Reklama

Kartuzy. Dworcowa z dawnym brukiem, ale tylko na chwilę

W poniedziałek rano na ul. Dworcowej w Kartuzach pojawili się drogowcy. Jak się okazuje, ich celem jest sfrezowanie starego dywanika asfaltu i odsłonięcie historycznej kostki brukowej, która leży w tym miejscu, by następnie ponownie zalać ją nową warstwą bitumicznej masy. - To dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Dlaczego się cofamy, dlaczego niszczymy to miasto? - krytykuje przedsięwzięcie radny Jerzy Pobłocki.

Sprawa wyszła na jaw już w czasie ostatniej sesji Rady Miasta, gdy Jerzy Pobłocki usiłował poznać szczegóły dotyczące najbliższych planów inwestycyjnych gminy związanych z drogami. Konkretnie chodziło o wymianę dywanika asfaltowego na ul. Dworcowej, pomiędzy skrzyżowaniem z ul. Kolejową, a Rynkiem.

- To inwestycja, która dotyczy centrum miasta, a wykonana zostaje praktycznie za naszymi plecami. O tym, że wymieniony ma zostać asfalt na tym odcinku dowiedziałem się przypadkiem. Żal mi, że pani burmistrz nie chce dzielić się z radnymi, a tym bardziej mieszkańcami tym, co dzieje się w Kartuzach. Zostajemy postawieni przed faktem dokonanym, a dla mnie centrum miasta jest tematem bardzo istotnym - zaznacza radny.

Zaraz potem dodaje, że nie podoba mu się, iż decyzja w tak ważnym zakresie, bo dotycząca miejsca, które objęte miało zostać planami rewitalizacji, podjęta zostaje z całkowitym pominięciem rady.

- Według mnie rewitalizacja to właśnie przywracanie dawnego blasku. Pod tym asfaltem jest stara, ładna kostka granitowa 10x10. Jeżeli chcemy być konsekwentni i wracać do tego co kiedyś było piękne i do czego dziś wraca cała Europa, to należałoby odsłonić i odświeżyć tę kostkę, a nie zalewać jej na nowo asfaltem. Tym bardziej, że w obu przypadkach koszt jest praktycznie ten sam - ciągnie dalej Pobłocki.

Dalsza ewentualna dyskusja na ten temat toczyć będzie się już co najwyżej nad "rozlanym mlekiem", jako że prace ruszyły pełną parą. Od poniedziałkowego poranka wykonawca prac frezował starą warstwę asfaltu, odsłaniając już miejscami wspomnianą kostkę. Widokiem tym nie będzie jednak można nacieszyć się zbyt długo. Wkrótce ponownie przykryta zostanie nowym asfaltem.

- To jest dla mnie niezrozumiałe. Nie wiem dlaczego się cofamy, dlaczego niszczymy to miasto? - podsumowuje radny.

Pytana o to w czasie sesji burmistrz Lehman nie odniosła się do wątpliwości opozycyjnego rajcy.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    LiLo - niezalogowany 2013-09-17 20:27:02

    No rzesz...! Myślałam, że ktoś poszedł wreszcie po rozum do głowy i ten rynek będzie wreszcie jakoś wyglądał... eee... smutne :( Że też Gdańsk starego miasta nie zaleje... przecież w szpilkach wygodniej by się chodziło :rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    LiLo - niezalogowany 2013-09-17 20:20:54

    Że co??? :o Jakaś masakra! Jak można zalać asfaltowym syfem tak piękna kostkę? Brak słów... Miasta odrestaurowują co tylko , a u nas będą zalewać :mad: Kupcie se w tym urzędzie jakieś flaszki i sami się zalejcie... bo śmiech na sali już jest! :rolleyes: Dodane wto, 17 wrz 2013, 20:21:56 : *co tylko mają :|

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szczera - niezalogowany 2013-09-17 17:50:00

    Właśnie niedawno mówiłam znajomym, że na ulicach Kościuszki i Dworcowej, a przede wszystkim na rondzie powinni odsłonić i odrestaurować bruk. Asfalt notorycznie odpada a fakt że i tak można poruszać się w tej strefie tylko 20km na godzinę oznacza że lekkie wibracje pod kołami na równym bruku byłyby o wiele lepsze niż dziury w asfalcie który i tak za dobrze nie trzyma się tego bruku. A co najważniejsze stary bruk wreszcie uczyniłby centrum naszego miasta bardziej przytulnym i piękniejszym. Można by wtedy tę część nazwać Kartuską Starówką, latem to miejsce pewnie przyciągałoby wiele więcej turystów. Ale Ktoś (Pani L.) jak zwykle jest nierozsądny i chce wszystko zepsuć. Obecnie nie mieszkam w Kartuzach od kilku lat ale to moje miasto rodzinne i często tam bywam. Chętnie poszłabym pikietować, aby uchronić piękny stary i niemal zabytkowy bruk przed kolejną próbą jego zniszczenia i ukrycia przed ludzkim okiem. Myślałam, że to tylko w PRL-u były takie głupie pomysły propagowane, ale widać że Pani burmistrz chce się cofnąć do tych czasów głupoty i paradoksu. Jak nie ma co zrobić z asfaltem to niech wyleje go na ul.Rybackiej w Grzybnie od strony Prokowskich Chróstów, bo tam co roku po zimie takie dziury w żwirowej drodze się robią, że przejechać się nie da, a mieszka i jeździ tam sporo osób. A jak nie na tą ulicę to mieszkańcy pewnie też mieli by wiele stokroć lepszych pomysłów gdzie wylać asfalt zamiast na Dworcowej. ALE PO CO KONSULTOWAĆ INWESTYCJE Z MIESZKAŃCAMI JAK MOŻNA PRZECIEŻ ZROBIĆ PO SWOJEMU JAK PRYWATNIE KOMUŚ PASUJE.:mad:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości