Reklama

Kartuzy. Mieszkańcy powiatu w coraz gorszej kondycji psychicznej

04/09/2012 11:24
Coraz więcej Kaszubów ma problemy natury psychicznej. Tylko w ciągu ostatnich dwóch dekad wskaźnik rozpowszechnienia tego rodzaju zaburzeń wzrósł o przeszło 100 procent. Drastycznie rośnie także liczba leczonych wśród dzieci i młodzieży. Odpowiedzią na to ma być Powiatowy Program Ochrony Zdrowa Psychicznego. W tutejszym starostwie rozpoczęły się właśnie prace nad utworzeniem takiego opracowania.

Szczególnie niepokojące są statystyki dotyczące uzależnień oraz prób samobójczych. Coraz częściej dotyczą one bowiem ludzi młodych. Od 2007 roku ich liczba w tej grupie wiekowej wzrosła blisko dwukrotnie. Co gorsza, brakuje kompleksowych rozwiązań, które na objęcie potrzebujących odpowiednią opieką pozwoliłyby już we wczesnym stadium występowania zaburzeń. Ma się to jednak zmienić. Za sprawą wejścia w życie Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, który obliguje odpowiednie organy do powołania podobnych opracowań już na poziomie powiatu.

W rejonie kartuskim wstępne założenia planowanego programu już są, zaopatrzone w diagnozę epidemiologiczną, społeczną, a także szczegółowe dane statystyczne dotyczące występowania zaburzeń psychicznych w naszym powiecie. Nie napawają one optymizmem i wskazują, że na naszym terenie choruje około 3000 osób, co oznacza, że na każdy tysiąc mieszkańców, 25 boryka się różnymi problemami natury psychicznej. Liczba ta nie uwzględnia tymczasem osób leczących się w prywatnych gabinetach, szpitalach dla nerwowo i psychicznie chorych poza terenem powiatu kartuskiego, co każe przypuszczać, że w rzeczywistości skala problemu jest jeszcze większa. Problem stanowi też jak na razie szybka i skuteczna pomoc.

We wtorek w starostwie do jednego stołu zasiedli wspólnie urzędnicy, psychologowie, psychiatrzy, przedstawiciele instytucji związanych pośrednio lub bezpośrednio z pomocą społeczną, policji, WTZ-ów, itd. Dyskutowano nad obecnym stanem rzeczy, problemami z którymi organizacje zaangażowane w opiekę nad zdrowiem psychicznym muszą na co dzień się zmagać, ale także pomysłami na ich rozwiązanie oraz możliwą profilaktyką.

- Osoby z zaburzeniami psychicznymi są szczególnie zagrożone wykluczeniem społecznym z powodu specyfiki swojego schorzenia i mają ogromne trudności w codziennym funkcjonowaniu. Taka sytuacja powoduje spadek aktywności społecznej, pogłębiającą izolację, wzrost uzależnienia od opiekunów i w rezultacie obniżenia jakości życia tych osób - zauważyli rozmówcy.

Jakie zaburzenia najczęściej dotykają kartuzian? Zwykle są to zaburzenia nerwicowe związane ze stresem oraz somatofoniczne. Dość często zdarzają się także schizofrenia i zaburzenia organiczne oraz epizody afektywne z zaburzeniami nastroju, emocji i aktywności. Mogą się one przejawiać także występowaniem zespołów depresyjnych, hipomaniakalnych oraz stanów mieszanych.

Po pomoc zgłosić można się tymczasem do czterech placówek świadczących usługi w zakresie opieki psychiatrycznej. Funkcjonują dwie poradnie zdrowia psychicznego dla dorosłych i jedna dla dzieci i młodzieży. Ponadto jest poradnia terapii uzależnienia i współuzależnienia od alkoholu, a także jedna poradnia leczenia uzależnień. Jak przyznali zgodnie uczestnicy wtorkowego spotkania - to zdecydowanie za mało, a dostępność do osób mogących pomóc w najpilniejszych nawet przypadkach jest niewystarczająca. Dość dodać, że na wizytę w poradni trzeba czekać około dwóch miesięcy, a do tego brakuje na rynku certyfikowanych psychoterapeutów i specjalistów.

Pomysłem na zmianę tej sytuacji jest m.in. ujęte we wspomnianym Powiatowym Programie Ochrony Zdrowa Psychicznego utworzenie Środowiskowego Zespołu Interdyscyplinarnego, łączącego w sobie specjalistów w tej materii i reagującego w kompleksowy sposób na każdy sygnał o potrzebie pomocy. Podobne podmioty mogłyby powstać w każdej gminie. Tym bardziej, że ministerstwo oraz NFZ mają udostępnić na ten cel dodatkowe środki. Jako ważny element przyszłych działań wymienia się także promocję zdrowia psychicznego i zapobieganie zaburzeniom psychicznym w społeczeństwie, choćby poprzez takie działania jak: aktywizacja zawodowa osób z zaburzeniami, wzmacnianie działań samopomocowych grup i organizacji pozarządowych w obszarze zdrowia psychicznego czy upowszechnianie wiedzy na ten temat na przykład w drodze kampanii promocyjnych. Koordynatorem tych działań miałoby być Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie oraz referat zdrowia Starostwa Powiatowego w Kartuzach.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    annawanna - niezalogowany 2012-09-11 10:02:06

    @matti2515: I tu Cię zaskoczę- są terapie grupowe, tylko, że w poradni leczenia uzależnień ;) No i masz rację, powinni zwiększyć liczbę punktów dla poradni psychiatrycznych i psychologicznych, żeby lekarze (i inni) mogli przyjmować więcej pacjentów, a nie tworzyć jakieś dziwne rzeczy. Ale jak to NFZ, potrafią tylko życie utrudniać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    matti2515 - niezalogowany 2012-09-08 12:32:54

    @stefan nie zgodzę się z tobą bo czasami rodzina może być też problemem i nie tylko chodzi o problemy alkoholowe, narkotykowe. Jak przeczytasz książkę "Toksyczni rodzice" -Susan Forward to dowiesz się jakie to problemy. Rodzina nie zawsze pomaga, wyobraź sobie że są takie rodziny w których ojcowie, matki są nieobecne w dzieciństwie niby są ale nie zwracają na swoje dzieci uwagi są to tzw. rodzice nieadekwatni. Mają swoje dzieci po prostu gdzieś i nie interesują się ich problemami. A teraz w połączeniu z mobbingiem w szkole i znieczulicą nauczycieli to wyobraź sobie co może tam wtedy się stać. W najgorszym przypadku samobójstwo, próba samobójcza. A prawie na pewno będzie to depresja w przyszłości. Tak naprawdę jak nie zmienisz tego (swoich przekonań z dzieciństwa) to zawsze będziesz siebie uważał za osobę gorszą od innych. I nie ma żadnej mody nie wiem skąd to sobie wziąłeś ale po prostu zmienia się nastawienie ludzi kiedyś wstydziliśmy się iść z tym do obcej osoby a teraz jest inaczej i dobrze. Poza tym jakby niektórzy nie wiedzieli do psychologa potrzebne jest skierowanie. Także musi być jakiś powód żeby do niego iść. A na terapię ogólnie powinno się czekać 1 tydzień a w Kartuzach macie 2,5 tygodnia. Ale co do jednego zgodzę się z Wami że ten zespół z pracownikiem socjalnym jest do niczego. Bo kto usiądzie przed osobą którą nie obejmuje tajemnica zawodowa i opowie o swoich problemach? Lepiej niech skrócą kolejki w poradniach a nie trzy etaty tworzą. Poza tym w Kartuzach powinny być terapie grupowe przez co kolejki osób potrzebujących terapii indywidualnych się zmniejszyły.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    annawanna - niezalogowany 2012-09-07 08:51:51

    Jeszcze jedno (nie widzę nigdzie możliwości edycji swojego posta, więc z góry przepraszam, że piszę posta pod postem ;p) do takich lekarzy chodzą też ludzie współuzależnieni, czyli krótko mówiąc rodzina uzależnionego (kiedyś tego nie było, takie poradnie są od niedawna). Albo rodziny chorych przychodzą po poradę. A oprócz tego, to skąd macie te dane? Z NFZ, czy skąd? Trzeba też wziąć pod uwagę, że do lekarza w Kartuzach nie przychodzą tylko ludzie z okolic Kartuz. Zdarza się, że ktoś jest na wakacjach i przyjdzie po leki, itd. itd. itd.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości