Reklama

Jak to jest w kartuskim szpitalu?

19/05/2009 11:30
W najnowszym numerze "Gazety Kartuskiej" można zapoznać się z opiniami mieszkańców powiatu na temat kartuskiego PCZ. Za sprawą telewizji TVN i programu „Prosto z Polski” w całym kraju znowu dużo mówi się o kartuskim szpitalu. Postanowiliśmy zapytać wybrane przypadkowo osoby, co myślą o jakości świadczonej tu pomocy medycznej.

Mieszkanka powiatu kartuskiego
– O szpitalu można mówić i dobrze i źle, ale moje wspomnienia z pobytu na oddziale chirurgii są raczej pozytywne - mówiła mieszkanka powiatu kartuskiego. - Lekarze interesują się pacjentem, konsultują konkretne przypadki z innymi specjalistami, widać, że naprawdę chcą pomóc. A pielęgniarki są bardzo życzliwe i dbają o chorych, mimo że mają ciężko, bo pracy dużo, a ich jest mało na oddziale. Na jedzenie także nie można narzekać, podają go wystarczająco dużo i jest smaczne.

- Niestety, okres oczekiwania na badanie jest dość długi i czasem zdarza się, że z różnych powodów przesuwają umówione terminy - kontynuowała nasza rozmówczyni. - Może to być spowodowane tym, że więcej ludzi choruje, a może dlatego, że wielu pacjentów przyjeżdża do naszego szpitala z Gdańska czy Malborka, bo tam na zabieg musieliby czekać o wiele dłużej.

- Trochę gorzej z pogotowiem. Oni nie mają dobrego podejścia do pacjentów, moją mamę potraktowali przedmiotowo, jak worek. Na nich są częste skargi, ale oni nic sobie z tego nie robią, bo brakuje ludzi do pracy. Generalnie, w Kartuzach nie jest wcale źle - uważa kobieta.

Mieszkaniec Kartuz
– Jak to jest w kartuskim szpitalu? - zastanawiał się mieszkaniec Kartuz. - Szpital w Kartuzach to jest dramat. Tam robią łaskę, żeby się człowiekiem zainteresować, a co dopiero go w ogóle przyjąć. Niedawno mój znajomy trafił tam z powodu napadu padaczki i musiał naprawdę długo czekać, aż ktoś raczył zwrócić na niego uwagę. Personel szpitala powinien mieć więcej zrozumienia, bo skoro ktoś już się odważy tam przyjść, to raczej nie z nudów, tylko naprawdę musi mieć jakiś problem. Pacjenta powinno się traktować jak człowieka, a nie jak zło konieczne.

Agnieszka z Chmielna
– Kiedyś leżałam w tym szpitalu z powodu uczulenia - powiedział Agnieszka z Chmielna. - Opieka była dobra, a pielęgniarki bardzo miłe i życzliwe. Wtedy byłam zadowolona, ale teraz to nie wiem, jak tam jest.

Bartek z Kartuz
– Myślę, że przede wszystkim nie powinno się oceniać działalności całego kartuskiego szpitala wyłącznie przez pryzmat tego, co się dzieje na oddziale ratunkowym, gdyż to właśnie tam ostatnio zdarzały się wpadki - twierdzi z kolei Bartek z Kartuz. - Ja sam nie byłem tam pacjentem, ale aż strach pomyśleć, że ja, albo ktoś z moich najbliższych mógłby zostać potraktowany w podobny sposób, jak ofiary głośnych tragedii. Wiadomo, że wypadki się zdarzają, ale u nas różne zaniedbania stają się powoli codziennością. Natomiast to, co mówi się o placówce oczywiście może wywoływać u niektórych mieszkańców pewne obawy, ale z całą pewnością większość zdaje sobie sprawę, że niezależnie od tego, co myślą i tak w razie potrzeby będą tam leczeni.

Emerytka
– Wbrew temu, co się ostatnio słyszy na temat tego szpitala, ja jestem zadowolona - mówiła emerytka z powiatu. - Zgłosiłam się tam w zeszłym roku ze złamaną ręką. Zostałam dobrze przyjęta. Pielęgniarka od razu wezwała lekarza, zrobili mi prześwietlenie i założyli gips. Teraz moja ręka jest już zdrowa. O szpitalu nie mogę mówić źle.

Pacjentka z powiatu kartuskiego
– Jakości świadczonych w kartuskim szpitalu usług nie oceniam najlepiej, a to za sprawą pracujących tam pielęgniarek - powiedziała pacjentka z powiatu kartuskiego. - Podczas kilku pobytów na chirurgii byłam zadowolona z lekarzy, którzy rzetelnie wykonywali swoją pracę, okazywali chorym zainteresowanie i byli troskliwi, mimo tego, że byli zmęczeni i zabiegani. Natomiast siostry bardzo niechętnie wypełniały swoje obowiązki, opryskliwie zwracały się do mnie i innych pacjentów. Kilkakrotnie prosiłam o zmianę kroplówki, ale one zajęte oglądaniem filmu ciągle o tym zapominały, aż w końcu sama musiałam się po nią przejść do dyżurki. Mimo upływu czasu, w zachowaniu pielęgniarek nic się nie zmieniło.

Przedsiębiorca z Kartuz
– Jeszcze dziesięć lat temu wyrażałbym się o naszym szpitalu jak najbardziej negatywnie - mówił przedsiębiorca z Kartuz. - Udałem się do szpitala z poważnymi objawami i silnym bólem brzucha, a tam, mimo że mieli dostępny sprzęt, to wyznaczyli mi badanie za kilka dni, chociaż już wtedy mogli je spokojnie przeprowadzić. Moja choroba była na tyle poważna, że omal nie skończyła się śmiercią. Cud, że wyszedłem z tego cało. Natomiast w ubiegłym roku już nie kazano mi czekać na konsultację i na badania kilka dni, tylko zajęto się mną od razu, mimo iż zgłosiłem się tam z dużo bardziej błahego powodu niż poprzednio.

- Jednakże uważam, że poziom ogólny lekarzy jest dużo gorszy, brakuje im doświadczenia. Wielu z nich jest młodych i to dobrze. Ja nie ujmuję im wiedzy, ale co innego wiedza książkowa, a czym innym jest stosowanie jej w zetknięciu z pacjentem w rzeczywistości - kontynuował mężczyzna.

Wypowiedzi wysłuchała Beata Damps

Ponadto w najnowszym numerze "Dziennika Bałtyckiego":
- o działce w Gołubiu, nad którą „unosi” się temida,
- o kontrolach w szpitalu,
- o „zebrach” na które czekają mieszkańcy Łapalic,
- o konferencjach prasowych kandydatów do Parlamentu Europejskiego,
- o uroczystości strażackiej w Sulminie,
- o szczególnej wycieczce uczniów z Podjaz,
oraz:
- cykl „Nasze Przedszkolaki” dzieci z przedszkola w Kiełpinie,
- rozmaitości z gmin,
- wiadomości sportowe,
- doniesienia z pracy policji.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2009-05-19 14:14:48

    @annamaria36: Nikt nie osmielilby sie tak twierdzic.Masz racje bo tak samo mowi Czcigodna Pani Staroscina a juz Ona to ma racje na pewno bo kto mialby miec racje? Przeciez my wiemy ,ze nasz szpital to wzor.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    annamaria36 - niezalogowany 2009-05-19 13:52:20

    To Co Mówi I Pisze Się Na Temat Nszego Szpitala To Najprawdopodobniej Jakaś Przemyślana Nagonka.ze Szpitalem Mam Czesto Do Czynienia Ze Względu Na Choroby W Rodzinie.moge Sie Wypowiedzieć Na Temat Szpitala Majac Porównanie Z Innymi.oddz.chirurgiczny Oraz Interna Często Oddwiedzane Przez Moich Członków Rodziny To Oddziały Prowadzone Przez Wysmienitych Lekarzy Bez Wachania Oddaję Bliskie Mi Osoby Na Leczenie-nie Zapominajmy O Pieęgniarkach Salowych I Innym Personelu To Ludzie Oddani Swojej Pracy. A Że Nieraz Mają Gorszy Dzień To Nic To Są Ludzie Którzy Są W Ciągłym Biegu Podejmują Ważne Decyzje O Ludzkim Życiu Nieraz Majac Mało Czasu Na Konsultacje.w Każdym Środowisku Zawodowym Są Lepsi I Gorsi Specjaliści Tak Już Jest. A Jeśli Chodzi O Izbę Przyję C To Wspaniale Funkcjonwała Za rzadów Dr. Ropla. Niedawno Byłam Z Moją Teściową Na Izbie Przyjęc Zaopiekowano Sięnią .brak Miejsc Spowodował Ze Przyjęto Ja Po Paru Dniach Ale Ze Szpitala (izby Przyjęć) Wypisano Dopiero Kiedy Byli Pewni Że Można.lecz Spytałam Się Gdyby Się Coś Działo Czy Mogę Wrócić Lekarz Odpowiedział Okazdej Porze Mogę.nie Idealizuję Ale My Wszyscy Od Innych Wymagamy Ale Rzadko Patrzymy Na Siebie . Nasmuciłam Trochę Ale Czułam Ze Tak Trzeba Zastanowić Się Obejrzeć Dookoła Siebie A Potem Narzekać I Krytykować. Pozdrawiam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości