Od 19 lat dba o bezpieczeństwo dzieci w drodze do Szkoły Podstawowej nr 1 w Kartuzach. Pokonała setki kilometrów po asfaltowej zebrze. Przechodzi przez nią kilkadziesiąt razy dziennie, wszystko po to, by uczniowie kartuskiej Jedynki bezpiecznie dotarli do szkoły. Mowa o Jolancie Czaja, przez dzieci nazywanej po prostu "Panią Stopką".
Znają ją wszyscy kierowcy, którzy każdego ranka przemierzają ul. 3 Maja w Kartuzach. Z uśmiechem na twarzy i znakiem "Stop" w dłoniach zatrzymuje pojazdy, by dzieci mogły bezpiecznie dotrzeć na szkolne zajęcia. Pani Jolanta Czaja przeprowadziła przez pasy już 4 pokolenia uczniów kartuskiej Jedynki.
-Swoją pracę jako "Pani Stopka" rozpoczęłam 9 grudnia 1996 roku w Łapalicach. Od 1 września 1997 roku pracuję w Kartuzach. - opowiada Jolanta Czaja.
Niezależnie od tego czy świeci słońce, pada deszcz czy śnieg pani Jola pięć dni w tygodniu pojawia się przy przejściu dla pieszych przy ul. 3 Maja pilnuje, by dzieci bezpiecznie pokonały ruchliwe przejście. Przez ten okres "Pani Stopki" nie było w pracy łącznie 3 dni.
Z uśmiechem do kierowców
"Pani Stopka" podkreśla, że kierowcy w Kartuzach są bardzo cierpliwi i rzadko zdarza się, by ktoś się niecierpliwił czekając, aż dzieci przejdą.
- Kierowcy reagują bardzo miło, zatrzymują się uśmiechają, często machają. Jak wszędzie, czasem zdarzy się jakiś, któremu jest bardzo śpieszno, ale to bardzo rzadko. Najgorzej mają kierowcy, którzy jadą od strony z Sierakowic, bo muszą przebić się przez korki, światła, a potem jeszcze ja wstrzymuje ruch, dlatego gdy przeprowadzę dzieci, staram się szybko wrócić na drugą stronę ulicy, by nie musieli długo czekać. Dzieci po jezdni nie mogą biegać i przed tym też ich przestrzegam. Zawsze uśmiechem i skinieniem głowy dziękuję kierowcy za zatrzymanie się i cierpliwość. Czasem zdarza się, że jakiś rodzic spotyka mnie na mieście i mówi " Nie odmachała mi pani dziś, pogniewała się pani?", a ja po prostu koncentrując się na tym, by dzieci bezpiecznie przeszły nie zawsze wszystkich zauważam - opowiada.
Praca z dziećmi to sama radość
Pani Jola podkreśla, że do pracy przychodzi z przyjemnością. Uwielbia dzieci i przez lata pracy doskonale je poznała.
- Dzieci są wspaniałe, każde dziecko jest inne i z każdym staram się porozmawiać, gdy podchodzi do przejścia. Zazwyczaj, jeśli jedzie duża kolumna aut, czekamy chwilę, by nie blokować nadto ruchu i wtedy zawsze pytam "Wyspałeś się?" albo "Co jesteś taki smutny?". Dzieci opowiadają mi o tym, co je gryzie, co cieszy i to jest bardzo fajne - mówi pani Jola.
- Podczas wakacji miesiąc jeden miesiąc jest wolny, a przez jeden sprzątamy szkołę. I muszę powiedzieć, że pod koniec sierpnia już tęsknię za dziećmi. Gdy we wrześniu podchodzą do mnie, przytulają się i opowiadają jak im minęły wakacje, to nie ma nic milszego. Żadne pieniądze tego wynagrodzą i żadna inna praca - dodaje.
Pamięć do imion i rejestracji samochodów
Pani Stopka rozpoczyna pracę o godz. 7.30. Czuwa na przejściu jeszcze kilka minut po ósmej, by przeprowadzić też spóźnialskich i potem pomaga przy pracach porządkowych w szkole bądź pilnuje dzieci bawiących się na boisku. Na przejście wraca kilka minut przed każdą przerwą, by dopilnować dzieci, które przychodzą na późniejsze godziny. Od godz. 12-30 do 15.30 przeprowadza przez przejście dzieci wracające do domów.
Pani Jola pamięta imiona wszystkich dzieci, które przeprowadza przez przejście.
- Moje skrzywienie zawodowe to pamięć do imion dzieci i rejestracji samochodów. Nie znam się na dokładnych modelach samochodów, ale pamiętam tablice i po nich kojarzę kierowców. Dzieci znam wszystkie, bo przeprowadzam je przez pasy począwszy od zerówki aż do końca ich edukacji w szkole - mówi "Pani Stopka".
Corocznie 6 grudnia Pani Stopka przywdziewa strój mikołajowy i przeprowadzając dzieci przez jezdnię wręcza im lizaki, zakupione przez radę rodziców.
- Potem chodzę też po klasach i wcielam się w rolę Mikołaja, pytając czy dzieci były grzeczne i jak się sprawowały. To taka nasza szkolna tradycja, bardzo miła. Zakładam też maskę, by dzieci mnie nie poznały, jednak wcale nie jest tak łatwo. Dzieci są tak mądre, że potrafią powiedzieć "To jest Pani Stop, bo ma takie same buty jak ona" - ze śmiechem opowiada pani Jola.
Jedna kolizja przez 19 lat
O tym, jak odpowiedzialną pracę wykonuje Pani Stop nie trzeba nikogo przekonywać. Dba o bezpieczeństwo dzieci i kierowców, zwracając uwagę, przy zatrzymywaniu pojazdów, by nie zdarzyło się tak, że jeden najedzie na tył drugiego. Przez 19 lat pracy, podczas "służby" pani Joli zdarzyła się jedna kolizja.
- Nie było to z mojej winy, bo kiedy już przeprowadziłam dzieci, jeden samochód chciał wjechać w ul. Szkolną, a drugi nie zauważył go i w niego wjechał. Na szczęście nie było to nic groźnego, nikomu się nic nie stało - opowiada.
Pani Stop z wielką chęcią opowiada o miłych wspomnieniach ze swojej pracy.
- Pamiętam, gdy pojawiłam się w pracy pierwszy raz, stresując się nową pracą, ale wszyscy mnie tu bardzo serdecznie przyjęli, a pracownicy szkoły są jak rodzina. Pamiętam kiedyś taką sytuację, gdy w szkole pracował jeszcze pan Andrzej Pryczkowski. Był siarczysty mróz, a pan Andrzej wracał z dziećmi z jakichś zajęć. Po chwili uczniowie przynieśli mi kubek od niego gorącej herbaty, do dziś to miło wspominam - dodaje.
Pani Jola pracuje z pełnym oddaniem. Przez 19 lat, nie było jej w pracy łącznie 3 dni, dwa z tego opuściła przez wypadek samochodowy.
- Było już po ósmej, miałam wracać właśnie do szkoły. Stałam przy kiosku, obok jeden ze strażaków kupował gazetę. Przejeżdżający obok samochód wpadł w poślizg i uderzył w nas. To był szok, trafiliśmy do szpitala. Dostałam 17 dni zwolnienia. W domu nie zostałam jednak długo, mieszkałam przy ul. 3 Maja i gdy zobaczyłam po dwóch dniach, że dzieci same przechodzą przez jezdnię, ubrałam się i poszłam do pracy. Zwolnienie trzeba było cofnąć z kadr. Jeden dzień opuściłam przed feriami zimowymi, bo dostałam anginę ropną - dodaje.
W swojej pracy pani Jola nie lubi tylko deszczu.
- Trzeba kochać to co, się robi. Jak się z chęcią idzie do swojej pracy to sama radość - podkreśla Pani Stop.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze