W poniedziałek około godziny 16 wybuchł duży pożar w budynku owczarni w Kameli. Płomienie strawiły dach i częściowo wnętrze obiektu. W środku nie znajdowały się na szczęście zwierzęta, a jedynie słoma.
Do pożaru zadysponowano aż sześć jednostek, po jednej z Kartuz, Egiertowa, Hopowa, Somonina oraz Szymbarku. Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, zastana płonącą konstrukcję i pokrycie dachowe po budynku owczarni. W środku nie znajdowały się na szczęście zwierzęta, gdyż obiekt nie pełnił już pierwotnej funkcji. Składowano tam słomę oraz sprzęty rolnicze.
Ogień strawił 290 m2 dachu, około 24 ton słomy, a także przewracarkę do siana i kosiarkę rotacyjną. Straty oszacowano wstępnie na 35.000 złotych.
Znana jest już także najbardziej prawdopodobna przyczyna pożaru. Jak ustalili strażacy, doszło najpewniej do zaprószenia ognia przez osoby nieletnie.
Komentarze