Reklama

Jerzy Matkowski wyjaśnia nieprawidłowości. Juliusz Zielonka naruszył dobra osobiste?

20/05/2008 18:11
Jerzy Matkowski, były dyrektor kartuskiego szpitala, zapowiedział, że pozwie Juliusza Zielonkę za naruszenie jego dóbr osobistych. Na zwołanej dzisiaj konferencji prasowej wyjaśniał wszystkie zarzuty, które postawił mu Juliusz Zielonka w piśmie skierowanym do prokuratury. Zdaniem Jerzego Matkowskiego mają one charakter pomówień.

- Gdy odchodziłem na emeryturę 31 stycznia br., nikt nie miał żadnych zapytań dotyczących wyjaśnienia jakichkolwiek nieprawidłowości - stwierdził były dyrektor szpitala. - Ponadto komisja rewizyjna powiatu przeprowadziła kontrole i również nie miała żadnych zastrzeżeń. Odchodząc, rozliczyłem się z wszelkich dóbr urzędowych, takich jak laptop i komórka. Zarzuty pana Juliusza Zielonki naruszyły moje dobra osobiste.

Podwyżki dla lekarzy

Zdaniem Jerzego Matkowskiego zarząd powiatu był informowany na bieżąco o sprawach szpitala, w tym między innymi o podwyżkach dla lekarzy.

- Rozmowy były prowadzone z lekarzami - stwierdził. - Nie mógł więc o tym nie wiedzieć Jerzy Ropel, który jest również członkiem zarządu powiatu. Ponadto, gdy odchodziłem na emeryturę, to pani starosta mówiła, iż wszelkie sprawy zostały załatwione prawidłowo. Nie było mowy o żadnych nieprawidłowościach.

21 stycznia br. wicestarosta Jerzy Żurawicz zażądał od dyrektora szpitala udzielenia informacji dotyczących procedury, którą przyjęto w czasie negocjacji prowadzonych z pracownikami szpitala w sprawie porozumień płacowych.

- Wówczas wyjaśniłem, że rokowania z pracownikami szpitala zostały przeprowadzone we wrześniu 2007 roku - oznajmił. - Powiadomiłem również, że były prowadzone dodatkowe rozmowy w styczniu br., gdzie przewidziano dla lekarzy regulacje płacowe w kwietniu i lipcu br. z klauzulą zależności od wykonanego kontraktu. A więc jeżeli wykonają oni kontrakt w 80 procentach, to dostaną wspomnianą podwyżkę. Z tego, co pamiętam, zostały one ustalone na 300-400 złotych.

A co z pożyczką?

- Chodzi o pożyczki restrukturyzacyjne (pożyczka państwowa) w wysokości ponad 2 mln złotych, które otrzymaliśmy w trzech transzach - powiedział Jerzy Matkowski. - Po około roku przyszło do nas z banku zawiadomienie, że przekroczyliśmy należności i zażądano od nas zwrotu pożyczki. W związku z tym, że musieliśmy jakoś pokryć zobowiązania szpitala, złożyliśmy zapytanie ofertowe o udzielenie pożyczki w wysokości 500 tys. złotych.

Na początku września ubiegłego roku wpłynęły trzy oferty. Złożyły je: firma Electus z Lublina - łączny koszt pożyczki - 61 tys. zł (brutto), firma Magellan z Łodzi - 67 tys. zł (brutto) oraz Remedis z Poznania - 53,2 tys. zł (brutto).

- Niestety, z powodu nie wyrażenia przez Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ w Gdańsku zgody na przeniesienie cesji wierzytelności przysługujących szpitalowi, nie mogliśmy zawrzeć umowy z Remedis - stwierdził Jerzy Matkowski. - W takim wypadku pozostało nam przyjęcie mniej korzystnej oferty złożonej przez Electus.

Dzięki tej pożyczce szpital mógł uregulować zaległości. Zdaniem byłego dyrektora nie miał on powodu, aby powiadomiać o niej zarząd powiatu.

- Starostwo jest jedynie organem założycielskim, a szpital jest samodzielnym zakładem - oznajmił. - Jako dyrektor tej placówki zajmowałem się finansami. Poza tym szpital nic na tym nie stracił, ponieważ udało mi się zawrzeć porozumienie z NFZ, dzięki któremu pożyczka restrukturyzacyjna została umorzona w 100 procentach.

"Pan Juliusz Zielonka mówił rzeczy księżycowe"

- Jeśli zaś chodzi o wynajem pomieszczeń, to uważam, że umowy były podpisane na wystarczająco duże pieniądze, tj. 14 zł za metr kwadratowy - powiedział Jerzy Matkowski. - Dotyczyły one najmu prosektorium, części gruntu, gdzie obecnie znajduje się sklepik oraz pracowni komputerowej. Natomiast jeśli chodzi o umowy, które rzekomo zniknęły, to muszę stwierdzić, że nie zostały one w ogóle zawarte. Były to wstępne umowy, które po prostu nie zostały sfinalizowane.

Kontrola komisji rewizyjnej w sprawie podwyżek lekarzy

W marcu tego roku komisja rewizyjna powiatu przeprowadziła kontrolę w szpitalu. Między innymi sprawdziła protokół z negocjacji ze Związkiem Zawodowym Lekarzy z dnia 31 grudnia 2007, podczas których zawarto porozumienie o podwyżkach.

- Jak się dowiedzieliśmy, o tej umowie członkowie zarządu nic nie wiedzieli, a tym samym jej nie zaakceptowali - oznajmił Ryszard Peek, przewodniczący komisji rewizyjnej. - Niestety, ta umowa przewiduje duże podwyżki, na które szpitala nie będzie stać. Musimy obecnie zasięgnąć opinii prawnej, czy jest możliwość zerwania tej umowy i jakie mogłyby być tego skutki. Jeżeli prawnie nie będzie to możliwe, to pozostaje mieć nadzieję, że lekarze zrzekną się tych podwyżek.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 14 - niezalogowany 2008-05-20 18:36:48

    fajnie by było jednak mam pewne obawy...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    cygan - niezalogowany 2008-05-20 18:28:03

    dokładnie, widocznie lista pozwanych będzie się zwiększać :) może dzięki temu prokuratura zajmie sie w końcu wyjaśnieniem poruszonych kwestii.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    King Of Snake - niezalogowany 2008-05-20 18:14:53

    Żeby ktoś nie pomyślał, że staję po stronie JZ, ale o ile pamiętam Pani Starosta przyznała rację słowom JZ o nieprawidłowościach podzas dyrektorowania Matkowskiego

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości