Wysokość dopłat, które mają trafić do rolników pod koniec roku, już jest znana. Będą one różne, bo zależne między innymi od tego, co na określonym polu rośnie. Dwa składniki dopłat będą wspólne dla wielu: dopłata obszarowa za każdy zgłoszony hektar w kwocie 45 euro oraz dopłata za tzw. ONW czyli z tytułu niekorzystnych warunków gospodarowania w kwocie 57 euro.
Ta druga kwota nie w każdym miejscu Polski będzie wypłacana; trzeba było wręcz walczyć o to, by gminę Sierakowice zakwalifikowano do obszarów o trudnych warunkach gospodarowania. Jest zasługą naszego wójta, że ostatecznie przekonał urzędników o wielu trudnościach naszych rolników. Jednak, jak mówi inspektor M. Regliński, część rolników nie zaznaczyła, że ma niekorzystne warunki gospodarowania, ponieważ uznali, że lepiej zrezygnować z dopłaty, niż narażać się na ewentualne kontrole. A takie mogą być. Rolnicy niektórzy obawiają się sprawdzania, czy ich ziemia jest odpowiednio utrzymana. Zgodnie z wymaganiami Unii, nawet ziemia ugorowana powinna być utrzymana w takiej kulturze, żeby np. w kolejnym roku można ją było użyć pod uprawy.
Zakłada się, że ugór ma być czasowy. Fachowcy mówią, że powinien być przynajmniej raz w roku przeorany. Rolnicy obawiają się również kontroli innych obiektów, na przykład magazynów.
Kolejny składnik to stawka upraw paszowych w wysokości 60 euro za hektar. Nie przysługuje ona na takie uprawy jak ziemniaki i truskawki. Natomiast rolnik, który zaznaczył, że ma uprawy paszowe, powinien otrzymać również ten składnik dopłaty. Razem więc dopłata może wynieść, gdy obejmie wszystkie składniki, ponad siedemset złotych za hektar. Dokładne wyliczenia będą zależały od kursu euro.
Doświadczeni ludzie mówią, że nie należy liczyć pieniędzy przed ich otrzymaniem i pewnie jest w tym jakaś mądrość. Ale ten, kto sieje niepokój i mówi, że rolnicy i tak dopłat nie dostaną, jest chyba również niemądry. Ludzie zorientowani twierdzą, że nie ma żadnych podstaw, by znowu rolników straszyć.
M.D.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze