Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wątek termomodernizacyjny - ładnie nazwane - wątek termomodernizacyjny pana Lipkowskiego :grin: Gdyby pan Lipkowski nie był politykiem to jego sprawa jest zwykłą sprawą, którą skierował prokurator do sądu na wniosek mediów, które doniosły o przestęstwie. Jednak pan Lipkowski jest RADNYM POWIATOWYM, MA AMBICJE POLITRYCZNE I KONTAKTY Z POLITYKAMI. Takie osoby nie powinny sie kręcić przy politykach, bo przyniosą im kłopoty. Wątek termomodernizacyjny pana Lipkowskiego z pewnością nie zaszkodzi mu w zostaniu radnym (sprawa "na szczęście" wyszła późno, ale nie powinien on ubiegać się w takiej sytuacji o mandat. Chciałabym, aby ludzie umieli usunąć sie "cichutko" jeśli mają za uszami. Bo po co rwać szaty i niewinnego z siebie robić. Relatywizm obrońców pana Lipkowskiego jest ciekawy. Gołuński ma mieć sprawę i Lipkowski ma mieć sprawę - w obydwu przypadkach chodzi o fałszowanie dokumentów. Czyż nie ma podobiństwa w działaniu dwóch stron. Dla mnie w takiej sytuacji tylko ktoś spoza układu jest w stanie przynajmniej trzeźwo oceniać sytuację. W niedzielę głosuję na Elę! A Gryfiątko witam na forum i inofrmuję, że mam do sprzedania tanio dobry wybielacz, bo może zabraknąć :grin: Panie Zdzisławie Lipkowski - panie radny kadencji 2006-10 jest pan pierwszą "czarną owcą" w samorządzie, bo zaczyna pan kadencję ze sprawą sądową. W tym wypadku zwycięstwo zostaje przyćmione stylem. [ Dodano: Pią 10 Lis, 2006 22:50 ] Tak trzeba było mówić z góry i poinformować opinię publiczną z góry, że ten występek jest w dobrej intencji i przyświeca temu jasny zbozny cel uratowania środków, które byśmy stracili. Gdyby to wiedział cały powiat to, nie ma sprawy, ale wyborcy opinia publiczna nic nie wiedziała, a trzeba było dac cynk, że to takie pozory, bo przecież inaczej się nie da. A tak jajieś pismaki z braku lepszego zajęcia sprawę wywęszyły i żyć nie dają, kaszana wyszła. Wszyscy kompinujemy przecież. :lol: a od władzy wymagamy uczciwości. Nie wiem, ku-wa, ja pier... ześwirować mozna, sąd się do*ebał, a człowiek chciał na radnego, teraz mu wyrzuty robią i z ulotek trzeba wymazać uczciwość i zastąpić hasłem "dobre chęci". Popier*olone to, fako jest wporzo a mu pod góre robio. P o l i t y c z n e jak nic, s p i s e k Beka na całego...
I jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
Witam wszystkich, tym samym inaugurując moją działalność na forum. Do tej pory sledziłem jedynie dyskusję w wątku o "termomodernizacyjnych machlojach" i poniższy cytat skłonił mnie do wyrażenia swojego zdania. To dobre pytanie, na które faktycznie nikt nie odpowiedział - może poza użytkownikiem "cma", który spytał nieco dramatycznie, "Czy osoba ta (Zdzisław Lipkowski jest godna pełnienia funkcji wymagającej zaufania publicznego?", dając temu samemu wyraz swojego niepokoju z tego powodu. Możemy zatem uznać, że został pokrzywdzony. Fakt, że poświadczono nieprawdę, jest bezsporny. Twierdzenie, że jest to czyn naganny i dyskwalifikujący p. Lipkowskiego jako ewentualnego radnego jest, moim zdaniem, mocno nietrafione. Dlaczego? Co by się stało, gdyby p. Lipkowski nie podpisałby protokołu odbioru? Dotacja z Ministerstwa Zdrowia musiałaby wrócić do Warszawy, a w tej sytuacji szkoda dla ogółu (czytaj pracowników i interesantów Sanepidu) byłaby niezaprzeczalna, nie wspominając o dużo poważniejszej aferze związanej ze zmarnotrawieniem dużo większej kwoty "naszych, publicznych pieniędzy", jak napisał "cma". Nie mnie osądzać, czy wykonawca zawalił sprawę i czy mógł wcześniej położyć tynk. Może naiwnie liczył na wyższe temperatury w grudniu. Natomiast wiem, że standardową praktyką w budownictwie jest potwierdzanie, że budowa postępuje zgodnie z planem, jeśli nie ma poważnych problemów. Gdyby trzymać się ściśle litery prawa w KAŻDEJ podobnej sytuacji, każdy drobiazg urastałby do poważnej przeszkody w jakichkolwiek rozliczeniach. Zwłaszcza teraz, kiedy jesteśmy w Unii Europejskiej i marnotrawimy niebagatelne sumy, które mogłyby wspomóc inwestycje w Polsce. A co się nie dzieje, ze względu na przestarzałe prawo budowlane. Oczywiście, wielu użytkowników może zarzucić mi balansowanie na krawędzi. Tylko że dam głowę, że każda z osób, które mogłaby mi to zarzucić, sama była w podobnej sytuacji - złamała prawo, nie szkodząc przy tym nikomu ani nie mając po temu NAJMNIEJSZEGO zamiaru. Czy p. Lipkowski jest winny? Nie, póki nie orzeknie tego sąd. Czy jego konkretne działanie w 1 przypadku z wielu w jego pracy jako inżyniera, doprowadziło do czyjejkolwiek szkody? Moim zdaniem nie. Czy natomiast przyniosło coś dobrego? Tak, umożliwiło zakończenie inwestycji. Tak jak pisze p. Lipkowski, I ja mu wierzę.
W dzisiejszych czasach wszyscy we wszystkim maja jakis interes...
Bardzo cyniczne podejście. W Atenach cynicy głosili swoje idee koło psiej bramy, a w Kartuzach głoszą to z aeropagu, no cóż... żałosne
Temat uruchomiła prokuratura kończąc rozpoczęte z naszego zawiadomienia śledztwo. Artykuł ukazał się zaraz po rozstrzygnięciu sprawy przez prokuraturę, które miało miejsce 31 października, gdy przekazano akt oskarżenia w tej sprawie do kartuskiego sądu. Bardzo nam było miło, że pan u nas zagościł, podobnie jak pan Gembal. Każdy może do nas przyjść, drzwi są otwarte dla każdego. Pańska polemika jest daleko posuniętą insynuacją. Sprawa od samego początku była przez nas śledzona, zainteresowaliśmy się nią po sygnałach naszych czytelników, a to, że w sprawę zamieszany był pan Zdzisław Lipkowski, radny powiatowy, w zdumienie wprowadziło nawet nas. Nasza skromna redakcja niestety nie była w stanie wysłać swojego przedstawiciela, gdyż byliśmy zajęci innymi sprawami. Wydaje mi się, że doszukiwanie się przez pana złych intencji i premedytacji w naszych działaniach jest tylko wyrażanień pańskiej irytacji i rozczarowania całą sytuacją i szukania winnych. Czy kłamstwo jest naganne? Czy krzywoprzysięstwo jest naganne? Czy w końcu poświadczenie nieprawdy jest naganne? W wyniku poświadczenia nieprawdy przez m.in. Zdzisława Lipkowskiego, prywatnej firmie udzielono nieoprocentowanej pożyczki kwotę ponad 70.000 zł. Tej samej firmie darowano karę za zwłokę w pracach na kwotę ponad 10.000 zł. To wszystko z naszych, publicznych pieniędzy. Zastanawia mnie, czy osoba poświadczająca nieprawdę, poświadcza ją jako radny i czy nie ma skrupułów kłamać jako radny. Czy osoba ta jest godna pełnienia funkcji wymagającej zaufania publicznego. Fakt poświadczania nieprawdy przez p. Lipkowskiego jest bezsporny, o czym zaświadcza poniższy dokument: Otwarta pozostaje jedynie kwestia winy i odpowiedzialności. A mnie osobiście zastanawia czy przystoi radnemu umożliwianie wyłudzania pieniędzy podatników. Co będzie jak osoba o skrzywionym poczuciu dobra publicznego będzie decydowała o wydatkowaniu znacznie większych sum środków publicznych.
Ktokolwiek sprzyja tym działaniom wiadomo jest pewne , jest to gra polityczna w wykonaniu cienkich graczy! Z szumu który teraz robicie skorzystać może tylko Sean Connery . Najsmieszniejsze jednak jest to że nikt nie przedstawia uzytkownikom portalu ani też forum szczegołów afery i nie próbuje pokazać ani wykazać kto ucierpiał na "Wielkim przekręcie" Z Lipkowskiego.
Szanowni Państwo, Dziękuję za zabranie głosu uczestnikom forum, którzy wypowiedzieli się w sprawie artykułu o remoncie sanepidu. Jestem przekonany, że razem rozwikłamy zagadkę, kto i dlaczego tuż przed wyborami uruchomił ten temat. Wczoraj w południe poszedłem osobiście do siedziby portalu, aby doręczyć moje pismo z wnioskiem o sprostowanie omawianego artykułu. W biurze byli obecni p. Redaktor, p. Administrator i .... nikt inny jak człowiek do zadań specjalnych Juliusza Zielonki tj. Pan Robert Gębal. Siedział sobie z bardzo zadowoloną miną przy komputerze ramię w ramię z p. Redaktorem Świątkowskim. Gdy wszedłem z nieukrywaną satysfakcją zapytał mnie, co sądzę o tej "aferze"? Odpowiedziałem, że żadnej afery nie ma i tyle. To jest fakt i mam nadzieje, że nikt z tam obecnych temu nie zaprzeczy. Dla niewtajemniczonych wyjaśniam, iż p. Robert jest zaciekłym przeciwnikiem p. Z. Lipkowsiego. Problem ciągnie się z dawnych czasów, kiedy to p. Juliusz na zjeździe powiatowym PO RP pokonał p. Lipkowskiego. Na początku wydawało się, że kandydatura pana Zdzisława jest murowana i przejdzie bez problemu, ale po obliczeniu głosów okazało się, że ktoś po cichu stworzył nowy układ w powiatowej PO. Pojawiają się też dalsze znaki zapytania. O sprawie napisał portal, który dotychczas krytykował zaciekle Pana Burmistrza. Oczywistym jest ze temat wypłynął nie bez pomocy oponentów naszego komitetu, jednak zastanawiające jest, że dotychczasowi przeciwnicy są tak jednomyślni w działaniu w obecnej chwili. Do tego dochodzi brak przedstawiciela Portalu na poniedziałkowej konferencji poświęconej blokowaniu list - dziś obszerny artykuł poświęca temu zagadnieniu Express Kaszubski. Bloki do Gminy Kartuzy i Powiatu Kartuskiego, przeciwstawiają się odpowiednio komitetom wyborczym Pana Burmistrza w gminie i trzem innym komitetom w powiecie. Ciekaw jestem, co o tym wszystkim Państwo myślą?
Drogi Społeczniku sednem artykłu pana Świątkowskiego jest podanie faktu, że Zdzisłąw Lipkowski ma akt oskarżenia. Już samo postawienie takiego aktu powoduje wątpliwości. Ja zawsze je miałam w stosunku do was. Ale oczywiście Sąd go uniwinni razem z Gołuńskim - znajdźcie tylko dobrych adwokatów. A że kandydat z 1 miejsca na "silnej" liście jest kandydatem na starostę jest tak samo oczywiste jak to że lider zwycięskiego ugrupowania w wyborach parlamentarnych jest naturalnym kandydatem na premiera (no chyba że nie chce, ale czy Lipkowski nie chce - najlepiej jak by sie sam wypowiedział). Dlaczego nie broniliście tak Bogdana Zielińskiego - co gorszy kolega był?
Nieprawdziwa informacją jest jakoby dyrektor placówki stracił stanowisko po publikacji artykułu "Termomodernizacyjne machloje" !!! Stanowisko Z.Lipkowskiego i M.Szylera w pełni uzasadnione. Byc może "tego się nie wie" ale ordynacja przewiduje wybory pośrednie stanowisko starosty powiatowego. Jakby były ku temu jakieś wątpliwosci jest ustawa USTAWA z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym a dokładnie art. 27. punkt 2 Rada powiatu wybiera starostę bezwzględną większością głosów ustawowego składu rady, w głosowaniu tajnym. Tak więc o kandydatach na staroste powinniśmy dyskutować po wyborze rady powiatu, no chyba że redaktor Świątkowski zna juz skłąd przyszłej rady. Ta sprawa przypomina tylko i wyłacznie polityczna prowokacje? zamierzona czy też nie, ale nierzetelnosc jest tutaj widoczna gołym okiem! Jaka opinie w sprawie wydała Wojewódzka Stacja Sanepidu w sprawie "tego wielkiego przekrętu" panie redaktorze???
Na czym ta odwaga polega, został wywołany do tablicy i się tłumaczy. Raczej próbuje ratować swoją reputacje (oczywiście ma do tego prawo). Co do używania swego nazwiska na portalu, to oczywiście w tym przypadku to jest uzasadnione, w przeciwnym jest to próba zareklamowania siebie i nic więcej. Normalne jest , że ludzie na portalu wymieniaja poglady i używaja nicki, dzięki temu zabiegowi wszyscy są równi, każdego głos w dyskusji jest jednakowo ważny, wszyscy mogą do siebie zwracać się per"ty" itd.
Przeczytałem powyższe oświadczenie z dużym zainteresowaniem. To dobrze, że osoby zainteresowane przedstawieniem swojego stanowiska korzystają z forum. Zastanawiam się jednak, czy aby tekst ten nie powinien trafić gdzie indziej. Czy nie byłoby o wiele lepiej zwrócić się z nim do Prokuratury Rejonowej i zapytać o "tezy" jakie postawili prokuratorzy w sprawie docieplenia budynku kartuskiego sanepidu? Przeczytałem z uwagą jeszcze raz artykuł, który popełniłem i nie znalazłem żadnych tez, rzetelnych albo nie. Przytoczyłem jedynie fakty. Pierwszy to ten, że w dokumentach poświadczono nieprawdę. Drugi to taki, że jedną z osób, którym postawiono akt oskarżenia jest Zdzisław Lipkowski. Prawdopodobnie prokuratura pracowała kilka miesięcy bez większego sensu, prawdopodobnie pan Lipkowski nie chciał nigdy zostać starostą i to co mówi kilku jego kolegów na temat o tym dlaczego otrzymał pierwszy numer na liście PS jest jedynie żartem. Bardzo żałuję, że telefon pana Lipkowskiego powiedział mi "abonent jest niedostępny". Żałuję, że potwierdzenie tego będę miał w bilingu, który otrzymamy z naszej sieci na koniec miesiąca, bo pan Michał Szyler będzie musiał wycofać swoje słowa. Żałuję również, że nie zadzwoniłem właśnie do niego, choć, jak się dowiaduję, jest on najważniejszą osobą w kartuskim Porozumieniu i moim obowiązkiem było zameldować się u niego z myszką od komputera w zębach. Przykro mi również, że pan Michał umieścił jednak u nas swoje oświadczenie, ponieważ sam piętro wyżej przyznał w nim, że kandydat z jego komitetu poświadczył nieprawdę. Teraz choć wielu ludzi miało sympatię dla tego ugrupowania (w tym również ja) będzie się zastanawiało, jaki cel przyświeca jego działaczom, że z zastanawiającym przekonaniem bronią złej sprawy, przy okazji robiąc ludziom wodę z mózgu. Obowiązkiem dziennikarza jest pisać o tym, co się wie. Obowiązkiem sądu - wyjaśnić sprawę ewentualnej odpowiedzialności osób, o których dziennikarze napisali. Ja swoje zrobiłem.
Hehe a ja nie mam zamiaru, nie to że mam cos do ukrycia ale przyzwyczaiłem się do swojego nicka :mrgreen:
W związku z odmową portalu KartuzyInfo opublikowania sprostowania wystosowanego w dniu dzisiejszym, jestem zmuszony opulikować to sprostowanie na łamach formum dyskusyjnego, oto jego treść: Komitet Wyborczy Wyborców „Porozumienie Samorządowe dla Kaszub” ul. T. Kościuszki 12 83 – 300 Kartuzy Kartuzy, dnia 08 listopada 2006 r. Do Kartuzy Info pl. św. Brunona 4 83 – 300 Kartuzy Działając w imieniu Komitetu Wyborczego Wyborców „Porozumienie Samorządowe dla Kaszub”, na podstawie art. 31 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 z późn. zm.) wnoszę o zamieszczenie sprostowania w związku z publikacją na Państwa portalu artykułu z 07 listopada 2006 r. „Za poświadczenie nieprawdy Kandydat na starostę przed sądem” „Oświadczenie. W związku z opublikowaniem na portalu kartuzy.info w dniu wczorajszym artykułu dotyczącego osoby pana Zdzisława Lipkowskiego pragnę wskazać, iż przedstawione w artykule tezy są nieprawdziwe i nieudowodnione. Jak wykazał pan Lipkowski w swojej odpowiedzi na forum dyskusyjnym Państwa portalu, publikacja jest nierzetelna, skupia się na wątku sensacyjnym, a nie wyjaśnia okoliczności sprawy, w tym najważniejszego czy Państwowa Stacja Sanitarno - Epidemiologiczna w Kartuzach poniosła w związku z omawianą sprawą jakąkolwiek stratę ? Oczywistym jest, wynika to także z kontekstu artykułu, że nie. Udało się zagospodarować środki z puli ministerialnej i nie trzeba ich było zwracać, a budynek stacji został wyremontowany zgodnie z zasadami sztuki budowlanej. Ponadto redaktor stwierdził, iż nie udało się skontaktować z panem Lipkowskim. Nie było próby kontaktu z zainteresowanym, który przebywał wczoraj na terenie Kartuz. J. Świątkowski nie kontaktował się także ze mną. Jako pełnomocnik wyborczy jestem odpowiedzialny za Komitet Wyborczy Wyborców „Porozumienie Samorządowe dla Kaszub” i reprezentuję ten komitet, co wynika z zapisów ustawy „Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw”. Adres siedziby komitetu i dane teleadresowe są publicznie dostępne na stronie www.pkw.gov.pl Powstaje więc pytanie czy Pan redaktor nie chciał czy też nie potrafił się ze mną skontaktować. Jestem pewny, że pracownicy portalu internetowego, biegle posługują się wyszukiwarką internetową i bez przeszkód mogli pozyskać konieczne do kontaktu informacje. Niefortunne jest także określenie, iż pan Zdzisław Lipkowski ubiega się o stanowisko Starosty Kartuskiego. Obecnie obowiązująca ordynacja nie przewiduje wyborów bezpośrednich starosty. Każda osoba zorientowana w powiatowych realiach wie, że kandydatów na starostę jest dwudziestu trzech i to oni ostatecznie wybiorą spośród siebie starostę. Korzystając z okazji apeluję do współmieszkańców naszego regionu, korzystających z portalu, do komentowania artykułów na nim zamieszczanych pod pełnym imieniem i nazwiskiem. Uczciwi ludzie mogą i powinni mówić to, co myślą z podniesionym czołem i otwartą przyłbicą. Odrzućmy obawy, że osoby wypowiadające się bez kamuflażu dotknięte zostaną jakimikolwiek negatywnymi konsekwencjami za korzystanie z konstytucyjnego prawa do wolności wypowiedzi. Zapraszam wszystkich do działu portalu poświęconego wyborom, do zobaczenia przy urnach wyborczych. Z poważaniem Pełnomocnik Wyborczy Michał Szyler
Przepraszam Sherr ale ja sobie wypraszam! Poza tym ze swojej strony chciałbym dodać ze oskarżenie to nie orzeczenie o winie ! Nie badzmy śmieszni! Jak zapadnie wyrok to będzie powód do dumy póki co "sensacja" wyborcza staje sie zwykłą gra polityczno-dziennikarską Pytam się poraz kolejny czy ktokolwiek z tego tytułu ponióśł koszta? Czy Sanepid zaplacil komus łapowke? Pytam sie bo wielkie watpliwsoci swego czasu budził sam przetarg! A może kto zyskał na tej "nieprawdzie" a kto stracił?
O co walczą Kaczyńscy? Chyba tylko o to żeby się mścić na swoich dawnych przeciwnikach. Gospodarką nie zajmują się wcale - to akurat dobrze, bo mogliby ją tylko zepsuć. Kaczyńscy zafundowali nam najbardziej nieudolny sejm, rząd, i prezydenta w całej naszej historii. Większość wstydzi się za nich. Kto ich jeszcze popiera? Panie Zdzichu, skoro krytykują Pana PiSowcy, to ja staję murem za Panem i nawołuję normalną część naszej małej społeczności żeby zrobiła to samo. A Pani Mirce-Irce podziękujemy za współpracę w najbliższą niedzielę. A poza tym, to Pan Zdzisław wszystkich nas znokautował i zawstydził. Tylko On nie kryje się za pseudonimem i ma odwagę wystąpić tu pod własnym nazwiskiem. Ciekawe czy Pani Miss Yogi też ma tyle cywilnej odwagi żeby się ujawnić. Pyskować incognito każdy potrafi. Ujawnić się z imienia i nazwiska to dopiero jest coś warte! A więc chapeau bas Panie Zdzisławie.
Z Lipkowski, witamy na forum. Pomijając fakt że ma Pan w tym interes, doceniam jawność wypowiedzi. Internetowy portal informacyjny ma za zadanie informować czytelników o wydarzeniach. Dziennikarze portalu wyjaśniają sygnały - informacje otrzymane od czytelników - użytkowników. Gdyby sprawą zajęła sie któraś z lokalnych gazet, wszystko byłoby ok ? Jednak temat wyszedł od dziennikarzy portalu informacyjnego i już jest beee. Nieważne że przekręt tak czy inaczej pozostanie przekrętem ....... podczas gdy w rzeczywistości płyty styropianu zerwane przez wichury z murów jeszcze w styczniu latały po ulicy..... Pamietajmy jednak że oskarżenie nie jest równoznaczne ze skazaniem. Nie oceniam nikogo. Cytując za miss yogi,
Napisał Pan że i tu zgoda natomiast w artykule podano: Wiec jezeli to prawda, to przekroczył pan swoje kompetencje jako inspektor nadzoru inwestorskiego ... choć nie mi rozsądzać czy zostało popełnione przestępstwo Nie mniej bardzo podziwiam za wypowiedź pod imieniem i nazwiskiem ... ma pan prawo do obrony
doceńmy to, że nie zakrywając twarzy i nie kryjąc się pod psedonimem wyjaśnia p. Lipkowski temat.
Szanowny Sherr - przekręt jest przekręt. Dla kolegi Zdzicha przekręt Zdzicha jest słaby, a dla kolegi Miecia przekręt Miecia jest słaby. Słaba to jest wasza moralność. Jak kali ukraść Krowę to OK, ale jak Kalemu ukraść krowę to "isnołgut". Tu pytanie jest inne - jak ratować HONOR listy Porozumienia Samorządowego, bo przecież tam są ludzie, którym to może zaszkodzić. Ja jestem ciekawy Zdzichu czy koledzy się od ciebie odsuną tak jak od Bogdana, jak się okazało że ma jakieś zarzuty postawione. Uważajcie bo Rycerz Niepokalanej nadchodzi i okaże się że więcej "wpadek" może wyniknąć wśród waszych niż się spodziewacie. Nawet wam się nie śni, co się dookoła nakręca. Niech SPRAWIEDLIWI nie tracą nadziei. Bóg jest Wielki [ Dodano: Wto 07 Lis, 2006 21:07 ] W tym co zacytowane to pan kłamie jak z nut. A co do reszty to ma się pan prawo bronić. Jednak stylistycznie pana oświadczenie porównałabym do oświadczenia, które przeczytał Lew Rywin przed Komisją Sejmową: "Nieprawdą jest, jakobym, .... Znikoma szkodliwość mojego czynu... NIe chciałem ... Zostałem wplątany w brudną grę..." - oto zasób formułek do obrony użyty przez Lwa Rywina. Panu też to przysługuje... Pan nam może nawciskać powodów i uzasadnień, ale to sąd ma Pan przekonać, bo my nie jesteśmy biegli, aby oceniać kiedy z jakich materiałów i jak kłaść na ściany. Być może pana zły czyn w znikomym charakterze wyczerpuje znamiona przestępstwa, dlatego nie musi pan rzeczywiście być ukarany... Ale czy jako kandydat na radnego nie powinien pan się wycofać? Ja kalkuluję że nie ponieważ do niedzielnych wyborów zostało dni parę i pana wyborcy to przeoczą. Pod tym względem proszę być dobrej myśli. Czy jednak nie lepiej byłoby sie wycofać, co nie przsporzyłoby kłopotów pana grupie, za której gorszy wynik będą winić pana i po wyborach będą może głosy aby złozył pan mandat. Nie wiem - niech pan wybiera, ale nie chciałabym być w pańskiej skórze. Jeszcze raz podkreślam, nie oceniam Pana, ale pozostaje jakiś niesmak...
Jako główny bohater tej "afery" chcę odpowiedzieć na pytania padające w Waszych postach. To prawda, że chodzi o prace termomodernizacyjne prowadzone w budynku Sanepidu w Kartuzach, a dokładnie o to, że tynk akrylowy stanowiący wyprawę elewacyjną nie został położony do 20 XII 2005 r. I bardzo dobrze, że tak się stało. To prawda, że prace tego typu mogą być prowadzone w temp. powyżej +5 st. C. Nie ma materiałów, które mogłyby być stosowane w temperaturach ujemnych przy tego rodzaju pracach. Gdyby wykonawca wykonał wyprawę z tynku akrylowego w temp. ujemnej, z prawnego punktu widzenia wszystko byłoby w porządku - tylko tynk na wiosne trafiłby na wysypisko śmieci. Prace te zostały dokończone tak szybko, jak tylko było to możliwe ze względu na tempertaurę zewnętrzną. Działania te były zgodne ze sztuką budowlaną. Zapewniam Was, że w całej tej sprawie nie zyskał nikt poza instytucją Sanepidu, która pomimo nierozsądnych terminów realizacji dokonała remontu budynku. Nieprawdą jest, że pan Janusz Świątkowski próbował się ze mną dzisiaj skontaktować. Byłem cały czas dostępny pod telefonem komórkowym, numer telefonu można było uzyskać od pana Kazimierza Sekuły. Oświadczam, że nie poręczyłem nieprawdy, cała sprawa jest o tyle zadziwiająca, że akt oskarżenia trafił do sądu na parę dni przed wyborami, a o fakcie tym najpierw wiedziały media, a dopiero pózniej osoby oskarżone. Dla mnie było to dużym zaskoczeniem. Nie chcę tego komentować. Zapraszam Was do wyborów w niedzielę 12 listopada. Jestem przekonany, że dokonacie właściwego wyboru. Pozdrawiam Zdzisław Lipkowski
Jest budowlańcem, więc musi robić interesy z firmami budowlanymi ! Z kim ma robić, z fryzjerami ? Czy to źle robić z kimś interesy ? To zarzut, że robił interesy z jedną z największych firm w naszym regionie? Krytyka Pani Miss Yogi ma posmak "homo sovieticus".[/quote] Masz rację tylko że ten pan nie jest budowlańcem - jest budowlańcem z wielkimi wpływami na samorządową politykę i z ambicjami na starostę, a poza tym Radnym Powiatowym. To jest dopiero Homo Sovieticus. Bo powiązania radnych gminnych i powiatowych z pieniędzmi, które zarabiają ich firmy powinny być jak najdalsze! Czy nie tak? O to walczą Kaczyńscy i MIRKA i IRKA. Nie infekujcie dobrego ziarna skoro jesteście plewami.
Jest budowlańcem, więc musi robić interesy z firmami budowlanymi ! Z kim ma robić, z fryzjerami ? Czy to źle robić z kimś interesy ? To zarzut, że robił interesy z jedną z największych firm w naszym regionie? Krytyka Pani Miss Yogi ma posmak "homo sovieticus".
Krecik twoja moralność to: JAK KALI UKRAŚĆ KROWĘ TO DOBRZE ALE JAK KALEMU UKRAŚĆ KROWĘ TO JUŻ ŹLE. A co redakcja Kartuzy Info miała zataić tą sprawę przed wyborami. To dlaczego wywlekać sprawy Gołuńskiego. Jest to sprawa związana z pieniędzmi publicznymi i po to jest wolna prasa żeby o tym poinformować. Idiotyzmem jest mówienie że to "hak", bo to oznacza że prokuratura stworzyła jakiś materiał bezsensowny i niemerytoryczny. Przypomnę tylko że przed Gołuńskim to pan Lipkowski robił interesy na rzecz Górskiego, a potem konkurencja go wykosiła i został wrogiem bo zleconek nie było.
Słaby ten "przekręt" Pana Zdzicha. W sumie nikomu nie zaszkodził. Ze zdjęć widać, że termoizolacja była skończona, brakowało tylko tzw. "struktury" czyli ozdobnego wykończenia tynku zewnętrznego. Można uznać, że roboty były wykonane w 98%. Dlaczego Sombud nie skończył roboty? Nie wiem - może było za zimno. Robienie z tego afery to chyba jednak przesada. Poza tym - akt oskarżenia nie jest tożsamy z wyrokiem. Myślę, że opublikowanie pełnych danych osobowych w jednoznacznie negatywnym kontekście, kiedy nie ma jeszcze wyroku sądu, to jednak niszczenie człowieka. Ma się rozumieć, że zwykły przypadek sprawił, że sprawa wychodzi akurat przed wyborami?
Sory sory o to mi właśnie chodziło, tylko jakoś mi ta prokuratura w głowie siedzi :oops:
Mam pytanie do autora tekstu? Czy może byłby tak łaskawy i przytoczył okoliczności sprawy i na czym polega owy zarzut? Czy poswiadczenie nieprawdy narazilo kogokolwiek na straty czy może ktos przyjał korzysci materialne z tego tytułu? [ Dodano: Wto 07 Lis, 2006 17:10 ] Jest jeszcze jedna sprawa, dyrektor placówki zmienił miejsce pracy to fakt, nieprawdą jest jednak aby działo się to na skutek publikacji ze strony Kartuzy.info. Wiek oraz choroby mają ku temu szczególne znaczenie. Zauważyć należy jednak że owa choroba nie stanowiła przedmiotu tajemnicy. Szczegolnie nalezy zwrócić także uwage na fakt ze prokuratura sprawe nie wszczeła z urzędu tylko z zawiadomienia o popełnieniu przestepwstwa złożonego przez Kartuzy.info
. Chestro przeczytaj dokładnie. Nie ma mowy o Prokuraturze tylko o Prezesie Sądu Piotrze Nowackim. Póki co w Prokuraturze są uczciwi ludzie! I do Marka Kopczyńskiego nie ma żadnych zastrzeżeń
No tak, w Kartuskiej prokuraturze wszystko jest mozliwe, qrcze maja jakieś inne prawo niż w całej Polsce chyba :?:
Zdzichu zawsze na Ciebie liczyłam. Oczywiście wiesz kim jestem, a ja teraz wiem kim ty!
Wątek termomodernizacyjny - ładnie nazwane - wątek termomodernizacyjny pana Lipkowskiego :grin: Gdyby pan Lipkowski nie był politykiem to jego sprawa jest zwykłą sprawą, którą skierował prokurator do sądu na wniosek mediów, które doniosły o przestęstwie. Jednak pan Lipkowski jest RADNYM POWIATOWYM, MA AMBICJE POLITRYCZNE I KONTAKTY Z POLITYKAMI. Takie osoby nie powinny sie kręcić przy politykach, bo przyniosą im kłopoty. Wątek termomodernizacyjny pana Lipkowskiego z pewnością nie zaszkodzi mu w zostaniu radnym (sprawa "na szczęście" wyszła późno, ale nie powinien on ubiegać się w takiej sytuacji o mandat. Chciałabym, aby ludzie umieli usunąć sie "cichutko" jeśli mają za uszami. Bo po co rwać szaty i niewinnego z siebie robić. Relatywizm obrońców pana Lipkowskiego jest ciekawy. Gołuński ma mieć sprawę i Lipkowski ma mieć sprawę - w obydwu przypadkach chodzi o fałszowanie dokumentów. Czyż nie ma podobiństwa w działaniu dwóch stron. Dla mnie w takiej sytuacji tylko ktoś spoza układu jest w stanie przynajmniej trzeźwo oceniać sytuację. W niedzielę głosuję na Elę! A Gryfiątko witam na forum i inofrmuję, że mam do sprzedania tanio dobry wybielacz, bo może zabraknąć :grin: Panie Zdzisławie Lipkowski - panie radny kadencji 2006-10 jest pan pierwszą "czarną owcą" w samorządzie, bo zaczyna pan kadencję ze sprawą sądową. W tym wypadku zwycięstwo zostaje przyćmione stylem. [ Dodano: Pią 10 Lis, 2006 22:50 ] Tak trzeba było mówić z góry i poinformować opinię publiczną z góry, że ten występek jest w dobrej intencji i przyświeca temu jasny zbozny cel uratowania środków, które byśmy stracili. Gdyby to wiedział cały powiat to, nie ma sprawy, ale wyborcy opinia publiczna nic nie wiedziała, a trzeba było dac cynk, że to takie pozory, bo przecież inaczej się nie da. A tak jajieś pismaki z braku lepszego zajęcia sprawę wywęszyły i żyć nie dają, kaszana wyszła. Wszyscy kompinujemy przecież. :lol: a od władzy wymagamy uczciwości. Nie wiem, ku-wa, ja pier... ześwirować mozna, sąd się do*ebał, a człowiek chciał na radnego, teraz mu wyrzuty robią i z ulotek trzeba wymazać uczciwość i zastąpić hasłem "dobre chęci". Popier*olone to, fako jest wporzo a mu pod góre robio. P o l i t y c z n e jak nic, s p i s e k Beka na całego...
I jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
Witam wszystkich, tym samym inaugurując moją działalność na forum. Do tej pory sledziłem jedynie dyskusję w wątku o "termomodernizacyjnych machlojach" i poniższy cytat skłonił mnie do wyrażenia swojego zdania. To dobre pytanie, na które faktycznie nikt nie odpowiedział - może poza użytkownikiem "cma", który spytał nieco dramatycznie, "Czy osoba ta (Zdzisław Lipkowski jest godna pełnienia funkcji wymagającej zaufania publicznego?", dając temu samemu wyraz swojego niepokoju z tego powodu. Możemy zatem uznać, że został pokrzywdzony. Fakt, że poświadczono nieprawdę, jest bezsporny. Twierdzenie, że jest to czyn naganny i dyskwalifikujący p. Lipkowskiego jako ewentualnego radnego jest, moim zdaniem, mocno nietrafione. Dlaczego? Co by się stało, gdyby p. Lipkowski nie podpisałby protokołu odbioru? Dotacja z Ministerstwa Zdrowia musiałaby wrócić do Warszawy, a w tej sytuacji szkoda dla ogółu (czytaj pracowników i interesantów Sanepidu) byłaby niezaprzeczalna, nie wspominając o dużo poważniejszej aferze związanej ze zmarnotrawieniem dużo większej kwoty "naszych, publicznych pieniędzy", jak napisał "cma". Nie mnie osądzać, czy wykonawca zawalił sprawę i czy mógł wcześniej położyć tynk. Może naiwnie liczył na wyższe temperatury w grudniu. Natomiast wiem, że standardową praktyką w budownictwie jest potwierdzanie, że budowa postępuje zgodnie z planem, jeśli nie ma poważnych problemów. Gdyby trzymać się ściśle litery prawa w KAŻDEJ podobnej sytuacji, każdy drobiazg urastałby do poważnej przeszkody w jakichkolwiek rozliczeniach. Zwłaszcza teraz, kiedy jesteśmy w Unii Europejskiej i marnotrawimy niebagatelne sumy, które mogłyby wspomóc inwestycje w Polsce. A co się nie dzieje, ze względu na przestarzałe prawo budowlane. Oczywiście, wielu użytkowników może zarzucić mi balansowanie na krawędzi. Tylko że dam głowę, że każda z osób, które mogłaby mi to zarzucić, sama była w podobnej sytuacji - złamała prawo, nie szkodząc przy tym nikomu ani nie mając po temu NAJMNIEJSZEGO zamiaru. Czy p. Lipkowski jest winny? Nie, póki nie orzeknie tego sąd. Czy jego konkretne działanie w 1 przypadku z wielu w jego pracy jako inżyniera, doprowadziło do czyjejkolwiek szkody? Moim zdaniem nie. Czy natomiast przyniosło coś dobrego? Tak, umożliwiło zakończenie inwestycji. Tak jak pisze p. Lipkowski, I ja mu wierzę.