Reklama

Jest nowe stowarzyszenie na rzecz szpitala

15/06/2010 12:53
Dotychczas znane było tylko jedno – DLA ZDROWIA, które wspomagało Oddział Wewnętrzny kartuskiego szpitala. Teraz mamy drugie – AD INTENDE – Z SERCEM, które ma uprawnienia, by wspomagać z kolei Oddział Chirurgii naszego szpitala.

Gdyby sięgnąć wstecz, to już podczas naszego wywiadu z ordynatorem, doktorem Jerzym Roplem, który ukazał się 2 lata temu, pojawiły się wstępne spekulacje odnośnie powołania takiego stowarzyszenia. Wtedy, zdaniem J. Ropla, było za wcześnie. Dziś sytuacja oddziału, szpitala, również prawna, zmieniła się na tyle, że można było taki podmiot powołać.

– Staramy się jak możemy, gromadzić środki na rzecz naszego oddziału – mówi Jerzy Ropel. – Wcześniej było to niemożliwe, bo sytuacja prawna szpitala na to nie pozwalała. Dziś już możemy spokojnie ubiegać się o przyznanie nam statusu stowarzyszenia, które zostało nazwane „Ad intende – z sercem”. Takie mamy czasy, że musimy do pacjentów zwracać się o pomoc. Znając naszych mieszkańców, jestem dobrej myśli, że prędzej czy później, uda nam się doposażyć nasz oddział. W tej chwili dopiero powstajemy, dokumenty są w sądzie. Teraz musimy czekać. Co istotne, spółka, która powstała, obejmuje nie tylko ludzi szpitala, ale też naszych mieszkańców, czyli potencjalnych pacjentów naszego oddziału. Osobiście nie wszedłem do zarządu, liczę na osoby, które całym sercem będą nas wspierać. Z lekarzy prezesem został Jacek Wesołowski. Wierzę w niego i w to, że z pozostałymi osobami z zarządu, dużo na rzecz naszego oddziału zdziała.

Doktor Ropel nie krył, jakie potrzeby są przed Oddziałem Chirurgii.
– Pierwszym sukcesem tego stowarzyszenia byłoby pozyskanie pieniążków na nowe łóżka i szkolenia naukowe, zarówno dla lekarzy, jak i pielęgniarek. Medycyna idzie do przodu, musimy wciąż uzupełniać naszą wiedzę. Jeśli chodzi o łóżka, to mamy już część nowych, ale wciąż pod tym względem odczuwamy, a raczej pacjenci odczuwają, braki. Druga sprawa to aparatura. Tu chyba nie muszę nic dodawać, bo jesteśmy w Unii i musimy tym standardom sprostać. Największym moim marzeniem, co powtarzam od lat, jest nowy blok operacyjny. Zdaję sobie sprawę, że to wszystko wymaga lat pracy i współpracy, a także mnóstwa pieniędzy, ale jak rozłożymy ręce i nic nie będziemy robić, to nic nie będziemy mieli – dodał J. Ropel.

Czy nowe stowarzyszenie pomoże ziścić te marzenia? Czy uda się polepszyć komfort pacjentów na oddziale? Czy uda się dzięki lepszej aparaturze efektywniej diagnozować chorych? I wreszcie, czy będzie nowy blok operacyjny, spełniający standardy unijne? Pytania niby retoryczne, ale kto wie...?

Lucyna Puzdrowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości