Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pamiętam, jak dawno temu byłem uczniem tej szkoły. Też jak był próbny alarm, to wszystko przebiegło ekspresowo. Za to jak ktoś na prawdę rozpylił w szatni jakiś gaz łzawiący, to ewakuacji praktycznie nie było wcale, każdy wychodził czym prędzej na zewnątrz dopiero, kiedy sam się zorientował, że coś jest nie tak.
Pamiętam, jak dawno temu byłem uczniem tej szkoły. Też jak był próbny alarm, to wszystko przebiegło ekspresowo. Za to jak ktoś na prawdę rozpylił w szatni jakiś gaz łzawiący, to ewakuacji praktycznie nie było wcale, każdy wychodził czym prędzej na zewnątrz dopiero, kiedy sam się zorientował, że coś jest nie tak.