Reklama

Kartuzy. Jeep dachował i uderzył w dom

Chwile grozy przeżyła w niedzielny poranek kierująca Jeepem Cherokee kobieta. Jej auto wpadło w poślizg na ulicy Zamkowej, wyleciało z drogi i dachując uderzyło w jeden z domów jednorodzinnych. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Do zdarzenia doszło przed godz. 8 rano. Jadący ulicą Zamkową Jeep, na wysokości wjazdu w ul. Leśną wpadł nagle w poślizg. Siedząca za jego kierownicą kobieta instynktownie wcisnęła hamulec w wyniku czego auta zaczęło obracać. W końcu wyleciało z drogi, przewróciło się na dach i uderzyło w dom jednorodzinny, "kasując" przy okazji ogrodzenie posesji.

- Nie jechałam szybko, ale po tym jak zahamowałam na tym lodzie nic nie mogłam już zrobić. Od momentu w którym zaczęło mnie obracać niewiele pamiętam i nie wiem dokładnie kiedy zaczęłam dachować - powiedziała nam kierująca Jeepem.

Na szczęście kobiecie nic się nie stało. Nie licząc szoku, wydostała się z rozbitego auta bez najmniejszych obrażeń.

Pośrednią przyczyną wypadku była awaria sieci wodociągowej lub kanalizacyjnej, która nastąpiła najwyżej pół godziny wcześniej. Cieknąca ciurkiem woda w krótkim czasie zalała oba pasy jezdni na tym odcinku, co przy porannym przymrozku momentalnie zamieniło się w taflę lodu.

Obok policji na miejscu pojawiła się również specjalna ekipa, która posypała niebezpieczne miejsce piaskiem i przystąpiła do usunięcia przyczyn awarii.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    DzikiDzik - niezalogowany 2010-10-19 13:47:58

    Co za ściema w tym artykule... woda się już lała w sobotę o godzinie 19, coś około 20-21 było pogotowie wodociągowe naprawiać awarię... nie zabezpieczyli niczego , naprawili i pojechali ... nie dali żadnego oznakowania, że na nawierzchni może być ślisko.. nawte nie raczyli posypać piaskiem... więc co się dziwić, że z rana był wypadek .. ja na miejscu tej Pani bym posądził pogotowie wodociągowe o niezabezpieczenie nawierzchni i nie oznakowanie o niebezpieczeństwie !!! Ciekawe kto teraz pokryje koszty tej Pani zniszczonego auta i zniszczonej elewacji wraz z ogrodzeniem ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaszub69 - niezalogowany 2010-10-18 23:01:57

    SPECJALNA EKIPA - ha HA HA.... Powinni przyjechać Ci od kanaizacji i sprawę załatwić... ja się nie chce to sie znajdzi wymówke... W sumie mi w niedzielę rano by się nie chciało..... POZDRO DLA SPECJALNEJ EKIPY... HA HA HA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    rosomak - niezalogowany 2010-10-17 18:18:05

    ktorys z nocnych patroli musial to zauwazyc- przeciez jezdza po wybika, szczegolnie sobotniej nocy (bynajmniej tak mi sie wydaje). dlaczego brak reakcji? jechalem tamtedy rano i ekipa w kamizelkach krecila sie nieopodal, ale czy miejsce bylo oznakowane? nie. sam ledwo wpadlem w poslizg. tak ciezko postawic po trojkacie z jednej i drugiej strony? juz to wzmaga ostroznosc.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości