Reklama

Kartuzy. Nie żyje ks. Jerzy Regliński - rezydent w Kolegiacie

W wieku 85 lat w środę, 23 października zmarł ks. kanonik Jerzy Stanisław Regliński, rezydent w Parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kartuzach. Msza święta pogrzebowa pod przewodnictwem biskupa pomocniczego Wiesława Śmigla odbędzie się w sobotę.

Ks. kanonik Jerzy Stanisław Regliński urodził się w Kartuzach. Jako młody chłopak został zaciągnięty do niemieckiego wojska. W czasie okupacji przez jakiś czas przebywał w obozie jenieckim we Francji. To doświadczenie, jak przyznał po latach, ugruntowało w nim wybór drogi kapłańskiej. Po powrocie do Kartuz w 1945 roku, zdał maturę, a następnie wstąpił do seminarium.

10 maja 1956 roku przyjął święcenia kapłańskie. Na pierwszą parafiaę trafił do Działdowa. Później był Grudziądz, Puck, Chojnice i Grzywna, gdzie objął probostwo. W 2001 roku postanowił przejść na emeryturę i powrócić do Kartuz.

Tu spędził ostatnie lata swojego życia jako rezydent w Parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Był kapłanem przez 57 lat.

Zmarł w środę, 23 października w wieku 85 lat.

Jak informuje Radio Głos, eksporta pod przewodnictwem Ks. infułata Stanisława Grunta odbędzie się w piątek, 25 października o godz. 17.00 w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kartuzach. Msza Święta pogrzebowa pod przewodnictwem ks. biskupa pomocniczego Wiesława Śmigla odbędzie się z kolei w sobotę, 26 października o godz. 10.00 w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Ciało śp. ks. kanonika Jerzego Stanisława Reglińskiego spocznie na cmentarzu parafialnym przy kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Anna Lehmann
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Leonptak - niezalogowany 2013-10-26 00:31:35

    @STOP: Za tych,co się gubią w powołaniu nawet modlitwa nie pomoże.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    STOP - niezalogowany 2013-10-25 18:22:55

    Kilka lat temu, jakoś wiosną spacerowałam z koleżanką ( jeszcze jako młode dziewczynki ) po terenie Placu Brunona i przechodził ŚP. ks. Jerzy. Bawił się pękiem kluczy... zaczepił nas i zapytał: czy wiecie co to jest? pokazując ten pęk kluczy - odpowiadamy że klucze. On rzekł : tak to klucze do drzwi. A czy wiecie dziewczynki co jest kluczem do nieba? My stanełyśmy cicho i czekamy co dalej powie... i kontynuował: ,,modlitwa". Wtedy byłam dzieckiem, ale ten moment pamiętam bardzo dobrze i mam nadzieję że zachęcę swoim komentarzem chociaż kogoś do modlitwy za duszę Tego Księdza - dzisiaj bardzo niewielu księży jest z powołania a On był ( w mojej ocenie ). Za tych kapłanów którzy gubią się w powołaniu też się módlmy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości