Pobudki, jaką w nocy z poniedziałku na wtorek przeżyli mieszkańcy jednego z domów przy ul. Zamkowej trudno zazdrościć. W budynku zapaliło się jedno z pomieszczeń w piwnicy. Na szczęście straż pożarna błyskawicznie opanowała żywioł i skończyło się jedynie na strachu.
Dyżurni kartuskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego odebrali zgłoszenie o godz. 1.20 rano. Na miejsce udały się dwa wozy bojowe, które szybko poradziły sobie z pożarem, zanim ten rozprzestrzenił się na pozostałe pomieszczenia.
Jak ustalono żywioł powstał w kotłowni, ale co było jego przyczyną nie wiadomo. Najbardziej prawdopodobna wydaje się wersja zakładająca, że materiały opałowe znajdowały się zbyt blisko pieca, ale jak zaznacza zastępca komendanta kartuskiej straży, Marian Kwidziński, ostatecznie wyjaśnić ma to policja.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze