Reklama

Janina Kwiecień: Żałuję, że przesunęliśmy proces likwidacji szpitala

03/07/2008 16:48

Od pierwszego lipca rozpoczął się proces likwidacji kartuskiego szpitala. Obecnie zarządza nim likwidator Karol Góralski, z wykształcenia prawnik. W miejsce starego szpitala wkrótce ma powstać Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej, którym będzie zarządzać spółka. Jej prezesem została Barbara Kolmas, która przez ostatnie pięć miesięcy pełniła funkcje dyrektora kartuskiej placówki zdrowia. Jak zapowiedział Karol Góralski, proces likwidacji starego szpitala w sensie medycznym zakończy się w przyszłym roku.

Zarówno starosta Janina Kwiecień, jak i Barbara Kolmas, dotychczasowa dyrektor szpitala, uspokajają, że przekształcenie szpitala odbędzie się płynnie, a mieszkańcy go w ogóle nie odczują.

- To są tylko procedury prawne, natomiast cały czas jest jest zachowana ciągłość opieki medycznej - powiedziała Barbara Kolmas.

Jak poinformowała starosta Janina Kwiecień, z dniem rozpoczęcia likwidacji starego szpitala zarządza nim Karol Góralski, który został powołany na likwidatora. Ponadto doktor Jacek Wesołowski został naczelnym lekarzem szpitala.

- Pan Karol Góralski odpowiada za szpital, ma jednak do pomocy lekarza naczelnego szpitala, który odpowiada za sprawy medyczne, lecznictwo, ponieważ likwidator nie ma wykształcenia medycznego - oznajmiła Janina Kwiecień.

"Zaproponowałem najlepszą koncepcję bezpiecznego przekształcenia szpitala"

Karol Góralski z Gdańska został wybrany w drodze konkursu. Z wykształcenia jest prawnikiem. Jak przyznał, nigdy wcześniej nie pełnił funkcji likwidatora, ani nie miał do czynienia z ochroną zdrowia.

- Myślę, że starostwo mnie wybrało dlatego, ponieważ zaproponowałem najlepszą koncepcję bezpiecznego przekształcenia starego szpitala w nowy, przy zapewnieniu ciągłości usług medycznych - stwierdził likwidator.

W wywiadzie udzielonym dziennikarzom Karol Góralski zapewnił, że proces likwidacji potrwa krócej, niż dziesięć lat. Jednak niektóre elementy związane z procedurami likwidacyjnymi wymagają czasu. Dotyczy to między innymi procedur archiwizacyjnych czy rozliczeń medycznych.

- Są to jednak czynności administracyjne, księgowe, które nie wymagają znacznych nakładów finansowych, a jedynie mozolnej składanki - oznajmił. - Natomiast do końca tego roku większą część działań starego szpitala przejmie nowy szpital, który już jako spółka w 2009 roku na pewno podpisze umowę z NFZ. Niektóre elementy działań szpitala pozostaną w starej firmie. Są to zobowiązania wieloletnie, które zostały zawarte już wcześniej.

"Nikt z pracowników i wierzycieli wobec mnie nie miał zastrzeżeń"

1 lipca br. Express Kaszubski ujawnił, iż dotarł do dokumentów i człowieka, który twierdzi, że Karol Góralski związany jest z upadkiem największej niegdyś na Pomorzu firmy BER z Chmielna.

- Byłem prezesem tej firmy i jestem z tego dumny - powiedział Karol Góralski. - Była ona potwornie zadłużona. Udało mi się jednak ją podnieść oraz spłacić długi firm prywatnych i wszystkie należności. Była to firma o ogromnym potencjale ekonomicznym. - Odszedłem w maju 1998 roku - dodał. - Później BER z różnych przyczyn splajtował. Nie interesowało mnie to już wówczas. Natomiast co do mojej pracy nikt nigdy nie miał żadnych zastrzeżeń.

Rada nadzorcza nie otrzyma wynagrodzenia do końca roku

Zarząd powiatu, który w stosunku do spółki jest Zgromadzeniem Wspólników (ponieważ jest stuprocentowym udziałowcem), wybrał trzyosobową radę nadzorczą. W jej skład wchodzą: przewodnicząca Maria Kowalewska-Koska (dawna burmistrzyni Kartuz), Adrian Kłos (przedstawiciel starostwa - audytor wewnętrzny) i Roman Kupper (ekonomista).

- Rada nadzorcza podjęła uchwałę, że do końca br. nie pobiera żadnego wynagrodzenia - powiedziała Janina Kwiecień. - W tej chwili pełne uposażenie otrzymuje jedynie likwidator (ok. 10 tys. zł. - przyp. red.).

"Żałuję, że przesunęliśmy proces likwidacji szpitala"

- Zadaniem nowo powołanej prezes jest przygotowanie całej dokumentacji niezbędnej do zarejestrowania spółki oraz utworzenia niepublicznego szpitala - powiedziała starosta Janina Kwiecień. - Chcemy to przeprowadzić możliwie jak najkrócej. Chcielibyśmy to zrealizować w ciągu dwóch miesięcy. Gdyby się to udało, to wówczas od pierwszego września br. zacząłby już działać szpital niepubliczny.

W wywiadzie dla dziennikarzy pani starosta przyznała, że żałuje przesunięcia terminu procesu likwidacji kartuskiej placówki zdrowia. Spowodowało to bowiem zwiększenie długu szpitala, który obecnie sięga około 15 mln złotych.

- Uważam, że zrobiliśmy błąd, ulegając złudnym zapowiedziom ustawy zdrowotnej - stwierdziła Janina Kwiecień. - Ustawy wciąż nie ma, a w jej projekcie jest oddłużenie tylko i wyłącznie zadłużeń związanych ze skarbówką i ZUS-em. My takowych nie mamy, więc nie kwalifikujemy się pod to zadłużenie. - Projekt ten przewiduje również możliwość udzielania kredytów szpitalom, które się przekształcą. Z tego nasza spółka będzie mogła skorzystać - dodała. - Wciąż jednak nie wiadomo kiedy będzie ta ustawa, więc niepotrzebnie czekaliśmy.

Piotr Borycki

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 14 - niezalogowany 2008-07-04 15:13:10

    PO pięknie realizuje swój plan, tyle powiem. Może za prę lat co niektórzy wyborcy uderzą się w głowę...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2008-07-04 14:23:28

    dziekuje, zlikwiduj to chyba i bedzie nas dwóch [ Dodano: Pią 04 Lip, 2008 14:24 ] Gdybysmy go sprzedali to nie miałoby dla nas znaczenia kto tam za ile pracuje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 14 - niezalogowany 2008-07-04 12:34:11

    idem się myć :P to samo tyczy się stanowiska burmistrza itd.. połowy rządu, spadku bezrobocia a potężnym wzrostem zatrudnienia w urzędzie pracy itd.. Po za tym kto nic nie umie, do niczego się nie nadaje.. na kogo idzie ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości