Futurystyczny, autonomiczny autobus, który nie tylko sam przyspiesza, hamuje i skręca, ale też… ocenia stylizacje przechodniów i zatrzymuje się przed osobami poprawiającymi kaptur - to oczywiście nasz żart z okazji 1 kwietnia. Tekst wzbudził ogromne zainteresowanie, a komentarze Czytelników były równie barwne, co sam „testowy pojazd”.
W naszym primaaprilisowym artykule przedstawiliśmy autonomiczny bus, który – według „świadków” – potrafił ocenić, czy ktoś zasznurował buty, reagował na ludzi, którzy dopiero rozważali wejście na pasy, a nawet z własnej woli zatrzymał się przed stadem kaczek. W środku panowała cisza, za to na fotelu kierowcy stał plastikowy kubek z kawą, bo – jak twierdzili urzędnicy – „ludzie czują się wtedy bezpieczniej”.
Nie zabrakło także dramatycznych wyznań pani Krystyny, która poczuła się „trochę oceniana, trochę bezpieczna”, oraz pana Tadeusza, emerytowanego kierowcy, który – jak żartowaliśmy – znalazł w autonomicznym autobusie godnego konkurenta.
Czytelnicy błyskawicznie podchwycili temat, a w mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki humorystycznych uwag.
Dziękujemy za wszystkie komentarze i poczucie humoru.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze