Reklama

Kaktusy - niekończąca się pasja... IX Zjazd Miłośników Kaktusów w Ostrzycach

16/05/2008 13:22
Są wielkie i kuliste. Zwisające, wspinające lub pełzające. Swoistego uroku dodają im kolce, które mogą być iglaste, szydłowate, spłaszczone i sztyletowate. Są też i takie, które w ogóle ich nie posiadają. Do tego dochodzi jeszcze cała mozaika barw - żółte, czerwone, rubinowe bądź karminowe. Dożywają sędziwego wieku, bo nawet 600 lat. Ich ojczyzną jest Ameryka. O czym mowa? Oczywiście, o kaktusach.

Wielkim pasjonatem tych ciekawych roślin jest Mieczysław Burghardt. Na dzisiaj zaprosił on do swojego pensjonatu Zielony Młyn w Ostrzycach trzydziestu hobbistów z całej Polski na IX Zjazd Miłośników Kaktusów. Odbędą się m. in. prelekcje dotyczące stanowisk naturalnych, a ci, którzy jeżdżą specjalnie, aby szukać nowych gatunków, ponieważ nie wszystkie są jeszcze odkryte, będą opowiadać o swoich wyprawach do Ameryki.

- Fascynacja kaktusami zaczęła się już we wczesnej młodości – wyznał pan Mieczysław. – Na początku były to odwiedziny w kwiaciarniach, potem wertowałem książkę Włodzimierza Senety, kultowy, bo pierwszy powojenny egzemplarz dla kaktusiarzy, no i zacząłem gromadzić kaktusy na werandzie w domu moich rodziców. Od dzieciństwa właśnie te rośliny wyjątkowo przykuwały moją uwagę i tak pozostało do dzisiaj.

Po ukończeniu studiów w Olsztynie (jest z wykształcenia ichtiologiem) znalazł się w Ostrzycach. Tam 25 lat temu wybudował szklarnię, w której dzisiaj ma swoje królestwo kaktusów.

- Zacząłem wysiewać kaktusy, a także sprowadzać z zagranicy te gatunki, które mnie interesowały – powiedział mój rozmówca. - Ile mam w swojej kolekcji w tej chwili kaktusów? Nie liczę tego. Około 100 gatunków, z których część ginie, wysiewam co roku. W tej chwili mam około 1000 taksonów.

Jest kilka interesujących, ale bardzo trudnych do wyhodowania, rodzajów, na przykład Uebelmania, która rośnie w Brazylii i Buiningia. Mieczysława Burghardta interesują szczególnie dwa gatunki z rodzaju Ferocactus. Kaktus rosnący w Meksyku - kulisty, wielki, posiadający około metra średnicy i Espostoa – kolumnowy, pokryty białymi włosami, rosnący w Peru i Ekwadorze. Ma je, oczywiście, w swojej kolekcji.

Okazuje się, że wszystkie kaktusy kwitną. Są i takie, które kwitną w wieku... 100 lat, a nawet jeszcze starsze. Kaktus może dożyć 500 – 600 lat. Pan Mieczysław w swojej kolekcji ma kilka egzemplarzy, które liczą sobie 40 lat. To te, które zasiał, będąc jeszcze uczniem podstawówki.

- Pierwszy raz byłem w Ameryce Południowej z ojcem, gdy miałem 17 lat – wspominał pan Burghardt. - Zwiedziłem wówczas ważniejsze porty Chile, Peru, Kolumbii, Wenezueli i Ekwadoru. W 2003 roku pojechałem do Ekwadoru, aby zobaczyć kaktusy w trudno dostępnych górach. Pięć lat później byłem w Peru, by móc na własne oczy obejrzeć stanowiska naturalne kaktusów rodzaju Espostoa. Zebrałem tam nasiona, które czekają na zasiew.

- Moim marzeniem jest ponowny wyjazd do Ameryki Południowej i tam odnaleźć nowy gatunek kaktusa – wyznał szczerze na zakończenie rozmowy Mieczysław Burghardt. – Ta pasja to nieustające hobby, które polecam każdemu. Nie można się nim bowiem nasycić do końca i właśnie to jest najpiękniejsze.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości