Tradycyjnie już pomnik na leśnej łące w Kaliskach był miejscem, w którym kombatanci, samorządowcy, delegacje służb mundurowych i szkół złożyły hołd ofiarom wojny. Uroczystość odbyła się z okazji 77. rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz Dnia Weterana Walk o Niepodległość.
Uroczystości rozpoczęły się w kościele pw. św. Kazimierza w Kartuzach mszą świętą w intencji ofiar II wojny światowej. Po niej uczestnicy obchodów przejechali do kaliskiego lasu, gdzie na leśnej łące znajduje się pomnik upamiętniający ludzi, którzy walkę za wolność Ojczyzny przelali własną krwią.
- 4 września w Kartuzach już byli okupanci i w tym czasie rozpoczął się terror. Wyłapywano i osadzano w więzieniach przedstawicieli inteligencji kaszubskiej, którzy pracowali dla dobra Ojczyzny, tworzyli kulturę i gospodarkę tej Ziemi. Po krótkim pobycie w więzieniu, tu znaleźli swój koniec. 8 września rozpoczęły się masowe egzekucje mieszkańców ziemi kartuskiej. Ile jest takich mogił, jak ta kaliska, których do dziś nikt nie poznał i nie znalazł. W tych lasach jest wielu niemych, którzy mówią o tragizmie II wojny światowej. Zginęło wiele osób, które kochały swoją Ojczyznę, było dobrymi Polakami. Odziedziczyliśmy po nich testament, który mówi, że musimy o nich pamiętać i będzie pamiętać - mówił burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński.
- Ten testament dotyczy także was, droga młodzieży, bo to wy musicie pamiętać o bohaterach z tamtych lat. O tych, którzy ginęli, aby wy dzisiaj mogliście mieć wolną i niepodległą Polskę, żeby być i żyć w jednej, zjednoczonej Europie. To wy musicie o tym pamiętać, bo to wy będzie tworzyć przyszłość naszej ojczyzny - podsumował.
Po wystąpieniu włodarza Kartuz odbył się Apel Poległych, zaś delegacje służb mundurowych, samorządowców, harcerzy oraz szkół złożyli kwiaty pod obeliskiem. Uroczystość pod pomnikiem zwieńczył program artystyczno - patriotyczny w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 w Kartuzach.
Na zakończenie burmistrz Kartuz zaapelował też do wszystkich, którzy mogą posiadać informacje o osobach, które zginęły właśnie w kaliskim lesie w czasie II wojny światowe, o to, by podzielić się tymi wiadomościami.
- Chcielibyśmy, a ta tablica nie była bezimienna, aby znalazły się tu nazwiska naszych wspaniałych rodaków, mieszkańców ziemi kaszubskiej, Kartuz, abyśmy wiedzieli komu zawdzięczamy naszą historię, komu jesteśmy wdzięczni za dar życia. Proszę, abyśmy wszyscy włączyli się właśnie w poszukiwanie tych nazwisk. Wiele dokumentów zostało zniszczonych, ale w pamięci naszych ojców, dziadków jeszcze tkwią informacje i nazwiska, które możecie Państwo dostarczyć do nas - apelował Mieczysław Gołuński.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze