Reklama

Kartuzy. Co z "Małą Obwodnicą"?

Pytanie to odkąd tylko z dróg zniknęła warstwa śniegu zadają zmotoryzowani mieszkańcy Kartuz. Początkowo sporny odcinek łączący ulicę Chmieleńską z drogą wojewódzką nr 228 miał być bowiem zamknięty tylko na okres zimy. Teraz okazuje się, że zakazy ruchu raczej nie prędko stamtąd znikną.

Przypomnijmy, że ulica Chmieleńska zmodernizowana został dzięki środkom z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych jako "mała obwodnica Kartuz". Drogę tę określano jako alternatywę i doskonały objazd centrum miasta, łączący dwie drogi wojewódzkie - 211 oraz 228. Taka argumentacja przyczyniła się zresztą do otrzymania przez miasto dofinansowania na to zadanie.

Jak się okazuje, po "małej obwodnicy" pozostały już tylko wspomnienia. W grudniu Nadleśnictwo Kartuzy ustawiło bowiem na wysokości skrzyżowania z drogą na Kosy oraz ulicą Zamkową znaki zakazu ruchu. Początkowo miały stać tam do marca, ale wygląda na to, że do oznaczeń tych będzie trzeba przywyknąć.

Tematem zainteresowali się nawet w czasie ostatniej sesji radni Gołuński oraz Pobłocki.

- Jeśli budujemy "schetynówkę" to musi ona łączyć punkt A z punktem B. Czy to oznacza, że lasy nas oszukały czy to my oszukaliśmy we wniosku? Nie rozumiem tego - dziwił się Mieczysław Gołuński.

- Ja też czegoś tu do końca nie rozumiem. Dzwoniłem do dyrekcji Lasów Państwowych i pytałem czy jest możliwość uregulowania tej kwestii. Dostałem odpowiedź, że jak najbardziej są gotowi oddać tę drogę, i to bezkosztowo, w zamian za fragment dróg leśnych w innym miejscu. Jest z ich strony taka wola. To newralgiczny punkt i bardzo ważna droga dla Kartuz i mieszkańców - wtórował mu Jerzy Pobłocki, chcąc wiedzieć czy samorząd jest skłonny do podjęcia rozmów na ten temat.

Szefowa magistratu odparła jedynie, że stanowisko nadleśnictwa jest takie, że nie mają środków na remont tego odcinka i ze względu na bezpieczeństwo kierowców i pasażerów droga ta nie zostanie otwarta.

Na pytania radnego Pobłockiego już w rozmowie z nami odpowiedziała za to Elżbieta Gostkowska, nadleśniczy Nadleśnictwa Kartuzy.

- Problem z tą drogą nie jest niczym nowym. Już w przeszłości Nadleśnictwo Kartuzy zwracało się do Gminy Kartuzy z propozycją uregulowania tej kwestii. Chętnie przekażemy tę drogę, są takie możliwości. Rozmawiałam z panią burmistrz w kwietniu na temat ewentualnego przejęcia drogi przez gminę, ale na razie nie jest zainteresowana przejęciem.

To zaś sprawia, że przejazd ulicą Chmieleńską do ul. Zamkowej nadal pozostanie zamknięty. Chyba, że ktoś postanowi zaryzykować i korzystać z drogi mimo znaku zakazu. Kierująca Nadleśnictwem Kartuzy Elżbieta Gostkowska podkreśla też, że przez długi czas "przymykano oko" na brak uregulowania tej kwestii, a ostatnio warunkowo dopuszczono tam ruch inny niż pojazdów służby leśnej ze względu na trwające prace przy budowie promenady. Ryzyko, jakie niosłoby za sobą otwarcie drogi dla wszystkich użytkowników jest jednak zbyt wysokie.

- Powodem do ustawienia znaków informujących, że droga nie jest dostępna dla ruchu była sytuacja, gdy do nadleśnictwa zgłosiła się kobieta, która na tej trasie uszkodziło sobie samochód. Zwróciła się do gminy po odszkodowanie, lecz gmina odesłała ją do nadleśnictwa, ponieważ zdarzenie miało miejsce na drodze leśnej. Musieliśmy zapłacić odszkodowanie. Ta sytuacja uświadomiła nam, że droga jest niebezpieczna, a jeśli coś się stanie, dojdzie do poważnego wypadku, odpowiedzialność spadnie na nadleśnictwo - dodaje Gostkowska.

Podobnie rzecz ma się w przypadku innego leśnego odcinka, z którego jednak zdecydowanie rzadziej korzystali mieszkańcy miasta, a mianowicie łączącego ulicę Słoneczną z Sambora.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    behe2 - niezalogowany 2013-05-27 22:47:31

    Bzdury piszesz geo, po co ktos mialby jechac do Biedronki zeby zawrocic, przeciez parking jest blizej, a tak na marginesie to i tak wiekszosc wyjezdzajacych z ul. Sciegiennego skreca w lewo, malo kto przestrzega nakazu skretu w prawo, wiec najlepiej byloby taki znak usunac.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    geo_ekspert - niezalogowany 2013-05-27 22:33:18

    Jeszcze jeden wątek dotyczący tej "Małej Obwodnicy". Otóż nakaz jazdy w prawo z ulicy ks. Ściegiennego powinien dalej odbywać się w niezakłócony sposób, tak aby nie zawracać u Pani Zaremby! Gdyby ta obwodnica była czynna, to choćby sprawa wyjazdu z Kartuz np. w stronę Stężycy i Klukowej Huty byłaby załatwiona. A tak aby nie powodować zagrożenia i kontynuować jazdę bez zawracania na parkingach, trzeba jechać, potem jeszcze jechać, aż do np. nowej Biedronki i tam, małymi uliczkami zawrócić do Kartuz. Brawo! Życzę przejażdżkę po jednokierunkowych uliczkach w Bydgoszczy. Dobrze, że tam nikt nie wpadł na tak debilny pomysł, bo pewnie bym nie wyjechał ze starego miasta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Moli - niezalogowany 2013-05-26 13:57:17

    ;) No pewnie Gmina chce za darmo drogę od Nadlesnictwa i powstał problem. Nadleśnictwo chce oddać w zamian za inny kawałek leśny i zapadła cisza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości