Z inicjatywy kartuskiego Środowiskowego Domu Samopomocy w drugą niedzielę listopada w Centrum Kultury Kaszubski Dwór odbyła się tzw. "Jesienna Terapia na Wesoło". Impreza odbyła się już po raz drugi i miała charakter integracyjny.
Organizatorzy zaprosili do udziału w tym przedsięwzięciu podopiecznych Domu Samopomocy w Chmielnie, WTZ-tów w Somoninie i Chmielnie, Domu Pomocy Społecznej w Kobysewie, Stężycy oraz Kartuzach. Wszystkim zapewniono doskonałą zabawę w formie konkursów i konkurencji z mnóstwem atrakcji. Motywem przewodnim była zaś jesień i wszystko co się z nią kojarzy.
Wśród zabaw, w których można było wziąć udział znalazły się m.in.: "złap ziemniaka do worka", "worek ze skarbami", "quiz o jesieni", "jabłko", "co to za owoc lub warzywa", "ziemniaczana stonoga" i wiele innych.
W przerwach między poszczególnymi konkurencjami serwowano poczęstunek. Nawet muzyka, którą gdzieś w tle konkurencji można było usłyszeć, także była jesienna, np. "Żółty jesienny liść", "Jarzębina czerwona", itd. Organizatorzy zadbali, aby w tym dniu wszystko kojarzone było z jesienią.
Każda placówka przywiozła bukiet jesienny. Ze zgromadzonych kompozycji wybrano jeden, choć wszystkie bukiety były przepiękne i nie sposób było nie zauważyć, że włożono w nie mnóstwo pracy i serca. Zwyciężył mógł jednak tylko jeden. Wybór padł na kompozycję przygotowaną przez Środowiskowy Dom Samopomocy z Chmielna. W nagrodę, jak na klimaty jesienne przystało, placówką otrzymała upominek w formie jabłek.
- Wybór pory roku na organizację tej imprezy nie jest przypadkowy. W tym czasie podopieczni naszych placówek większość dnia spędzają w ośrodkach. Mniej się spaceruje, rzadziej organizujemy wycieczki czy spędzamy czas na świeżym powietrzu. Pogoda temu nie sprzyja. Pracuje się wtedy według wcześniej ustalonych planów, harmonogramów. A przy specyfice chorób, z jakim borykają się nasi podopieczni, jesień jest okresem marazmu, depresji, zmian nastrojów - mówi Mariola Machola, kierownik ŚDS-u w Kartuzach.
- Chcemy ich wyciągnąć z tego stanu choć na chwilę, chcemy zaproponować zabawowe, a zarazem terapeutyczne formy spędzania jesiennego czasu, bo terapia to ruch, to twórczość manualna, to praca zmysłów, wyobraźnia, spostrzegawczość i refleks, jak również bycie ze sobą - słowem integracja i zabawa - dodaje.
Na koniec spotkania każda placówka otrzymała symboliczny podarunek, w formie kosza słodkości i witamin na "jesienną chandrę".
nadesłane/Mariola Machola
Oprac. BG
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze