Zamęt wokół zlikwidowanej szkoły w Szopie coraz większy. Niezadowoleni mieszkańcy sołectwa Bącka Huta spotkali się ze współczuciem kilku radnych. Znaleźli się również doradcy, którzy pomogą szkołę społeczną założyć a nawet zmienić władzę w Sierakowicach. Już rozpoczęto procedurę przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania radnych i wójta.
Przypomnijmy więc jeszcze raz, jakie pobudki przyświecały likwidacji tej i innych szkół. Wszak to już trzecia szkoła znikająca z mapy gminy (wcześniej był Borowy Las i Szklana), bo takie są wymagania naszych czasów. To nie kaprys radnych ani wójta, tylko gospodarskie myślenie o potrzebach całej gminy zmuszają do takich decyzji. Wszyscy chcemy mieć na przykład lepsze drogi i więcej chodników, a to przecież kosztuje. Zlikwidowanie szkoły w Szopie miało dać uzysk, już po opłaceniu dowozów uczniów, minimum 250 tys. złotych rocznie. W przeciągu kadencji jest to milion złotych, do których właśnie od teraz można pozyskać kolejne trzy miliony dotacji. Pomyślmy, ile odnowionych lub nowych dróg, ile chodników za takie pieniądze można wybudować. Ale żeby dostać dotację, trzeba mieć część pieniędzy własnych.
I tylko szukanie tych pieniędzy, dążenie do zaspokajania oczekiwań mieszkańców z różnych okolic gminy, a z Bąckiej Huty i Szopy również, bo przecież drogi też chcieliby lepsze, zmusza wójta i radnych do tak niepopularnych decyzji. Dobry gospodarz musi starać się zaspokoić potrzeby nie tylko oświatowe; ostatnio domaganie się lepszych dróg i bezpiecznych chodników jest coraz głośniejsze.
Nie cieszyli się również ludzie z Borowego Lasu i Szklanej, gdy zapowiedziano im likwidację szkół, a spytajcie ich dzisiaj, po kilku latach, czy ich dzieci z tego powodu cierpią, czy są gorzej traktowane, czy dowozy źle funkcjonują. Tym, którzy nie znają okolic Szopy przypomnijmy jeszcze raz, że dzieci ze zlikwidowanej szkoły mają być dowożone do Mojusza, mimo że odległość między tymi wioskami jest mniejsza niż dwa kilometry. Uczniowie z drugiej strony, z Mojuszewskiej Huty, idą na własnych nogach do tej samej szkoły, pokonując trzy kilometry. Tak samo uczniowie z Kowal nie mają dowozów, mimo że do ich szkoły w Gowidlinie jest cztery kilometry.
Dobry gospodarz musi również zadbać o to, by wszystkie dzieci miały możliwie równe warunki do nauki, na tym polega sprawiedliwość społeczna. A w Mojuszu jest nowa szkoła, nie wymagająca kosztownych remontów, za to coraz lepiej doposażona. Ostatnio otrzymała pracownię komputerową ze sprzętem najnowszej generacji, lepszym niż mają gimnazja. Te wszystkie starania, by w szkołach były dobre pomoce naukowe i najlepsze urządzenia do nauki, czynione są przecież z myślą o dzieciach, by więcej i łatwiej się uczyły. Jedną z pilnych spraw jest dokończenie budowy gimnazjum w Sierakowicach, do którego przecież również uczęszczają uczniowie z likwidowanej szkoły. A gdy do szkoły w Mojuszu dołączą dzieci z Szopy i Bąckiej Huty, liczba uczniów w większości klas nie przekroczy dwudziestu. Będą tam więc nadal komfortowe warunki w porównaniu z większymi szkołami, gdzie jest po trzydzieścioro uczniów w klasie.
Dlaczego ta maleńka część mieszkańców gminy tak uparcie dąży do zachowania szkoły? Dlaczego nie potrafi się wznieść ponad wąsko pojęty interes własny? Myślę, że jest podtrzymywana w swych pragnieniach przez ludzi z zewnątrz, którzy im mówią, że mają rację, że powinni walczyć o swoje, a nie mówią im tego, że cieszy ich niezgoda wśród radnych, przeciwstawianie się propozycjom wójta. Stare powiedzenie, że zgoda buduje, jest ciągle aktualne. Brak jedności wśród rządzących jest widoczny w tym kraju na każdym miejscu, zwłaszcza na górze. I co z tego wynika? Lepiej nie mówić. Siłą gminy Sierakowice przez wszystkie lata działania samorządu była jedność; prawie nie było podziału na partie, frakcje, koterie, dla których ważniejszy jest własny interes niż dobro gminy.
Dlatego wszyscy nas odwiedzający mówią, że Sierakowice są piękne, zamożne, gospodarne, każdy chciałby tu mieszkać. Czy koniecznie chcemy się upodobnić do kłótliwych rozrabiaków, których wszędzie pełno? Czy znudziło się nam zgodne budowanie zamożności naszej gminy? Może tak…
M. Dyczewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze