We wtorek do Prokuratury Rejonowej w Kartuzach trafiła informacja o podłożonej w jej budynku bombie. Po przeszukaniu budynku niczego nie znaleziono, a fałszywy alarm sparaliżował pracę kartuskiej prokuratury na kilka godzin.
Jak informuje rzecznik kartuskiej policji, Jarosława Krefta, we wtorek na skrzynkę mailową kartuskiej prokuratury trafiła anonimowa wiadomość, z której treści wynikało, że w budynku została podłożona bomba, a o godzinie 14. nastąpi wybuch.
- Cały budynek został przeszukany, nie znaleziono w nim żadnych ładunków, ale wszystko trzeba było sprawdzić, bo taka jest procedura. Nigdy nie wiadomo czy akurat tym razem alarm jest fałszywy - tłumaczy Jarosława Krefta.
Po sprawdzeniu budynku pracownicy kartuskiej prokuratury mogli wrócić do pracy.
Niestety fałszywe alarmy stały się ostatnio plagą zarówno w naszym regionie, jak i całym kraju. Przypomnijmy, że na początku czerwca do kartuskiego Urzędu Skarbowego, Prokuratury Rejonowej i Sądu Rejonowego również dotarły maile z informacją o podłożeniu ładunków wybuchowych. Po przeszukaniu budynków przez zespół sapersko-minerski nic nie znaleziono. Prowadzone przez policję postępowanie ma ujawnić, kto jest autorem mailowych gróźb.
- Nie wiem czy autor takich wiadomości ma na celu wywołanie paniki, niepokoju czy też po prostu zdezorganizowanie pracy w tych urzędach. Myślę, że im bliżej do Światowych Dni Młodzieży, tym więcej będzie się pojawiać takich zgłoszeń - dodaje rzecznik kartuskiej policji.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze