Wspólnie wykręcili tysiące kilometrów, zwiedzili różne zakątki Kaszub. Wypoczywają, aktywnie spędzając czas. Mowa o nieformalnej grupie Rowerowe Kaszuby, która choć działa zaledwie rok ma już wielu swoich sympatyków. W niedzielę zorganizowała Rodzinny Rajd Rowerowy na zakończenie lata, w którym wzięło udział ponad 30 osób. Na miłośników dwóch kółek czekało ognisko, pokazy ratownictwa drogowego i wodnego oraz wiele innych atrakcji.
Rowerowe Kaszuby to nieformalna grupa, która skupia miłośników rowerowych wypraw. Powstała zaledwie rok temu, a jej sympatycy mają na swoim koncie tysiące przejechanych kilometrów.
- Jeździmy dopiero rok. Dołącza do nas coraz więcej osób, z czego bardzo się cieszymy. Stały skład liczy 12 osób. Jeździmy wszędzie, gdzie się da. Pomysły na wyprawy rodzą się wspólnie. Tak naprawdę przygoda grupy Rowerowe Kaszuby dopiero się zaczyna - opowiadają założyciele grupy Natalia Bobrowska i Robert Lewandowski.
W niedzielę zorganizowali Rodzinny Rowerowy Rajd na zakończenia lata. Wyruszyli w samo południe z kartuskiej promenady. Pokonali trasę do Zawór, po drodze zwiedzając między innymi zamek w Łapalicach. Przy strażackiej remizie w Zaworach czekało na nich sporo atrakcji. Miejscowi druhowie dali pokaz ratownictwa drogowego, a chętni mogli udać się w rejs motorówką. Nie zabrakło też ogniska i wspólnego posiłku.
W rodzinnym rajdzie wzięło udział ponad 30 osób, w tym zastępca komendanta wojewódzkiego PSP Waldemar Miłejko, komendant powiatowy PSP w Kartuzach Edmund Kwidziński oraz asystent wójta gminy Chmielno Marcin Kupper.
Choć Rowerowe Kaszuby oficjalnie pożegnały lato, to sezonu rowerowego jeszcze nie zakończyły.
- Jeśli pogoda na to pozwoli, to będziemy jeździć także i zimą. Poza udziałem w rowerowych wyprawach zapraszamy do wspólnych biegów i marszów - zachęcają Natalia i Robert.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze