Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chcecie niezależnej prasy w Kartuzach. Do pięciu tygodników, 1 pseudotelewizji lokalnej i portalu, dodać należałoby jeszcze 7 tygodników, 5 kanałów teamtycznych o Kartuzach (w tym 2 w języku rodzimym "Rodno mowie") i serwisy internetowe na cały świat. A niech ktoś z was spróbuje podważyć, że Kartuzy to nie jest "ciekawe i wyjątkowe" miejsce i nie zasługuje!!! Ach, jak tu jest dynamicznie, jak się dzieje i ile ! Życie tu budzi się po 17 stej i kwitnie kultura, sztuka i polityka. A myśl filozoficzna staje się sławna w całych Niemczech, ba w całej Europie. To nie jakiś tam zaścianek, gdzie ludzie mieliby poczucie pokory wobec swoich możliwości. Politycy się rozdymają, ale straż pożarna nie ustępuje, media i tuzy biznesu też chcą być prawdziwą awangardą. Łatwo negować - wiem! Nic innego Wam nie poradzę, zresztą jedyna rozsądna rzecz to w żopie to mieć i śmiać się z dobrymi znajomymi z Eskimosów. Włóczykiju nie obraź się, ale w dupie byłeś i g-wno widziałeś. Ja znajduję uzasadnienie wobec reklamy z UM Gdańska. Proponuję artykuł w GW Trójmiasto sprzed tygodnia - do mnie te argumenty trafiły i jestem "za" taką odpowiedzią na populizm drugiego kandydata, z próbą nazywania stoczni JP II, z robieniem z niej areny politycznej na użytek PiS i zarzucaniem magistratowi, że nie zrobił nic, aby "ratować zakład". Co mógł to zrobił, a zresztą co to za igranie. Prezydent miasta czy burmistrz nie jest od ratowania spółek Akcyjnych Skarbu Państwa.
Czy jest sens strzelać ciągle do jednej bramki, kiedy na boisku jest ich przynajmniej kilka? (to taka specjalna gra) :razz: . Myślę, że można się przyjrzeć bliżej innym drużynom, które występują na murawie. Kiedy w prawdziwej piłce okazało się, że sędziowie brali a menedżerowie klubów dawali, w ruch poszły kajdanki. W medialnym sporcie dopiero niedawno wyszło, że Paweł Adamowicz przesadził, kiedy pokazał się w kasku stoczniowca na całej stronie gazety, za 17 tys zł netto. Co prawda, wtedy wkroczył prokurator, ale czy nie tylko dlatego, że trwa walka przedwyborcza? Coś mi się widzi, że za jakiś czas podobne historie będzie jednak uniemożliwiał paragraf. Na razie mamy paradoks. Ludzie nie chcą by ktoś ich oszukiwał, ale siedzą cicho i zgadzają się w ten sposób się być oszukiwanymi - za własną kasę. :neutral:
choć znam odpowiedzieć, jestem Ciekaw co tu zostanie naskrobane.
Panie Ryszardzie co Pan na to? Jak to jest z tym paserstwem? Czy Kurier Kartuski jest na garnuszku władzy?
Faktem jest że jakiś czas temu, nie pamiętam czy rok czy więcej ostrym pogłosem po kartuzach rozeszła się wieść zacytuję "Wenta się sprzedał", oczywiście chodziło o obecnego burmistrza. Ile w tym jest prawdy nie wiem, ale jak widać już kolejny raz ktoś nam pokazuje dowody kogo tak naprawdę "lubi"
ja nie nazwałabym tego walką. Ktoś po prostu pokazuje ludziom prawdę, a kogoś innego ta prawda w oczy kole i się rzuca. Proste.
dobrze powiedziane, ale czy ostatnio nie ma miejsca jakaś walka kurier a k.info ?
Panie Januszu. Jest Pan po prostu Dziennikarzm z przwdziwego zdażenia. ŻETELNYM PO PROSU.Powiem nawet, że z powołania.To jest wymierający gatunek. Pozdrawiam i życzę bycia :rolleyes: :rolleyes: :rolleyes:
jest to logiczne... ktoś chce zarobić ktoś chce wydać ktoś chce wygrać. Proste ! eot bo znowu ryśiek będzie ubóstwiał ;]
to tak samo jakby ktoś dał komuś pieniądze za to żeby jadł tylko takie jedzenie, które mu nie smakuje... Jak dla mnie nie logiczne.. :shock:
znowu wychodzą poglądy Pana Ryśka...
Chcecie niezależnej prasy w Kartuzach. Do pięciu tygodników, 1 pseudotelewizji lokalnej i portalu, dodać należałoby jeszcze 7 tygodników, 5 kanałów teamtycznych o Kartuzach (w tym 2 w języku rodzimym "Rodno mowie") i serwisy internetowe na cały świat. A niech ktoś z was spróbuje podważyć, że Kartuzy to nie jest "ciekawe i wyjątkowe" miejsce i nie zasługuje!!! Ach, jak tu jest dynamicznie, jak się dzieje i ile ! Życie tu budzi się po 17 stej i kwitnie kultura, sztuka i polityka. A myśl filozoficzna staje się sławna w całych Niemczech, ba w całej Europie. To nie jakiś tam zaścianek, gdzie ludzie mieliby poczucie pokory wobec swoich możliwości. Politycy się rozdymają, ale straż pożarna nie ustępuje, media i tuzy biznesu też chcą być prawdziwą awangardą. Łatwo negować - wiem! Nic innego Wam nie poradzę, zresztą jedyna rozsądna rzecz to w żopie to mieć i śmiać się z dobrymi znajomymi z Eskimosów. Włóczykiju nie obraź się, ale w dupie byłeś i g-wno widziałeś. Ja znajduję uzasadnienie wobec reklamy z UM Gdańska. Proponuję artykuł w GW Trójmiasto sprzed tygodnia - do mnie te argumenty trafiły i jestem "za" taką odpowiedzią na populizm drugiego kandydata, z próbą nazywania stoczni JP II, z robieniem z niej areny politycznej na użytek PiS i zarzucaniem magistratowi, że nie zrobił nic, aby "ratować zakład". Co mógł to zrobił, a zresztą co to za igranie. Prezydent miasta czy burmistrz nie jest od ratowania spółek Akcyjnych Skarbu Państwa.
Czy jest sens strzelać ciągle do jednej bramki, kiedy na boisku jest ich przynajmniej kilka? (to taka specjalna gra) :razz: . Myślę, że można się przyjrzeć bliżej innym drużynom, które występują na murawie. Kiedy w prawdziwej piłce okazało się, że sędziowie brali a menedżerowie klubów dawali, w ruch poszły kajdanki. W medialnym sporcie dopiero niedawno wyszło, że Paweł Adamowicz przesadził, kiedy pokazał się w kasku stoczniowca na całej stronie gazety, za 17 tys zł netto. Co prawda, wtedy wkroczył prokurator, ale czy nie tylko dlatego, że trwa walka przedwyborcza? Coś mi się widzi, że za jakiś czas podobne historie będzie jednak uniemożliwiał paragraf. Na razie mamy paradoks. Ludzie nie chcą by ktoś ich oszukiwał, ale siedzą cicho i zgadzają się w ten sposób się być oszukiwanymi - za własną kasę. :neutral:
choć znam odpowiedzieć, jestem Ciekaw co tu zostanie naskrobane.