Podczas wtorkowego spotkania z mieszkańcami w Jelonku KWW Dobra Zmiana zaprezentowała swojego kandydata na wójta gminy Sierakowice. Jest nim Mariusz Labuda - radny obecnej kadencji. Podczas zebrania ubiegający się o fotel włodarza gminy odpowiadał na pytania zgromadzonych. Pytania dotyczyły dróg, planów zagospodarowania przestrzennego, czy dotychczasowych układów.
Po prezentacji kandydatów do Rady Gminy Sierakowice nadszedł czas na spotkania mieszkańców. We wtorek kandydaci KWW Dobra Zmiany spotkali się z lokalną społecznością w Szkole Podstawowej w Jelonku.
- Wychodzimy z założenia, że Rada Gminy realizuje w miarę możliwości wszystkie postulaty wyborców tj. mieszkańców naszej gminy. Nasze działania w kadencji 2024-2029 będą ukierunkowane na pracę na rzecz lokalnej społeczności, przywrócenie linii kolejowej Lębork - Sierakowice - Kartuzy, budowę dróg, chodników i ścieżek rowerowych, przygotowanie projektu obwodnicy Sierakowic, zadbanie o miejsca odpoczynku i rekreacji, zaangażowanie młodych ludzi na rzecz rozwoju naszej gminy, wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw, optymalne wykorzystanie nowo powstałego centrum kultury, zadbanie o bezpieczeństwo mieszkańców - wymieniano plany komitetu.Reklama
Głównym punktem spotkania była jednak prezentacja kandydata na wójta gminy Sierakowice. A po Rafale Makuracie, Mirosławie Kuczkowskim, Tomaszu Grzenkowiczu jest to już czwarta osoba, która będzie ubiegała się o to najważniejsze stanowisko w gminie. Kandydatem KWW Dobra Zmiana został Mariusz Labuda - obecny radny Rady Gminy Sierakowice, przedsiębiorca ze Starej Maszyny.
- Czuję się odpowiedzialny za moje koleżanki i kolegów z Dobrej Zmiany. Jako wójt chciałbym zajmować się sprawami, które są często i gęsto małym kosztem dla gminy, a dużą wolnością dla mieszkańców. Jako radny spotykałem się z tym na co dzień. Ludzie nie przychodzili do mnie prosić o asfalt, tylko o jedną lampę, próg zwalniający itp. To są rzeczy, które najbardziej męczą ludzi - podkreślał Mariusz Labuda.Reklama
Po krótkiej prezentacji nadszedł czas na pytania od mieszkańców. Wśród nich nie zabrakło pytać o połączenie kolejowej Sierakowic z Trójmiastem.
- Na jesień, najpóźniej na wiosnę przyszłego roku rozpocznie się budowa linii kolejowej Sierakowice - Kartuzy. Są już pieniądze z KPO, także nie muszę obiecywać tej inwestycji, bo to już jest po prostu klepnięte, a my jako gmina nie będziemy po prostu przeszkadzać, tylko kibicować. Z tego co wiem, to najpóźniej w ciągu dwóch lat pociągi mają już pojechać do Kartuz, a w trochę późniejszym terminie w kierunku Lęborka - odpowiadał radny Mariusz Labuda.Reklama
Nie zabrakło też pytań o drogi, ale także plany zagospodarowania przestrzennego, czy układy w gminie.
- Chce pan wystartować na funkcję, którą przez ponad 30 lat dzierżył pewny układ. Czy zdaje sobie pan sprawę jak poważna jest to sprawa. Oczywiście życzę panu sukcesu. W poszczególnych wiadomościach są zawsze plany zagospodarowania przestrzennego. Gmina Sierakowice skutecznie w porównaniu do innych gmin w kraju, to robi. Są one jednak wykonywane przez firmy zewnętrzne, a potem przyjmowane przez radnych, choć często radni nie mają pojęcia co w nich jest, a moim zdaniem radny danej miejscowości powinien zapoznać się z tym, co w danym planie się znajduje. Tylko nie przez godzinę, to trzeba przez trzy dni posiedzieć. I jeszcze porozmawiać z ludźmi. Ja zawsze wnosiłem uwagi do takich dokumentów. Moich propozycji nie uwzględniono, a na dodatek nigdy nie otrzymałem odpowiedzi. Gmina nie odpowiada temu, kto składa propozycje i uwagi, tylko odpowiada wszystkim, którzy takie wnioski składają. Podejrzewam, że jest to łamanie prawa. Co jeszcze - związki zawodowe. Ludzie boją się zakładać związki zawodowe w naszych przedsiębiorstwach, a mają ku temu prawo. Ba! Mają do zapisane w Konstytucji - podkreślał jeden z mieszkańców.
- Dziękuję za te pytania. Do wszystkich się nie odniosę, ale odnośnie tego pierwszego, które pan zadał, to też jestem tego zdania, że będzie ciężko wejść w buty poprzedniego włodarza po ponad 30 latach, ale ktoś musi się tego podjąć. Albo możemy nie próbować i czekać dziesięć lat i będzie tak, jak jest, albo chcemy coś zmienić. Odnośnie związków zawodowych, to myślę, że leży to w kompetencji pracowników, bo pracodawca, tej firmy o której pan myśli, nie może tego zabronić. Jeśli chodzi zaś o plany zagospodarowania przestrzennego, to powiem tak, pisane są one takim językiem, że tylko ktoś kto w tej branży siedzi potrafi to zrozumieć. W przypadku odpowiedzi, uważam, że to, że odpowiedź była internetowo, jest to oburzające. My chcemy rozmawiać z ludźmi. Po to powstała Dobra Zmiana i o takie rzeczy będziemy walczyć - odpowiadał Mariusz Labuda.
Kolejne spotkania zaplanowano w Załakowie i Tuchlinie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze