Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Działka ta leży w najstarszej dzielnicy Kartuz. Jak już ktoś ją kupi i zaczne na niej inwestycje budowlaną to istnieje spora sznasa, że podczas robót ziemnych znajdą coś co na długi czas unieruchomi inwestycję, gdyż wiemy już ze wcześniejszych doświadczeń jak to było z terenem wokól kolegiaty. Więc może być to dla kogoś okazja, ale jeżeli będzie miał pecha to wyda pieniądze a i tak nic tam nie zrobi, bo to co poniżej 0,5 metra w ziemi już do właściciela nie należy, takie mamy w Polsce prawo.
co jest grane pytasz? to zwyczajna złodziejska dziura
Pytam się dlaczego kwota ok. 200 zł/m2 usatysfakcjonuje starostwo i to bez przetargu, skoro w Kartuzach w centrum miasta m2 działki kosztuje i 500 zł/m2, a okolice szpitala to jest również w centrum miasta. Jeżeli tak będzie, to będzie to największy skandal w Kartuzach. Prawie hektar ziemi w tak atrakcyjnym miejscu powinien być sprzedany powyżej 5 milionów a strarostwo chce trochę powyżej 1,5 miliona. Trzeba pilnować tej transakcji. Dlaczego nie pisze się o przetargu tylko o sprzedaży za cenę. Co tutaj jest grane?
a i tak powstanie kolejna biedronka albo lidl :lol:
Działka ta leży w najstarszej dzielnicy Kartuz. Jak już ktoś ją kupi i zaczne na niej inwestycje budowlaną to istnieje spora sznasa, że podczas robót ziemnych znajdą coś co na długi czas unieruchomi inwestycję, gdyż wiemy już ze wcześniejszych doświadczeń jak to było z terenem wokól kolegiaty. Więc może być to dla kogoś okazja, ale jeżeli będzie miał pecha to wyda pieniądze a i tak nic tam nie zrobi, bo to co poniżej 0,5 metra w ziemi już do właściciela nie należy, takie mamy w Polsce prawo.
co jest grane pytasz? to zwyczajna złodziejska dziura
Pytam się dlaczego kwota ok. 200 zł/m2 usatysfakcjonuje starostwo i to bez przetargu, skoro w Kartuzach w centrum miasta m2 działki kosztuje i 500 zł/m2, a okolice szpitala to jest również w centrum miasta. Jeżeli tak będzie, to będzie to największy skandal w Kartuzach. Prawie hektar ziemi w tak atrakcyjnym miejscu powinien być sprzedany powyżej 5 milionów a strarostwo chce trochę powyżej 1,5 miliona. Trzeba pilnować tej transakcji. Dlaczego nie pisze się o przetargu tylko o sprzedaży za cenę. Co tutaj jest grane?