Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Januszu! Nie będę zniżał się do Pańskiego poziomu i pisał, że Pana wywody są warte trzech kilo gwoździ. Ale... Art. 36. Prawa prasowego: 4. Wydawca i redaktor mają prawo odmówić zamieszczenia ogłoszenia i reklamy, jeżeli ich treść lub forma jest sprzeczna z linią programową bądź charakterem publikacji. Linia programowa mniej więcej każdego tygodnika brzmi tak: ..... to tygodnik lokalny, którego misją jest zapewnienie komunikacji społecznej na poziomie lokalnym, publikowanie informacji oraz opinii na tematy publiczne, informowanie o życiu i sukcesach lokalnej społeczności, a także o negatywnych przejawach życia publicznego: korupcji, nepotyzmie, wykorzystywaniu stanowisk publicznych dla celów prywatnych, oszustwach i krzywdzeniu słabszych.
Panie Ryszardzie nie warto głupstwa bronić, błędy popełniac może każdy, ale uparte trwanie w nich jest głupotą piramidalną.
hehe dobrze żę napisałeś źródło. nie wiem czy jest bardziej kłamliwe pismo.
A tak wydają publiczne pieniądze w Gdańsku... Źródło: Gazeta Wyborcza - Trójmiasto
nie są głupcami ci, co popełniają błędy, lecz ci, co mimo upadku nie umieją się do niego przyznać.
Racja. Wenta znowu ma wpadkę :P no ładnie BTW: dobry zwyczaj nakazuję nie wytykać błędów konkurencji, za to krytyka jest wskazana.
masz 100% racji 8)
Ja nie wiem nad czym się tu zastanawiać! Jeżeli ktoś wykorzystuje stanowisko publiczne by robić sobie kampanię przed wyborami za pieniądze podatników, to jak można nazwać takiego człowieka? Takie działanie jest zawłaszczeniem cudzych pieniędzy z podatków, czyli kradzieżą. Niestety, tak się do tego przyzwycziliśmy, że co niektórzy przestali zwracać na to uwagę. Ci dziennikarze, co tak tłumaczą się, że to nie oni są winni bo gminy grają nie fair a oni musza zarabiać - są skończonymi obłudnikami i PASERAMI.:evil: Jak ktoś przyjmuje pieniądze od złodzieja, równiez dopuszcza się przestępstwa, kto wie, czy nie równie ohydnego :evil:
Panie Ryszardzie, Pan chyba nie wie co czyta ! Winą za takie reklamy obciążyć trzeba zarówno samorządowców jak i prasę, która przyjmuje takie zlecenia. Prasa powinna być neutralna politycznie i nie powinna wogóle przyjmować takich zleceń. Jeżeli pan MGG lub inni chcą wydać jakąś reklamówkę to jest dość firm reklamowych, które im to zrobią. I niech to robią za swoje a nie za nasze pieniądze :evil:
AD VOCEM SUUM PRZECZYTALAM TO CO NAPISAłAM. CHCIAłABYM SIE PRZYZNAC ZE TA MOJA WYPOWIEDź JEST PROWOKACYJNA I NIECO CYNICZNA. CELOWO ZMIENIA TEMAT I ZBIJA PRAWDE, KTORą POKAZUJE PAN śWIąTKOWSKI. INNA RZECZ ZE TAK ROBI WIEKSZOSC FORUMOWICZOW, KTORZY W DYSKUSJE RZECZOWE ZAWSZE SPROWADZA DO TEGO CO CHCA POWIEDZIEC A NIE DO TEGO CO RZEWCZYWISCIE WARTO POWIDZIEC NA DAN TEMAT. GDYBY WSZYSCY BYLI TAKIMI IDEALISTAMI JAK PAN JANUSZ I UMIELI CYTOWAC POEZJE TAM, GDZIE PANUJE CYNIZM, BRUDNE ROZGRYWKI I KłAMSTWO TO POLITYKA NIE BYLABY POTRZEBNA. PANIE JANUSZU, MICHNIK TEZ CYTOWAL POEZJE (I JESZCZE CZASEM CYTUJE) A JAKA GEBE MU DOROBILI. JA ZAMIAST KRZYCZEC PISZE WIELKIMI LITERAMI. OSTATNIO ROZMAWIALAM Z JEDNYM DZIENNIKARZEM KTORY TEZ CHCE KRZYCZEC, BO JUZ PRZESTAL "CHCIEC BYC NAIWNY" I UDAWAC ZE NIC NIE WIDZI LUB REALATYWIZOWAC PROBLEMY I WARTOSCI. NIE WIEM CO NAPISAC WIECEJ, BO WSZYSTKO JUZ POWIEDZIALEM. TERAZ NADSZEDL CZAS CZYNOW I WALKI.
Nie mówię, nie otwieram ust Bo już mi niewymownie żal Moich do Ciebie słów Edward Stachura
Niezgoda i walki w lokalnym PiSie. Niezgoda i walki w lokalnej PO. Panowie dziennikarze, niezgoda także zapanowała między wami. Mam dla was radę. Wy zachowujecie się już jak politycy. Jeden pokazuje swoją prawdę bo jest za Gołuńskim. Drugi swoją bo jest przeciw. Czy nie ma ludzi, którzy są spoza układu, nowych lub starych porządnych wiarusów, którzy sie nie skompromitowali kartuskimi układami, czyli kazdy za każdym. Czy wy pokazujecie całą prawdę. Zacznijcie uprawiać wszyscy naprawdę obiektywne dziennikarstwo. W sumie jesteście ślepi, bo nie chodzi o frezesy. I co panie Januszu, jednak pani Kurek była osoba od udzielnia odpowiedzi w sprawie budowy obok ronda, a nie pan Burmistrz. Tak, ale nie bądźmy naiwni. Trybunę lubia czytac jedni. Dziennik drudzy. Wyborczą kupują jeszcze inni. Wg mnie tendencje w gazetach są normalne. Normalne jest tez to, że pan Janusz je jasno artykułuje. Mam radę. Kartuzy info powinny tez skorzystać z możliwości wydawania sie na papierze. Nawet jesli tendencje będą niezgodne z moimi, nalezy skorzystać z potencjału pana janusza. Duży potencjał pozytywny danej osoby niespożytkownay zgodnie z przeznaczeniem może zamienić się w działania agresywne, wynikajace z flustracji: wychodzenie na ulicę masowe lub terroryzm i działania sabotazowe jednostek. Ton dyskusji między wami był niepotrzebnie tak wysoki, chociaz wy sobie do gardeł nie skaczcie, zostawcie to tym "brudnym politykom".
Dictum sapienti sat :rolleyes:
Szanowny Panie Januszu! Doprawdy nie rozumiem, dlaczego odpowiada mi Pan w tak złośliwym tonie. Moje uwagi były bardzo spokojne i może się Pan - oczywiście - z nimi nie zgadzać. Ja Pana nie atakowałem i jest mi przykro, że w ten sposób zareagował Pan na moją wypowiedź. Przecież dokładnie o tym pisałem!!! To samorządy należy winić za to, że uprawiają kampanię wyborczą na koszt podatnika. Trudno mi jakoś przypisać winę mediom, że przyjmują zleconą reklamę. Przyznaję, że tym razem jestem zniesmaczony Pańskim atakiem na moją osobę, który nie miał nic wspólnego z tym, co napisałem. Widzę teraz, że żywi Pan pogardę dla ludzi, którzy nie podzielają Pańskiego punktu widzenia. Pozdrawiam!
Odpowiedź dla pana Ryszarda Wenty W zasadzie nie chce mi się z Panem gadać... To w jaki sposób Pan zrozumiał ten artykuł dowodzi, że z etyką dziennikarską ma Pan tyle wspólnego, co kompania reprezentacyjna Wojska Polskiego z baletem Opery Narodowej. Proszę Pana, ja nie jestem święty i w swojej karierze lokalnego dziennikarzyny zdarzało mi się popełniać głupstwa, ale to co Pan wygaduje jest naprawdę głupie, co najmniej jak dwa kilo gwoździ. Panie Ryszardzie Wenta! Pan mi radzi poczytać prawo prasowe i wypisuje, że reklamy "tak naprawdę nie można nie przyjąć". To... bzdura. <b>Art. 36. (prawo prasowe) 1. Prasa może zamieszczać odpłatne ogłoszenia i reklamy. 2. Ogłoszenia i reklamy nie mogą być sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego. 3. Ogłoszenia i reklamy muszą być oznaczone w sposób nie budzący wątpliwości, iż nie stanowią one materiału redakcyjnego. 4. Wydawca i redaktor mają prawo odmówić zamieszczenia ogłoszenia i reklamy, jeżeli ich treść lub forma jest sprzeczna z linią programową bądź charakterem publikacji.</b> Jeżeli Pan nie rozumie, iż zlecanie reklam wyborczych przez samorządy jest zwyczajnym świństwem, jeżeli pan nie zauważa, że są to metody rodem z PRL-u, jeśli nie widzi Pan, że wykorzystywanie pozycji szefa samorządu do tego by zrobić sobie kampanie za pieniądze podatników jest zwyczajną kradzieżą, to znaczy, że ma Pan kłopot. Proszę zwrócić uwagę, że wypisując rzeczy jak powyżej, bierze pan olbrzymią odpowiedzialność za przyszłość lokalnej społeczności, której Pan służy. To Pana i moje dzieci będą ponosić konsekwencje tego, że kandydaci w wyborach zamiast posiadać sprawiedliwy dostęp do mediów, będą pozostawali na zgoła nierównych pozycjach. To takie niezrozumienie będzie przyczyną, że w naszym regionie przez kolejne kadencje będzie rządziła sitwa, która zainteresowana jest wyłącznie trwaniem w układach. Ludzie, którzy w uczciwy sposób będą chcieli włożyć swój twórczy wkład w budowę życia publicznego pozostaną na przegranej pozycji. Tę odpowiedź kieruje nie tylko do Pana, ale do wszystkich dziennikarzy lokalnych mediów, których powinno interesować coś więcej niż zarabianie kasy. Śpieszę przypomnieć, iż istnieje wiele innych zawodów, na których można się dorobić. Informuję, że w Kartuzy.info nie będzie ani jednej reklamy "prezentującej dokonania" i zleconej przez jakikolwiek samorząd (przynajmniej nie za mojej obecności w portalu). Pana insynuacje, iż popłakaliśmy się, bo to nie nam zapłacono z pieniędzy mieszkańców za reklamę, nazwałbym obrzydliwymi, ale znowu przypomina mi się Boguś Linda. Gorąco Pana pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w rozwoju Kuriera kartuskiego. Z poważaniem. :!: [/img]
http://kartuzy.info/modules.php?name=Wybory2006 wszedzie miejsce na reklame.
Panie Januszu! Z Pana artykułu wynika, że wini Pan przede wszystkim media. Może dlatego, że takie same ogłoszenia nie trafiły do Kartuzy.Info? Tak naprawdę gazeta nie ma możliwości, by takiej reklamy nie przyjąć. Odmowa jej umieszczenia musi być szczegółowo uzasadniona (np. gdy reklama obraża uczucia religijne, może poniżyć innego człowieka itp.). Radzę poczytać Prawo Prasowe. "Kurier Kartuski" nie zamieszcza wkładek, ale jeśli będą takie propozycje, to naprawdę nie będę miał podstaw, by odmówić. Co więcej, mogę ponieść określone konsekwencje z powodu nieumieszczenia ogłoszenia. Co innego, jeżeli chodzi o naszych włodarzy, którzy wydają publiczne pieniądze na de facto swoją kampanię wyborczą. Powinien Pan raczej tę sferę całej sprawy zamieszczania wkładek napiętnować. Tymczasem Pan skupił się w swoim artykule na mediach i obarczaniu ich niejako winą za ten stan rzeczy. Rozumiem, że Kartuzy.Info chciałoby pozyskać te same zlecenia. A czy może Pan zapewnić, że portal nie przyjmie tego typu reklam? I czym uzasadni ewentualną odmowę? Pozostaję w szacunku! Ryszard Wenta
Widać pieniądz robi swoje. Jakich rzeczy nie robi się żeby zdobyć kasę? Tylko szkoda, że tak postępują media, które powinny być raczej bezstronne. Propaganda powinna znaleźć się na słupach, drzewach, ulotkach. Ale nie w gazetach... :x
Panie Januszu! Nie będę zniżał się do Pańskiego poziomu i pisał, że Pana wywody są warte trzech kilo gwoździ. Ale... Art. 36. Prawa prasowego: 4. Wydawca i redaktor mają prawo odmówić zamieszczenia ogłoszenia i reklamy, jeżeli ich treść lub forma jest sprzeczna z linią programową bądź charakterem publikacji. Linia programowa mniej więcej każdego tygodnika brzmi tak: ..... to tygodnik lokalny, którego misją jest zapewnienie komunikacji społecznej na poziomie lokalnym, publikowanie informacji oraz opinii na tematy publiczne, informowanie o życiu i sukcesach lokalnej społeczności, a także o negatywnych przejawach życia publicznego: korupcji, nepotyzmie, wykorzystywaniu stanowisk publicznych dla celów prywatnych, oszustwach i krzywdzeniu słabszych.
Panie Ryszardzie nie warto głupstwa bronić, błędy popełniac może każdy, ale uparte trwanie w nich jest głupotą piramidalną.
hehe dobrze żę napisałeś źródło. nie wiem czy jest bardziej kłamliwe pismo.