Są wielkie i kuliste. Zwisające, wspinające lub pełzające. Swoistego uroku dodają im kolce, które mogą być iglaste, szydłowate, spłaszczone i sztyletowate. Są też i takie, które w ogóle ich nie posiadają. Do tego dochodzi jeszcze cała mozaika barw - żółte, czerwone, rubinowe bądź karminowe. Dożywają sędziwego wieku, bo nawet 600 lat. Ich ojczyzną jest Ameryka. O czym mowa? Oczywiście, o kaktusach.
Wielkim pasjonatem tych ciekawych roślin jest Mieczysław Burghardt. Na dzisiaj zaprosił on do swojego pensjonatu Zielony Młyn w Ostrzycach trzydziestu hobbistów z całej Polski na IX Zjazd Miłośników Kaktusów. Odbędą się m. in. prelekcje dotyczące stanowisk naturalnych, a ci, którzy jeżdżą specjalnie, aby szukać nowych gatunków, ponieważ nie wszystkie są jeszcze odkryte, będą opowiadać o swoich wyprawach do Ameryki.
- Fascynacja kaktusami zaczęła się już we wczesnej młodości – wyznał pan Mieczysław. – Na początku były to odwiedziny w kwiaciarniach, potem wertowałem książkę Włodzimierza Senety, kultowy, bo pierwszy powojenny egzemplarz dla kaktusiarzy, no i zacząłem gromadzić kaktusy na werandzie w domu moich rodziców. Od dzieciństwa właśnie te rośliny wyjątkowo przykuwały moją uwagę i tak pozostało do dzisiaj.
Po ukończeniu studiów w Olsztynie (jest z wykształcenia ichtiologiem) znalazł się w Ostrzycach. Tam 25 lat temu wybudował szklarnię, w której dzisiaj ma swoje królestwo kaktusów.
- Zacząłem wysiewać kaktusy, a także sprowadzać z zagranicy te gatunki, które mnie interesowały – powiedział mój rozmówca. - Ile mam w swojej kolekcji w tej chwili kaktusów? Nie liczę tego. Około 100 gatunków, z których część ginie, wysiewam co roku. W tej chwili mam około 1000 taksonów.
Jest kilka interesujących, ale bardzo trudnych do wyhodowania, rodzajów, na przykład Uebelmania, która rośnie w Brazylii i Buiningia. Mieczysława Burghardta interesują szczególnie dwa gatunki z rodzaju Ferocactus. Kaktus rosnący w Meksyku - kulisty, wielki, posiadający około metra średnicy i Espostoa – kolumnowy, pokryty białymi włosami, rosnący w Peru i Ekwadorze. Ma je, oczywiście, w swojej kolekcji.
Okazuje się, że wszystkie kaktusy kwitną. Są i takie, które kwitną w wieku... 100 lat, a nawet jeszcze starsze. Kaktus może dożyć 500 – 600 lat. Pan Mieczysław w swojej kolekcji ma kilka egzemplarzy, które liczą sobie 40 lat. To te, które zasiał, będąc jeszcze uczniem podstawówki.
- Pierwszy raz byłem w Ameryce Południowej z ojcem, gdy miałem 17 lat – wspominał pan Burghardt. - Zwiedziłem wówczas ważniejsze porty Chile, Peru, Kolumbii, Wenezueli i Ekwadoru. W 2003 roku pojechałem do Ekwadoru, aby zobaczyć kaktusy w trudno dostępnych górach. Pięć lat później byłem w Peru, by móc na własne oczy obejrzeć stanowiska naturalne kaktusów rodzaju Espostoa. Zebrałem tam nasiona, które czekają na zasiew.
- Moim marzeniem jest ponowny wyjazd do Ameryki Południowej i tam odnaleźć nowy gatunek kaktusa – wyznał szczerze na zakończenie rozmowy Mieczysław Burghardt. – Ta pasja to nieustające hobby, które polecam każdemu. Nie można się nim bowiem nasycić do końca i właśnie to jest najpiękniejsze.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze