Reklama

Kartuski szpital potrzebuje nowych lekarzy. Nie wszyscy chcą pracować w godzinach nadliczbowych

03/01/2008 13:09
Szpital Powiatowy w Kartuzach przez osiem lat walczył o uzyskanie wyższego kontraktu. Nareszcie się udało. Umowa jest już podpisana z Narodowym Funduszem Zdrowia. Nie oznacza to jednak, że szpital teraz otrzyma pieniądze i będzie nimi zarządzać. Dostanie je bowiem w momencie, kiedy placówka zdrowia rozliczy się z leczenia każdego pacjenta.

Przez ostatnie lata kartuski szpital miał jeden z najniższych kontraktów na Pomorzu. Przez osiem lat starał się o wyższe fundusze, co najmniej na poziomie średniej wojewódzkiej.

NFZ przygotował program pt. „Rozmieszczenie i opracowanie świadczeń na terenie woj. pomorskiego” w ramach programu pilotażowego sieci szpitali. Potwierdził on, że kartuski szpital był jedną z placówek o najniższym kontrakcie.

- No i nareszcie się udało – powiedział Jerzy Matkowski. - Został on podniesiony do średniej wojewódzkiej i jest dla nas o około 50 procent większy. Teraz szpital będzie mógł przyjmować każdego, kto wymagać będzie leczenia. Do tej pory to wyglądało tak, że w połowie roku kontrakt już był wykonany, więc ograniczyliśmy przyjmowanie do szpitala część chorych. Gdybyśmy postępowali inaczej, to groziłoby to tym, że nie dostalibyśmy pieniędzy za wyleczonych kolejnych pacjentów, co zwiększałoby tylko nasze zadłużenie.

Obecny kontrakt dotyczy przyjęcia przez szpital około 3 tys. pacjentów. Dyrektor podpisał umowę ze Związkiem Zawodowym Lekarzy, w której jest mowa o tym, że jeżeli określona część kontraktu zostanie wykonana już wcześniej, bo do czerwca, to biały personel dostanie podwyżkę, która wyniesie 25 procent obecnej pensji.

- W dodatku dzięki temu kontraktowi jest szansa na to, że szpital po raz pierwszy nie zwiększy zadłużenia – stwierdził Jerzy Matkowski. – Nie ukrywam jednak, że biały personel czeka ogromna praca.

Nie wszyscy lekarze podpisali jeszcze umowę dotyczącą nadgodzin. Zdaniem dyrektora nie będzie miało to wpływu na pracę oddziałów. Spowoduje to jednak konieczność zmiany systemu pracy w kartuskim szpitalu.

- To nie będzie praca zmianowa na zasadzie dzień i noc, tylko praca w różnych godzinach – powiedział Jerzy Matkowski. - Ordynator będzie zmuszony tak ułożyć grafik, żeby maksymalnie wykorzystać czas pracy lekarzy. Jestem pewien, że wszystkie oddziały będą funkcjonować prawidłowo i bez uszczerbku dla naszych pacjentów.

Szpital również stara się pozyskać nowych lekarzy. Dyrektor Jerzy Matkowski podkreślił, że niezbędne będzie zatrudnienie białego personelu na oddziale m.in. położniczym i ginekologii.

- Obecnemu personelowi będzie tam niezwykle trudno pracować na tak dużych obrotach – dodał. - Lekarzy jest po prostu za mało.

Piotr Borycki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości