W poniedziałkowe popołudnie przez godzinę kartuscy strażacy wspólnie z Pomorskim Ośrodkiem Rehabilitacji Dzikich Ptaków i Drobnych Ssaków "Ostoja" w Pomieczynie i Kaszubskim Parkiem Krajobrazowym ratowali wygłodzone łabędzie, które nie mogły wydostać się ze stawu w Kartuzach.
Cała akcja miała miejsce w poniedziałkowe popołudnie w sztucznym stawie przy ulicy Mikołaja Reja w Kartuzach. Jak tłumaczy pracowniczka Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Ptaków i Drobnych Ssaków "Ostoja" w Pomieczynie, poziom wody w stawie obniżył się, a przez to, że brzeg był sztuczny, łabędzie nie mogły się wydostać. W akwenie nie było również wystarczającej ilości pożywienia dla zwierząt i dwa młode niestety zmarły z głodu. Pozostałe udało się jednak uratować.
- Łabędzie zostały złapane do worka jutowego, były to dwa dorosłe i cztery młode osobniki. Dwa z nich niestety padły i zostały na brzegu, ich utylizacją zajmie się Straż Miejska. Pozostałe zostały przetransportowane do jeziora Sianowskiego, gdzie zostały wypuszczone - informuje asp. sztab. Marek Krefta z KP PSP w Kartuzach.
W akcji ratowniczej wzięła udział JRG Kartuzy z lekkim pontonem, Leszek Damps z Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Ptaków i Drobnych Ssaków "Ostoja" w Pomieczynie oraz Ryszard Szutenberg z Kaszubskiego Parku Krajobrazowego.
Dziwne, przecież to nieloty młode, którędy one tam weszły i jeszcze te kamienie na brzegu jakby ktoś specjalnie chciał je zatrzymać.