Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No to straz miejska sie OBIJA albo daje Myrze zarobic na wejsciowkach na targ :)
@asiara73: I z tego powodu ma się przymykać oko na nielegalny handel? Wydaje mi się, że burzą się handlowcy, którzy prowadzą legalne interesy. A Ci handlujący nielegalnie powinni być eliminowani bez względu na kraj pochodzenia. @asiara73: Straż wspiera w takich działaniach kontrolę skarbową i inspekcję handlową. Kontrole dwóch ostatnich w innych miastach odbywają się regularnie. W Kartuzach też powinny.
Tak.Tylko jak straz miejsca bedzie oprocz pobierania oplaty targowej,sprawdzac czy maja pozwolenia to RYNEK ZNIKNIE bo nie bedzie KOMU HANDLOWAC :) serio pisze :) No i straz nie ma PRAWA sprawdzac pozwolen (CHYBA)-pewnie jakas inna instytucja to sprawdza:P
@Fanfir: Oni wcale takich preferencyjnych cen nie mają, bo ich towar chodzi w niektórych sklepach po niższej cenie, kwestia znalezienia dobrych dostawców. @asiara73: To ja się pytam kto im wydaje pozwolenie na sprzedaż na targowisku? Przy pobieraniu opłaty za miejsce powinno się też sprawdzić rejestrację działalności? Co robi straż miejska się pytam? Jeśli nie będzie kontroli to szara strefa w Polsce zawsze będzie górą.
Jasiffa na targu jest SPORO polakow takze ktorzy nie maja zarejestrowanej działalnosci i WALA CENY NA MAXA ,bo sami nie kupuja w hurcie tylko odkupuja z lenistwa od Bułagrów. Lenistwo pojechania autem po towar dalej niz 50 km za Kartuzy!! Stad Polakow ceny MAX Dodane pon, 30 kwi 2012, 19:25:16 : @obiektywny: @obiektywny: HAHAHA jak szukałam kogos aby wystawił mi fakturke za zakupione ciuszki to na 11 stoisk JEDNA KOBIETA sie zgodzila. Ciekawe dlaczego Wiec skoro Polacy tacy pazerni a niech Bułgarzy im dadza konkurencje.Nawet jesli nie placa podatku. Bo Polakow POLOWA na rynku nie ma dzialanosci. Zawsze mozna sprawdzic to :)
@"jasiffa": Ci sami sprzedawcy kupują u Bułgarów po preferencyjnych cenach, bo w hurtowych ilościach. I tu właśnie jest sens całej opowiastki. Kartuscy naciągacze nie chcą żeby ludzie z Kartuz mieli świadomość tego, że mogą kupić TEN SAM produkt po niższej cenie.
@stefan: Wraz z nowelizacją ustawy o swobodzie gospodarczej, zdaje się w 2010 roku, została zniesiona opłata za wpis do ewidencji działalności gospodarczej.
@jasiffa: takkk ? od kiedy ? kiedyś się płaciło chyba 80 lub 100 zł, dokładnie nie pamiętam już ale zmiana kosztowała 50 zł to nie takie proste aby sie porejestrowali, muszą posiadać legalny pobyt to raz inna sprawa że są, przynajmniej były tutaj porejestrowane spółki zagraniczne o.o. które zatrudniały właśnie takich gości towar brany w hurcie po cenach hurtowych sprzedają słupy zatrudnione np w firmie rejestrowanej w Bydgoszczy z obszarem całego kraju nawet z zezwoleniem czyli papierem rejestracji nasza gmina guzik z tego będzie miała, no może jakieś placowe jedynie nie dziwie sie lokalnym kupcom, chociaż swoją drogą taka konkurencja zmusza do myślenia :P
@jasiffa: Nie byłoby krzyku i rabanu, jak to ładnie ująłeś, gdyby ta "zagranica" zarejestrowała swoją działalność gospodarczą, do czego polskie prawo zobowiązuje. Czy poborcy opłaty targowej sprawdzają czy dany handlowiec zarejestrował swoją działalność w Polsce? Rejestracja jest bezpłatna, problem w tym, że wtedy trzeba odpowiednie koszty ponosić. Gdzie jest straż miejska, w gestii której leży właśnie tego typu kontrola?[/quote] Jest w tym trochę racji, bo ci "zagraniczni" handlarze obecnie traktowani są na równi z babcią, która sprzedaje pietruszkę wyhodowaną w swoim ogródku - tak to wygląda. :rolleyes: Oni jednak handlują wyrobami kupionymi w celu dalszej odsprzedaży z zyskiem czyli można traktować ich handel jako działalność gospodarcza i to na większą skalę - hurtową. Jak widać handlują całe rodziny. Przy działalności czy nawet zatrudnieniu się gdzieś powinni mieć pozwolenie na pracę w Polsce. Przy kontroli zatrudnienia w naszych firmach, gdzie znajdą kogoś zatrudnionego "na czarno" dowalają kary dla pracownika jak i pracodawcy, a Bułgarzy przy swojej "działalności" widać są poza wszelką kontrolą. :/ Ale widać takie mamy prawo. :/
@Fanfir: Nie byłoby krzyku i rabanu, jak to ładnie ująłeś, gdyby ta "zagranica" zarejestrowała swoją działalność gospodarczą, do czego polskie prawo zobowiązuje. Czy poborcy opłaty targowej sprawdzają czy dany handlowiec zarejestrował swoją działalność w Polsce? Rejestracja jest bezpłatna, problem w tym, że wtedy trzeba odpowiednie koszty ponosić. Gdzie jest straż miejska, w gestii której leży właśnie tego typu kontrola?
@"obiektywny": Wszystko fajnie jeśli kartuscy handlarze kupują na tony od "zagranicy" w Sierakowicach, ale krzyk i raban kiedy "zagranica" przyjeżdża do Kartuz. Żenada. @"obiektywny": To jest Twoje zdanie, czy potwierdzona informacja? Bo jeśli to pierwsze, to wiesz...
@obiektywny: Dokładnie tak. Owszem, jest wolny rynek, ale i zasady funkcjonowania na nim powinny być takie same dla wszystkich. Rodzimych przedsiębiorców nie ominie skarbówka i inne koszty działalności, czy ktoś sprawdził na jakich zasadach funkcjonują Ci przyjezdni? Czy gdziekolwiek odprowadzają podatki od swoich dochodów? Śmiem wątpić, że ich działalność jest do końca uczciwa.
najważeniejsze że potentat dostał "złotówkę" a co cieszy to dziura o nazwie kartuzy się powiększa i jest taka piękna jak "najwyższa" bardzo słodki uśmiech z mojej strony
Wszystko fajnie p. Fanfir, ale jest jedna istotna różnica pomiędzy handlarzami z kartuskiego targowiska a tą "sprowadzoną" konkurencją. Tutejsi prowadzą działalność, płacąc podatki, składki, itd. Ci drudzy wnoszą jedynie opłatę targową. Dla mnie to nie do końca zdrowa i uczciwa konkurencja i nie dziwię się kupcom, że tak na tą sytuację reagują.
"Sprowadzenie"? Ktoś ich tu przywlókł na smyczy i rozkazał "siedź tu i handluj"? Mamy wolny rynek. Każdy handlarz ma tutaj prawo handlować. Oczywiście nasi tfu! "handlarze" chcieliby zamkniętego, hermetycznego handlu w którym oni dyktują wygórowane ceny, a klienci potulnie kupują. Skończyły się dobre czasy, Panowi i Panie. Koniec z akcjami masowego kupowania w Sierakowicach od tych samych zapewne handlarzy towaru i sprzedawania w Kartuzach po dwukrotnie wyższych cenach. Z zażenowaniem patrzę na takie komentarze naszych pseudo handlarzy i mam nadzieję, że wolny rynek na Sędzickiego zrobi z nimi porządek.
No to straz miejska sie OBIJA albo daje Myrze zarobic na wejsciowkach na targ :)
@asiara73: I z tego powodu ma się przymykać oko na nielegalny handel? Wydaje mi się, że burzą się handlowcy, którzy prowadzą legalne interesy. A Ci handlujący nielegalnie powinni być eliminowani bez względu na kraj pochodzenia. @asiara73: Straż wspiera w takich działaniach kontrolę skarbową i inspekcję handlową. Kontrole dwóch ostatnich w innych miastach odbywają się regularnie. W Kartuzach też powinny.
Tak.Tylko jak straz miejsca bedzie oprocz pobierania oplaty targowej,sprawdzac czy maja pozwolenia to RYNEK ZNIKNIE bo nie bedzie KOMU HANDLOWAC :) serio pisze :) No i straz nie ma PRAWA sprawdzac pozwolen (CHYBA)-pewnie jakas inna instytucja to sprawdza:P