Reklama

Jubileuszowe sprzątanie Raduni z rekordową frekwencją

W sobotę wędkarze, strażacy-ochotnicy, strażnicy leśni, harcerze, kajakarze oraz mieszkańcy przeprowadzili akcję sprzątania rzeki Radunia. Była to jubileuszowa dziesiąta edycja tej inicjatywy, która spotkała się z rekordową liczbą uczestników. Wspólnie potok sprzątało ponad sto osób. Niestety mieli co robić, bo śmieci wciąż przybywa.

Inicjatywa sprzątania rzeki Raduni wypłynęła od wędkarzy. To oni przed dekadą po raz pierwszy zabrali się za sprzątanie kaszubskiego potoku. Co roku w akcji uczestniczy Społeczna Straż Rybacka, koło wędkarskie i klub wędkarski. Od ośmiu lat pomagają też druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrzycach zaopatrzeni w swoją łódź. Po raz piąty do akcji dołączyła też grupa młodzieży pod opieką sołtysa Kiełpina, po raz trzeci Ochotnicza Straż Pożarna w Somoninie, po raz drugi w akcję zaangażowali się również strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Goręczynie oraz kajakarze, a po raz pierwszy Straż Leśna w Kartuzach i Kaszubski Park Krajobrazowy.

Dziesiąta jubileuszowa akcja spotkała się z rekordową frekwencją wśród uczestników. W sumie za uprzątnięcie rzeki na odcinku od jeziora Trzebno do rezerwatu Jaru Raduni, w sobotę zabrało się ponad sto osób. Po ponad trzech godzinach pracy i przejściu około 19 kilometrów wzdłuż potoku na swoim koncie mieli pełen kontener śmieci.

Reklama

- Akcja sprzątania przebiegła bardzo sprawnie. Posprzątaliśmy rzekę od Goręczyna aż po rezerwat Jaru Raduni. Jest to nasza dziesiąta akcja i po raz pierwszy mam tak dużą frekwencję wśród uczestników. Jestem zaskoczony. Dzięki tak dużej liczbie uczestników uprzątnęliśmy nie tylko dno i brzeg rzeki Radunia, ale też część lasu. Niestety mimo iż sprzątamy co roku ten sam odcinek, liczba śmieci wciąż jest na porównywalnym poziomie. Co prawda w tym roku nie ujawniliśmy żadnych odpadów budowlanych czy wielkogabarytowych, ale w rzece znaleziono barierkę od ścieżki rowerowej. Generalnie jest źle, bo śmieci w rzece i lasach nie powinno być w ogóle - przyznaje Komendant Powiatowy Społecznej Straży Rybackiej, Wojciech Gillmeister.

Akcję sprzątania rzeki Raduni tradycyjnie wsparły Lokalna Grupa Rybacka oraz samorządy gmin Kartuzy i Somonino.

Reklama

- Jest to bardzo potrzebna inicjatywa. Chociaż wolałbym, aby takie inicjatywy nie były potrzebne, bo nie byłoby czego sprzątać. Chciałbym podziękować wszystkim za wspólne sprzątanie dla dobra naszego środowiska. Cieszy mnie, że z roku na rok przybywa chętnych do wzięcia udziału w tej akcji  - podkreślał wójt gminy Somonino Marian Kowalewski. 

Włodarz Somonina wręczył też specjalne statuetki inicjatorowi akcji Wojciechowi Gillmeister oraz ochotniczym strażom pożarnym z terenu gminy Somonino.

Po ciężkiej pracy był i czas na odpoczynek. Na zakończenie wszyscy zasiedli przy wspólnym ognisku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości