Reklama

Kartuzy. Kandydaci na burmistrza pod ostrzałem pytań. Obejrzyj relację video!

Niemal dokładnie dwie godziny trwała debata wyborcza kandydatów na burmistrza Kartuz. Mirosława Lehman, Mieczysław Gołuński i Józefa Byczkowska odpowiadali na pytania dziennikarzy, mieszkańców, ale i odpytywali siebie nawzajem. Kto wypadł najlepiej? Oceńcie sami.

Spotkanie odbyło się w sali koncertowej Szkoły Muzycznej im. Ignacego Paderewskiego w Kartuzach, na dokładnie tych samych zasadach, co w przypadku debaty zorganizowanej w Żukowie tydzień wcześniej.

Całość podzielono na trzy części. W pierwszej kandydaci odpowiadali na pytania przygotowane przez dziennikarzy "Dziennika Bałtyckiego" - organizatora dyskusji. Tu każdy musiał wypowiedzieć się w pięciu tematach, przy każdym z nich mając do dyspozycji po zaledwie dwie minuty. Część numer dwa stanowiły pytania własne do kontrkandydatów. Uczestnikom przysługiwało prawo zadania dwóch pytań, po jednym każdemu z rywali. W trzeciej i ostatniej części mikrofon przekazano zaś obecnym na sali mieszkańcom.

Zakres tematyczny pytań okazał się bardzo szeroki, obejmując zarówno kwestie promocji, jak i inwestycji, służby zdrowia czy ewentualnej współpracy po wyborach. Dyskusja, poza kilkoma wzajemnymi docinkami pomiędzy paniami przebiegała raczej spokojnie i z poszanowaniem partnerów.

Jako pierwsza, przy zastosowaniu kolejności alfabetycznej głos zabrała Józefa Byczkowska, akcentując swoje dwunastoletnie doświadczenie w samorządzie, współpracę z wieloma gospodarzami miasta i znajomość pracy burmistrza od podszewki. Jej zdaniem największym wyzwaniem przed kolejną kadencją jest poprawa komunikacji interpersonalnej w urzędzie i szeroko rozumiana współpraca, nie tylko wewnątrz samorządu kartuskiego, ale także na poziomie międzygminnym.

Metodą na promocję Kartuz powinno być natomiast zagospodarowanie Rynku, dalsza modernizacja dróg i chodników, budowa ścieżek rowerowych i promenad wokół jezior. Wszystko to powinno się jednak odbywać w sposób dużo bardziej przemyślany niż do tej pory. Opowiedziała się także za wspomaganiem szpitala ze środków gminnych oraz zwolnieniami podatkowymi dla innych gminnych placówek służby zdrowia.

Wiele emocji wzbudziła jej wypowiedź dotycząca aktualnej polityki kadrowej w magistracie:

- W mijającej kadencji pani Lehman bardzo rozszerzyła gabinet cieni. Mieliśmy dwóch wiceburmistrzów, pełnomocnika. Myślę, że dla wielu z państwa znalazłoby się tam miejsce - stwierdziła Józefa Byczkowska, dodając, że bez względu na wynik wyborów chętnie nawiążę współpracę z Mieczysławem Gołuńskim.

Ten z kolei przy pytaniu dotyczącym ewentualnej współpracy w roli wiceburmistrza z którąś z rywalek wskazał bez wahania Józefę Byczkowską, chwaląc ją za profesjonalizm i efekty dotychczasowych wspólnych przedsięwzięć jego komitetu i "Checzy".

Przy ujawnianiu powodów, które skłoniły go do startu w wyborach wymienił 20-letnią obecność w samorządzie, znajomość tutejszego środowiska i jego potrzeb, a także otwartość na ludzi. Wśród priorytetów, które obrał sobie na plan do wykonania na najbliższą kadencję znalazły się inwestycje w szeroko rozumianą oświatę i szkolnictwo, ochrona środowiska, a przez to także rozwój turystyki oraz poprawa infrastruktury drogowej wraz z chodnikami.

Były burmistrz skrytykował również działania obecnych władz gminy w sferze kultury. Jego zdaniem błędem, który jak najszybciej należy naprawić jest wyprowadzenie wszelkich imprez z samych Kartuz do sąsiednich miejscowości lub na jego obrzeża. Liczy przy tym na ścisłą współprace przedsiębiorców, restauratorów i animatorów kultury przy promocji miasta i ożywienia jego centrum, jakim jest "zapomniany" Rynek.

Mieczysław Gołuński miał też sporo uwag do sposobu przeprowadzania remontów drogowych w mieście oraz niektórych projektów inwestycyjnych

- Zabrakło przede wszystkim logistyki. Nie można działać tak, że zamyka się główną arterię miasta, prowadząc jednocześnie remonty na bocznych uliczkach. Korki można było rozluźnić, przekształcając np. tymczasowo ul. Hallera w dwukierunkową. Można było to lepiej przemyśleć. Podobnie jak pomysł budowy nowego stadionu i hali na zasadach koncesji. To potrzebne inwestycje, ale za 13 mln, a nie 63 - powiedział były burmistrz, wspominając też przy okazji, że chybiona jest również realizowana już koncepcja przebudowy Placu św. Brunona w oparciu o sygnalizację świetlną, a nie rondo.

Sposobem na poprawę sytuacji w lokalnej służbie zdrowia może być natomiast jego zdaniem dopuszczenie na rynek medyczny konkurencji, tak by pacjenci mieli wybór. Jako obowiązek gminy określił również wspieranie szpitala i podjęcie wspólnych wysiłków dla podniesienia jego rangi.

Mirosława Lehman już na początku swojej wypowiedzi zaznaczyła z kolei, że choć nie ma tak bogatego doświadczenia samorządowego jak jej przedmówca, traktuje swoją funkcję jak służbę. Stwierdziła też, że czas poświęcony na pracę na rzecz gminy zaowocował najlepszymi wynikami w dotychczasowej historii tego samorządu, co zauważone zostało w wielu ogólnopolskich rankingach, a także w formie licznych wyróżnień i pochwał z zewnątrz. Walka o reelekcję to natomiast chęć kontynuowania rozpoczętego dzieła.

Kolejna kadencja powinna jej zdaniem upłynąć głównie na dalszej poprawie infrastruktury drogowej, ale także inwestowaniu w młodzież, zapewnieniu jej bogatej oferty zajęć pozalekcyjnych, jak również skutecznych wykorzystaniu wielomilionowych środków dostępnych dzięki członkostwie w Lokalnej Grupie Rybackiej.

Nie zgodziła się też ze stwierdzeniem swojego poprzednika, jakoby kluczem do skutecznej promocji gminy było przywrócenie imprez do miasta. Jej zdaniem dużo ważniejsza jest budowa bazy turystycznej wraz z drogami dojazdowymi oraz eksponowania miejsc, gdzie przyjezdni będą mogli miło spędzić czas.

Obecna burmistrz tłumaczyła się też z korków w mieście, wyjaśniając, że opracowania objazdów zawsze przygotowywane są przez ekspertów, ale z uwagi na położenie Kartuz, wyznaczenie alternatywnych przejazdów nie zawsze jest możliwe. Podziękowała jednocześnie za cierpliwość i wyrozumiałość kierowców.

Na pytanie dotyczące ewentualnej współpracy z którymś z rywali w roli zastępcy odpowiedziała natomiast w sposób następujący:

- Gmina i zadania które musi wykonać to zbyt poważna sprawa. Aby pełnić takie stanowisko, należy wykazać się odpowiednimi kwalifikacjami, niezbędną wiedzą, umiejętnościami i doświadczeniem w pracy w samorządzie. Dlatego uważam, że ten temat to nie miejsce na kurtuazję - stwierdziła burmistrz Lehman.

Emocji dostarczyły jednak dopiero pytania kierowane przez kandydatów do swoich przeciwników oraz zapytania z sali. Zagadnięta o to, w której sferze funkcjonowania gminy czuje się najlepiej, Józefa Byczkowska odesłała do informacji dostępnych na swojej stronie internetowej. Mirosława Lehman zapytała natomiast Mieczysława Gołuńskiego o pomysły na zagospodarowanie Złotej Góry, zaś ten w rewanżu chciał się dowiedzieć, co stało się przyczyną odejścia z pracy w magistracie kilku urzędników o randze fachowców.

Z możliwości zadawania pytań chętnie korzystali też przybyli na debatę mieszkańcy. Wśród poruszanych kwestii znalazły się m.in.: koncepcja budowy stacji benzynowej w okolicach skrzyżowania ul. Mściwoja i Przy Rzeźni, targowiska zwierzęcego, Rynku, porządku w mieście oraz realizacji inwestycji na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Spotkanie zakończyło się miłym akcentem. Mieczysław Goduński dziękując swoim rywalkom za dyskusję wręczył im po symbolicznej róży.

Zachęcamy do zapoznania się z materiałem video, na którym dostępny jest cały przebieg debaty.

Barek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zorobabel - niezalogowany 2010-11-18 10:20:17

    Po Kartuzach chodzą słuchy, że po tej debacie Gołuńskiego poparł KONOWICZ, były kandydat na Prezydenta. Jesli tak, to GRATULACJE, panie Grzegorzu!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ITA216 - niezalogowany 2010-11-16 19:24:25

    Gomez-mam nadzieje,ze ta aluzja z wioską o poczestunku nie była skierowana bezposrednio do mnie. Ja nie mieszkam na wiosce tylko w Kartuzach,ale nawet gdybym mieszkała na wiosce to co odrazu trzeba przygadać?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ITA216 - niezalogowany 2010-11-16 16:34:26

    Myslę,ze przegrał,bo duzo nie zrobił dla Gminy,prawie nic oprócz fontanny,a ja pisze o porozumieniu się miedzy ludzmi. Pani Lehman dzużo naobiecywała, obiecala lepsze jutro, ale nie wyszło tak jak miało być ,juz nie wspominajac o porozumieniu się z mieszkancami szczególnie tymi biedniejszymi.Mam nadzieję,ze będe po wyborach na forum,wiesz róznie bywa. I mam nadzieję,ze Pani ML. nie wygra i za to nie miej do mnie urazy;) O kwestiach finansowych nie dyskutuje,nikomu w portfel nie zagladam,ale myśle,ze Pani ML nie ma nic mniej niz Pan MGG.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości