Reklama

Jak koronawirus wpłynął na rynek pracy w powiecie? Mniej ofert, więcej bezrobotnych

Wybuch epidemii koronawirusa w Polsce doprowadził do pogłębiającego się kryzysu gospodarczego, jak również problemów na rynku pracy. W wielu zakątkach Polski mówi się o zwolnieniach grupowych, wiele osób już straciło pracę, a nowych ofert zatrudnienia ubywa. Jak przedstawia się sytuacja na Pomorzu i w województwie pomorskim?

 

W ostatnich latach zarówno na Pomorzu, jak i w powiecie kartuskim notowano rekordowo niski poziom bezrobocia. Jeszcze kilka miesięcy przed wybuchem epidemii koronawirusa– liczba bezrobotnych była bardzo niska, ofert zatrudnienia było mnóstwo, a pracodawcy posiłkowali się zatrudnianiem cudzoziemców. Niestety wszystkiemu kres położyła pandemia. Z dnia na dzień kraj zamrożono, wiele firm musiało zawiesić działalność, inne odnotowały drastyczne spadki przychodów.

W województwie pomorskim z tygodnia na tydzień rośnie liczba osób pozostających bez zatrudnienia. Osoby zarejestrowane w urzędach pracy nie wyrejestrowują się, gdyż brakuje dla nich ofert. W kwietniu wyrejestrowano z pomorskich PUP-ów tylko 2,2 tys. osób bezrobotnych, czyli o prawie 60 proc, mniej niż w marcu (a o 75 proc. mniej niż w kwietniu 2019 roku).

Reklama

49.000 bezrobotnych

Według szacunków Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku stopa bezrobocia na Pomorzu w kwietniu wyniosła 5,2 proc., co oznacza wzrost o 0,4 pkt. proc. w stosunku do marca i tyle samo w porównaniu do marca 2019 roku. Na lokalnych rynkach pracy wzrosty stopy bezrobocia mieściły się w przedziale od 0,2 do 0,8 pkt. proc., przy czym największy dotyczył powiatu malborskiego, a najwyższy poziom tego wskaźnika w kwietniu wystąpił w powiecie nowodworskim i wyniósł 12,9 proc. Ogółem na koniec kwietnia status osoby bezrobotnej miało 49 tys. mieszkańców Pomorza.

Reklama

O 40 proc. mniej ofert pracy

Pomorscy pracodawcy zgłaszają coraz mniej ofert zatrudnienia. W wielu miejscach wstrzymano procesy rekrutacyjne, a nawet rozważa się redukcję etatów. W porównaniu do marca, w kwietniu pracodawcy zgłosili o 2,6 tys. mniej wolnych miejsc pracy, czyli aż o prawie 40 proc.

- Porównanie kwietnia do lutego wypada jeszcze gorzej: w lutym urzędy pracy miały do dyspozycji 8075 ofert zatrudnienia, a dwa miesiące później jedynie 4131. Taka sytuacja dotyczy większości pomorskich powiatów, ale największy spadek notowany jest w powiecie sztumskim, w którym w kwietniu pracodawcy zgłosili tylko 8 ofert pracy – informuje Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego.

Reklama

 

– Kryzys gospodarczy spowodowany przez COVID-19, uderzając bardzo mocno w pracodawców, już w marcu osłabił popytową stronę rynku pracy. W kwietniu widzimy jeszcze mocniejszy spadek liczby wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej zgłaszanych do powiatowych urzędów pracy działających w województwie pomorskim. Coraz bardziej widoczna jest trudna sytuacja pomorskich przedsiębiorców i coraz mniej z nich decyduje się na zatrudnianie nowych pracowników. W kwietniu zgłoszono do PUP jedynie 4,1 tys. ofert pracy, co w porównaniu do tego samego okresu roku poprzedniego, oznacza spadek o ponad połowę –  informuje Joanna Witkowska, dyrektor WUP w Gdańsku.

Reklama

Sytuacja w powiecie kartuskim

Na koniec grudnia 2019 roku w powiecie kartuskim zarejestrowanych było 1316 bezrobotnych, w lutym 2020 było ich 1552, w marcu – 1598. Tymczasem w kwietniu ich liczba wzrosła już do 1739.  Dla porównania na koniec kwietnia 2019 w powiecie kartuskim bez pracy pozostawało 1314 osób. Na koniec marca 2020 stopa bezrobocia kształtowała się na poziomie 3 proc., szacuje się, że w kwietniu wyniosła już 3,3 proc.

- Na razie nie ma nawału rejestracji. Przybywa osób bezrobotnych, ale nie w takiej skali, jak się początkowo spodziewano. Dotąd nie odnotowaliśmy zwolnień grupowych. W powiecie kartuskim nie ma zbyt wielu dużych zakładów pracy, te małe póki co korzystają ze wsparcia i jakoś sobie radzą – informuje Barbara Kapica, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kartuzach.

Reklama

W powiecie jest zarejestrowanych łącznie 11 tys. mikroprzedsiębiorstw. Do kartuskiego urzędu wpłynęło ponad siedem tysięcy wniosków o mikropożyczki oraz pięćset wniosków o dofinansowanie miejsc pracy.

- Jako urząd jesteśmy przytłoczeni ilością wniosków o wsparcie w ramach tarczy antykryzysowej. Skala jest ogromna. Były dni, gdy jednego dnia otrzymywaliśmy nawet po siedemset wniosków, w tej chwili sytuacja się nieco uspokoiła – dodaje dyrektor kartuskiego urzędu.

Aby uporać się z ilością wniosków pracownicy kartuskiego PUP często zostają po godzinach, pracują też w soboty. Dotąd rozpatrzono już połowę złożonych wniosków.

Reklama

Na Pomorzu liczba zwolnień grupowych rośnie

W województwie pomorskim do powiatowych urzędów pracy napłynęły zgłoszenia od 12 przedsiębiorstw. Sześć firm z sektora usługowego i sześć zakładów przemysłowych zamierza zwolnić prawie 700 osób. Dla przykładu w poprzednim miesiącu zgłoszenie napłynęło tylko od jednego pracodawcy z sektora usług i dotyczyło 28 osób, jednak zostało ono przez pracodawcę wycofane. W powiecie kartuskim dotąd zwolnień grupowych nie odnotowano.

Mniej pracy dla cudzoziemców

W związku z pandemią znacznie zmniejszyło się zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy. Dotychczas województwo pomorskie było jednym z regionów o najwyższym wskaźniku zatrudnienia cudzoziemców. W związku z pandemią odnotowano ponad trzykrotny spadek zapotrzebowania na tych pracowników w kwietniu: urzędy pracy zarejestrowały jedynie 3,5 tys. oświadczeń, a jeszcze w lutym było 11 tys. czy w marcu osiem tysięcy.

Reklama

Grafika: UMWP

Co dalej?

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach kryzys wywołany pandemią może się pogłębić. Jak informuje urząd marszałkowski, poomorskie firmy walczą o przetrwanie, wykorzystując m.in. instrumenty tzw. tarczy antykryzysowej i formy pomocy oferowane przez samorząd województwa pomorskiego.

Wzrostu bezrobocia w regionie można spodziewać się w maju i czerwcu. Ucierpieć mogą zwłaszcza firmy usługowe - zakłady fryzjerskie i kosmetyczne czy kluby fitness, których działalność została dotknięta jednymi z najdłużej trwających ograniczeń. Redukcję zatrudnienia rozważają też niektóre duże korporacje funkcjonujące na naszym terenie np. te powiązane z branżą lotniczą.

Reklama

– Coraz bardziej pewne jest to, że wszyscy uczestnicy rynku pracy będą musieli przygotować się na nową sytuację, z którą do tej pory nie mierzyli się. To spowoduje, że w obszarze polityki rynku pracy niewątpliwie będziemy musieli zastosować kompleksowe i wychodzące poza dotychczasowe schematy rozwiązania, m.in. takie, które w obliczu dzisiejszych niestandardowych okoliczności i ich skutków zapewnią równowagę strony popytowej oraz podażowej rynku pracy – mówi Katarzyna Żmudzińska, wicedyrektor WUP w Gdańsku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości