Ta inwestycja to przykład dobrej współpracy, ale też wrażliwości i dobrych serc wielu osób. Kartuskie hospicjum stacjonarne już w lipcu otoczy opieką już pierwszych pacjentów. We wtorek odbyło się oficjalne otwarcie Domu Nadziei. - Dziękuję za przybycie na ten historyczny, wyjątkowy dzień, bo to już meta tego przedsięwzięcia, które powstało dzięki współpracy wielu instytucji i osób. W lipcu mieszkańcy powiatu kartuskiego, szczególnie ci, dla których proces leczenia się zakończył, doczekają się godnej opieki, a także wsparcia w ich najtrudniejszych chwilach życia - podkreślał starosta kartuski Bogdan Łapa.
We wtorek odbyło się oficjalne i uroczyste otwarcie i poświęcenie kartuskiego hospicjum stacjonarnego Domu Nadziei.
- Będzie to szczególne miejsce nie tylko w powiecie kartuskim, ale na terenie całego województwa pomorskiego, zbudowane wielu wysiłkom, dzięki wspólnocie serc i pięknych umysłów, pracy, porozumieniu. Dzięki temu, że każdy wniósł cegiełkę w to dzieło. Dlatego chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy włączyli się w to dzieło, bo jest to dobry przykład, jak powinniśmy współpracować ze sobą i tworzyć wspólnotę dla tak ważnych celów, jak budowa tego stacjonarnego hospicjum - podkreślał wojewoda pomorski Dariusz Drelich.Reklama
Podziękowania za pomoc w realizacji tego niezwykle ważnego dzieła złożył także starosta kartuski.
- Dziękuję za przybycie na ten historyczny, wyjątkowy dzień, bo to już meta tego przedsięwzięcia, które powstało dzięki współpracy wielu instytucji i osób. W lipcu mieszkańcy powiatu kartuskiego, szczególnie ci, dla których proces leczenia się zakończył, doczekają się godnej opieki, a także wsparcia w ich najtrudniejszych chwilach życia. To bardzo ważne dzieło. Dlatego dziękuję wszystkim tym, którzy wsparli tę inwestycję - panu wojewodzie, panu marszałkowi i moim kolegom wójtom i burmistrzom, którzy ofiarnie i bez zastanowienia dołożyli cegiełkę do tego wielkiego dzieła. A w szczególności to miejsce możemy zawdzięczać ks. Markowi, który poświęcił wiele godzin i lat, który z pełną determinacją i empatią do drugiego człowieka doprowadził do finału tej inwestycji. Dlatego dziś mamy wielkie święto w powiecie kartuskim, bo możemy się pochylić nad tymi, którzy znajdą tu godne miejsce - zaznaczał starosta Bogdan Łapa.Reklama
Głos zabrała także kierownik medyczna hospicjum Aleksandra Wenta-Smól.
- Przepełnia nas wielka radość, że doszliśmy do tego momentu, że jesteśmy świadkami tego, że w Kartuzach powstaje takie wspaniałe dzieło, jakim jest Dom Nadziei. Mogę śmiało powiedzieć, że jest on dowodem na to, że te wartości, które wydaje nam się, że w ludziach w jakimś stopniu zanikają, są jednak wciąż żywe. I tego efektem jest właśnie to miejsce. Mam tu przede wszystkim na myśli miłość, która jest podstawą wszystkiego. Miłość, która łączy i spala inne wartości takie, jak wrażliwość, brak obojętności na ludzkie cierpienie, determinacja, szacunek dla drugiego człowieka. I właśnie ci ludzie, którzy doprowadzili do tego momentu, tym się charakteryzowali. Na ich czele jest przede wszystkim ks. Marek Trybowski. Jego determinacja, walka i stawianie czoła różnym przeciwnościom, doprowadziła do powstania hospicjum, a jednocześnie nas wszystkich motywowała. Zarażał nas swoja empatią i działaniem. I dzięki temu to hospicjum będzie działało - akcentowała Aleksandra Wenta-Smól.Reklama
Nowe kartuskie hospicjum poświęcił biskup ks. Ryszard Kasyna.
A wszystko zaczęło się w 2005 roku...
- Kartuskie Centrum Caritas od 2005 roku realizuje misję niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Już od samego początku prowadzonej przez nas działalności zwracaliśmy uwagę na problemy, z którymi zmaga się nasza lokalna społeczność. Naszą uwagę od razu skupiliśmy przede wszystkim na dzieciach i młodzieży, rodzinach ubogich i zagrożonych wykluczeniem społecznym. Dlatego postanowiliśmy działać – otworzyliśmy świetlicę socjoterapeutyczną, w której zaczęliśmy organizować zajęcia dla dzieci z różnych rodzin, często pozostających po lekcjach bez należytej opieki i wsparcia ze strony rodziców. Wykwalifikowany personel zapewnia podopiecznym nie tylko pomoc w odrabianiu zadań domowych, czy pokonywaniu trudności w nauce, ale przede wszystkim tworzy warunki do ich prawidłowego rozwoju, budowania relacji z rówieśnikami i kształtowania indywidualnych pasji i zainteresowań, w poczuciu bezpieczeństwa oraz akceptacji. Również w czasie wakacji letnich, co roku, organizujemy dla dzieci i młodzieży półkolonie oraz kolonie, które dla wielu z nich są jedyną szansą wyjazdu poza miejsce zamieszkania i poznania form aktywnego wypoczynku - podkreśla ks. Marek Trybowski, dyrektor Hospicjum Kartuskiego Centrum Caritas.Reklama
Jak dodaje, bardzo szybko okazało się jednak, że najmłodsi mieszkańcy nie są jedyną grupą wymagającą pomocy. Jednym z kluczowych problemów była wciąż zdecydowanie niewystarczająca oferta wsparcia osób nieuleczalnie chorych i niepełnosprawnych, których możliwości otrzymania profesjonalnej opieki pozostawały bardzo ograniczone.
- W związku z tym, w 2010 roku podjęliśmy decyzję o otwarciu hospicjum domowego. Każdego miesiąca, od blisko 12 lat, obejmujemy opieką około 30 mieszkańców powiatu kartuskiego – osoby nieuleczalnie chore oraz niepełnosprawne, wymagające profesjonalnej pomocy medycznej i pielęgniarskiej, które jednak – z różnych przyczyn – pozostają w swoich domach. Dlatego nasi lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci, psycholodzy i wolontariusze codziennie odwiedzają naszych pacjentów w zaciszu ich domów, w różnych zakątkach powiatu. Okazują wparcie samym chorym, jak również ich najbliższym, zmagającym się z codziennymi trudnościami i – choć często niewypowiedzianie – także pragnącym słowa otuchy. Istota tej inicjatywy z roku na rok przerasta nasze oczekiwania. Mimo upływu lat, do hospicjum domowego stale zgłaszają się nowe rodziny, pragnące przyjąć pomoc, nowe osoby, chcące włączyć się w to dzieło, jak również niezliczona rzesza darczyńców, wspierająca nasze działania środkami finansowymi, rzeczowymi i, co dla nas najcenniejsze, pracą własnych rąk. Wolontariusze, którzy nieustannie zgłaszają chęć czynienia dobra dla tych, którzy najbardziej tego potrzebują, są naszą siłą napędową, a ich ilość i zapał nie przestają nas wzruszać i motywować do dalszych działań - akcentuje ks. Marek Trybowski.Reklama
Ludzka serdeczność i chęć niesienia pomocy od samego początku nie przestawała zaskakiwać Kartuskie Centrum Caritas, dlatego, jak przyznaje ks. Marek Trybowski, było pewne, że trzeba pójść o krok dalej.
- W naszych sercach zaczęła kiełkować myśl o budowie hospicjum stacjonarnego. W całej okolicy nie było żadnego obiektu zapewniającego całodobową i profesjonalną opiekę osobom nieuleczalnie i terminalnie chorym. W 2015 roku powstał projekt budowlany pierwszego w powiecie kartuskim hospicjum stacjonarnego. Zebranie funduszy na jego realizację okazało się nie lada wyzwaniem, jednak po raz kolejny – dzięki wsparciu osób wielkiego serca i lokalnych władz samorządowych – w październiku 2018 roku udało nam się rozpocząć budowę obiektu. Po wykonaniu wszystkich niezbędnych robót ziemnych, położeniu fundamentów oraz izolacji, osiągnęliśmy pierwszy kamień milowy – w 2019 roku budynek stał już w stanie surowym, oczekując na dalsze etapy budowy. Kolejne dwa lata minęły na pracach związanych z postawieniem ścian działowych, pokryciem dachu, montażu okablowania strukturalnego, instalacji ogrzewania oraz położenia elewacji i tynków wewnętrznych - relacjonuje ks. Marek Trybowski.Reklama
- W 2021 roku skupiliśmy się na działaniach wewnątrz budynku – zamontowany został sprzęt teletechniczny oraz wentylacja, położono posadzki i pomalowano wszystkie ściany. Bieżący rok był przez nas długo wyczekiwany – jest to bowiem rok planowanego zakończenia prac budowlanych. Ich zakres pozostaje jednak wciąż ogromny, do wykonania pozostaje nam wykończenie obiektu w środku oraz jego wyposażenie w niezbędny sprzęt medyczny, komputerowy, wszelkie urządzenia, okładziny i armaturę. Wierzymy jednak, że od sfinalizowania budowy dzielą nas już tylko miesiące, a po ich upływie będziemy mogli z radością zacząć przygotowywać się do przyjęcia pierwszych pacjentów. Docelowo, do hospicjum przyjmowani będą mieszkańcy powiatu kartuskiego, przewidziano 38 miejsc dla osób chorych, cierpiących i niepełnosprawnych - kontynuuje.
Hospicjum ma być domem godności i człowieczeństwa
- Chcemy, aby budowane przez nas hospicjum stacjonarne było prawdziwym domem godności i człowieczeństwa. Głównym celem naszej działalności będzie uśmierzanie bólu osób nieuleczalnie chorych, ulżenie ich cierpieniom i całodobowe świadczenie wszelkich niezbędnych usług pielęgniarskich, czy fizjoterapeutycznych. Poza opieką medyczną, naszym priorytetem będzie także zapewnienie pacjentom życia w jak najlepszych warunkach, w poczuciu komfortu oraz atmosferze wsparcia i braterskiej miłości. W tym celu, nad naszymi podopiecznymi czuwać będzie nie tylko wykwalifikowany personel medyczny: lekarze, pielęgniarki i fizjoterapeuci, ale także psycholog, duchowni oraz cała rzesza wolontariuszy – często ludzi młodych, pełnych energii i chęci niesienia pomocy. Specjalnie przeszkolone osoby będą spędzały z pacjentami wolny czas, dodawały otuchy swoją obecnością i towarzyszyły na co dzień w przeżywaniu trudów choroby. Naszą opieką obejmiemy również osoby najbliższe pacjentów, każdy z nich będzie miał prawo skorzystania z profesjonalnej pomocy psychologicznej, wsparcia duchowego oraz otrzymania rzetelnej informacji o stanie zdrowia chorego i możliwościach dalszego leczenia. Chcemy także, aby nasze wsparcie dla rodziny nie kończyło się wraz z odejściem pacjenta – zapewnimy realną pomoc także w tym najtrudniejszym czasie – żałoby i próby pogodzenia się z utratą ukochanej osoby - zaznacza dyrektor Hospicjum Kartuskiego Centrum Caritas.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze