Reklama

Kamienne gody państwa Ireny i Władysława Wichertów z Węsior

Takie jubileusze to dziś niezwykła rzadkość. Państwo Irena i Władysław Wichertowie z Węsior świętowali Kamienne Gody. W tym roku minęło dokładnie 70 lat od momentu, gdy stojąc na ślubnym kobiercu przysięgali sobie przed Bogiem dozgonną miłość. I choć w drodze na ślub, mieli małego pecha, to już siedem dekad wspólnego życia było dla nich wielkim szczęściem. A recepta pary na tak długie i udane małżeństwo, jest prosta: miłość, zgoda i wzajemne zrozumienie.

Pani Irena urodziła się 19 kwietnia 1931 roku, pan Władysław 6 lipca 1927 roku. 10 kwietnia 1950 roku w obecności najbliższych ślubowali sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską, trwanie razem w zdrowiu i w chorobie, na dobre i złe. Od tego momentu minęło już siedem dekad, a państwo Irena i Władysław Wichertowie doskonale pamiętają tę chwilę. 

- Pamiętam dokładnie ten dzień. Było ładnie. Jechaliśmy do kościoła bryczką. Wyjechaliśmy za Węsiory i od bryczki odpadło koło. Wszyscy mówili "o, będzie nieszczęście". A ja miałam szczęście. Wielkie szczęście. Jesteśmy już 70 lat razem - przyznaje ze wzruszeniem pani Irena.

Reklama

- Gdy popsuła się bryczka, udaliśmy się do ludzi, którzy mieszkali opodal. Dali nam inną bryczkę i pojechaliśmy. No i tak jesteśmy razem, przeżyliśmy wspólnie całe życie. Raz żona mi dokuczała, raz ja jej, i tak minęło 70 lat - dodaje pan Władysław.

- Było raz dobrze, raz gorzej. Jak to w życiu, ale ze swojego życia jestem bardzo zadowolona. Doczekaliśmy się trzech córek i syna. Jedna córka zmarła tuż po urodzeniu. Jestem dumna ze swoich dzieci - zaznacza pani Irena. 

Recepta na wieloletni związek dla państwa Wichertów jest prosta. Miłość, wzajemne zrozumienie i zgoda. I zgodnie też przyznają, że czasami trzeba się pokłócić, by miłość była jeszcze silniejsza.

Reklama

- Po ślubie pierwszą pensję oddałem żonie, wszystkie późniejsze też. Teraz na emeryturze jest tak samo. Moja żona potrafiła rozporządzać pieniędzmi. Moja żona jest moją miłością i największą pociechą w życiu. Kłótnie tez bywały. Mieszkał tu niedaleko taki profesor. Przyznałem mu, że nie raz się kłócimy. Powiedział mi mądrą rzecz, gdyby nie było kłótni, nie byłoby miłości. W małżeństwie musi być kłótnia, bo wtedy miłość jest mocniejsza - podkreśla pan Władysław.

Jubilaci wychowali troje dzieci oraz doczekali się 11 wnuków i 22 prawnuków. Niestety życie doświadczyło ich też w najgorszy sposób. Przed dwoma laty w wypadku zginęła jedna z ich córek.

Reklama

- Proszę zapamiętać, że tęsknota jest najgorszym uczuciem, jakie może nas spotkać w życiu. Nie ma nic gorszego niż tęsknota za drugim człowiekiem - mówi pan Władysław.

Jubilaci od zawsze są związani z Węsiorami. Tuż po ślubie zakupili tu małą chatkę, którą w kolejnych latach remontowali i do dziś powstał okazały dom.

- Kiedyś była to lepianka. Rodzice odremontowali ten dom. Kupili go już po ślubie, szczególnie mama była bardzo szczęśliwa, że ma swój własny kąt. Mama zajmowała się gospodarstwem. Nie było ono duże. Poza pracą na swoim gospodarstwie, mama pomagała innym rolnikom w zamian za płody rolne. Kiedyś mówiło się, że odrabiała to, co dostała. Była bardzo pracowita. Lubiła robić na drutach. I robi do dziś. Wszystkie wnuki mają wydziergane na drutach swetry, szaliki, rękawiczki i skarpety. Jeszcze dziś babcia ceruje skarpety wnukom Tata z kolei przez ponad 40 lat pracował w gminnej spółdzielni. Był magazynierem zbożowym - opowiada córka Janina Gruchała.

Reklama

Jak dodaje, jej rodzice są doskonałym wzorem do naśladowania dla małżeństw, którzy chcą stworzyć ciepły, kochający dom dla swojej rodziny.

- Często wspominamy nasze dzieciństwo. I ciepło się je wspomina. Tata pracował w gminnej spółdzielni w Sulęczynie i jako dzieci otrzymywaliśmy paczki. Na choince wisiały cukierki, prezenty wysypywaliśmy do misek. Było biednie, ale atmosfera bardzo ciepła i rodzinna. Mieliśmy ciepły, kochający dom i taki właśnie też staram się stworzyć dla swojej rodziny. Moi rodzice są doskonałym przykładem ludzi, którzy potrafili stworzyć nam ciepły dom, dzięki któremu mamy piękne wspomnienia i wzór do naśladowania - akcentuje pani Janina, która wraz z mężem Janem w przyszłym roku będzie świętować złote gody.

Reklama

Choć od Kamiennych Godów państwa Wichertów minęły już niemal cztery miesiące, z uwagi na pandemię dopiero teraz zacnych jubilatów odwiedzili przedstawiciele sulęczyńskiego samorządu na czele z wójtem gminy Sulęczyno Bernardem Gruczą, Przewodniczącym Rady Gminy Sulęczyno Kazimierzem Glinieckim, Kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego Bogumiłą Paszylk oraz kierownikiem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.

- Dziękujemy wam za te wasze wspólne lata, które są symbolem wierności i miłości rodzinnej, dowodem wzajemnego zrozumienia istoty związku dwojga sobie bliskich, kochających się osób. Jesteście wzorem dla tych osób, które dopiero decydują się związać węzłem małżeńskim i założyć nową rodzinę - podkreślał wójt gminy Sulęczyno Bernard Grucza.

Reklama

- Gratuluję tak zacnego jubileuszu. W imieniu rady gminy chciałbym życzyć przede wszystkim zdrowia, wszelkiej pomyślności i sił na kolejne lata wspólnego życia - dodawał Kazimierz Gliniecki, Przewodniczący Rady Gminy Sulęczyno.

Oczywiście poza najserdeczniejszymi życzeniami, nie obyło się też bez upominków i prezentów, jak i toastu za zdrowie kamiennych jubilatów.

My również składamy dostojnym jubilatom najlepsze życzenia, przede wszystkim zdrowia, pogody ducha i by zawsze byli otoczeni najbliższymi.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-08-08 11:02:55

    Dalszych szczęśliwych lat razem. Ale takich par będzie coraz mniej, mimo wysiłków pis by utrzymać rodziny w starym kształcie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-08-08 12:59:55

    To prawda.Nie jest łatwo.Niektórym się udaje.Ale tylko wówczas,gdy umiemy dawać,a nie patrzeć ile będę z tego mieć...

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-08-08 22:41:03

    Witam moja stara mnie nie słucha zawsze źle A gdzie jeszcze gody ????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości