiat. Natomiast zobowiązania cywilnoprawne wynoszą około 5,5 mln zł.

Góralski zwrócił uwagę na kwestię przejścia sprzętu ze szpitala w likwidacji do spółki. - Czekamy na wyjaśnienie ministra finansów co do ruchu sprzętu. Jeśli starostwo wniosłoby sprzęt aportem do spółki, to raczej musielibyśmy zapłacić podatek. Niestety, wciąż dużo jest niejasności odnośnie przekształceń. Na razie szpital w likwidacji użycza sprzętu spółce. Jest on wart około 4 mln złotych.

- Około kilkuset tysięcy złotych zarobiliśmy już przez te trzy miesiące - powiedział Góralski. - Ciężko dokładnie wskazać kwotę, ponieważ rozliczanie przez NFZ długo trwa. NFZ płaci za usługę nie tylko wykonaną, ale też sprawozdaną i zweryfikowaną. My pierwsze pieniądze z tego funduszu otrzymaliśmy dopiero na początku marca. W tym roku otrzymujemy na SORze dużo więcej pieniędzy niż Kościerzyna.

- Chcemy, żeby każdy oddział rozliczał się sam. Ordynatorzy powinni wiedzieć, ile będzie pieniędzy - dodał Góralski.

Daleko do Ameryki

- Oddział ratunkowy miał problemy ze sprawozdawczością - kontynuował prezes. - Dziś widać, że to już za nami. Nie byłoby z tym kłopotów, gdyby było jak w Ameryce - tam działa system informatyczny. Na razie nie stać nas na takie rozwiązanie. Boli nas to, bo mamy już pod ziemią zainstalowane kable, brakuje jednak m.in. serwerów i okablowania wewnętrznego.

Czy przekształcenie się opłaciło?

Janina Kwiecień jest bardzo zadowolona z dotychczasowej pracy nowej spółki. - Widzimy po tych trzech miesiącach, że to była słuszna decyzja - powiedziała pani starosta. - Możemy najwyżej żałować, że nie przekształciliśmy się wcześniej.

MP
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości