W mieszanych nastrojach wrócili z zapaśniczych Mistrzostw Polski w Piotrkowie Trybunalskim zawodnicy Cartusii Kartuzy. Ze względu na kontuzję barku z walki o medale wypadł główny faworyt, Edward Barsegian. Miłą niespodziankę w postaci srebrnego medalu sprawił za to Jakub Serkowski.
Jedynym naszym pewniakiem do medalu w najważniejszej krajowej imprezie w tej dyscyplinie sportu był Edward Barsegian. Reprezentant kraju w kat. 60 kg najpierw uporał się co prawda zgodnie z planem z Karolem Koślą (Olimpijczyk Radom), ale w swojej kolejnej walce przegrał niespodziewanie z Dawidem Karecińskim (Śląsk Wrocław). Już po zakończeniu pojedynku okazało się, że do sensacyjnej porażki naszego mistrza przyczyniła się kontuzja barku, z powodu której "Edo" musiał wycofać się z dalszej rywalizacji. Ostatecznie sklasyfikowany został na miejscu siódmym.
Znakomicie zastąpił go jednak Jakub Serkowski, dla którego był to pierwszy tej rangi turniej w seniorach. W swojej drodze do finału "Ser" pokonał m.in. Jakuba Szczepanika ze Śląska Wrocław, by w decydującej o złocie walce ulec jego klubowemu koledze i pogromcy Barsegiana - Dawidowi Karecińskiemu. Srebro to jednak i tak ogromny sukces 19-letniego kartuzianina, wciąż przecież jeszcze juniora.
- Tym wynikiem Jakub potwierdził, że ma duże możliwości. O ile uporządkuje swoje działania i konsekwentnie popracuje może jeszcze w przyszłym roku włączyć się w rywalizacje o start w kwalifikacjach do Igrzysk Olimpijskich - uważa Andrzej Pryczkowski, trener kartuskich zapaśników.
Warto także zwrócić uwagę na bardzo dobrą postawę całego zaciągu kartuskiej młodzieży. W kat. 96 kg wystąpił inny nasz junior, Eryk Roszkowski. Wygrał aż trzy walki. Z walki o podium wykluczyła go jednak porażka z Andrzejem Debernym (AKS Piotrków Trybunalski), późniejszym brązowym medalistą. Eryk uplasował się na i tak wysokim miejscu siódmym.
W kat. 84 kg także mieliśmy dwóch reprezentantów - młodego Krystiana Formelę oraz doświadczonego już Bartłomieja Pryczkowskiego. Lepiej wypadł przedstawiciel starszego pokolenia i były Mistrz Polski, który odniósł zwycięstwo między innymi w bezpośrednim pojedynku z Krystianem, ale już decydującej o brązie walce z Łukaszem Kamerą (AKS Piotrków Trybunalski) musiał uznać wyższość rywala i sklasyfikowany został na miejscu piątym. Krystianowi Formela przypadła pozycja dziesiąta.
Najsłabiej wypadła w naszych szeregach kat. 74 kg. Dawid Plichta po porażce z Mateuszem Jagodzińskim zajął ostatecznie miejsce 16, zaś Mateusz Czarnowski został zdyskwalifikowany za niesportowe zachowanie, notując jeszcze wcześniej porażki z Łukaszem Fafińskim (Olimpijczyk Radom) i Krzysztofem Jagodzińskim (Agros Żary).
W imprezie wystartowało 112 zapaśników z 22 klubów. Wynik Cartusii, która sklasyfikowana została drużynowo na miejscu szóstym należy więc uznać za bardzo dobry.
Bartek Gruba
Info: Andrzej Pryczkowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze