Reklama

Kartuzy. Niepewne losy parkingu przy ul. Majkowskiego

Mimo kilku prób wydzierżawienia placu przy ul. Majkowskiego, miastu nie udało się znaleźć chętnego na przejęcie znajdującego się tam parkingu. Teraz zamiast dzierżawy burmistrz proponuje użytkowanie wieczyste wspomnianej działki, ale rozwiązaniu temu zdecydowanie sprzeciwia się Porozumienie Samorządowe. - To szkodliwe dla miasta i jego mieszkańców - przekonuje Ryszard Duszyński.

Projekt uchwały w tej sprawie znalazł się w porządku najbliższych obrad Rady Miasta. Pomysł już teraz budzi jednak spore emocje, głównie ze względu na fakt, że dotyczy atrakcyjnie położonej działki w centrum miasta i konsekwencji, jakie za sobą może pociągnąć taka decyzja. Od użytkowania wieczystego bardzo krótka jest bowiem droga do przejęcia ziemi na własność.

Sytuacja do złudzenia przypomina przykład z działką, na której dziś stoi market Biedronka przy ul. Wzgórze Wolności. Tam również użytkowanie wieczyste przekształcone zostało w prawo własności, przez co gmina straciła nie tylko świetnie położoną działkę, ale i możliwość czerpania z niej korzyści. Trudno podejrzewać, że samorząd nie jest świadomy, że to krok w kierunku tego, by historia się powtórzyła.

Pytanie tylko, dlaczego magistrat chce się pozbyć kolejnej części gminnego majątku? Pytanie tym bardziej zasadne w świetle krążących po mieście od jakiegoś czasu głosów, że działką zainteresowany jest właściciel jednej z największych działających w Kartuzach firm.

Uzasadnienie burmistrza poznamy najpewniej 20 listopada, w czasie sesji Rady Miasta. Opozycyjni rajcy już dziś zapowiadają jednak, że nie podoba im się pomysł i będą głosować przeciw tej uchwale.

- Przed rokiem rada przyjęła uchwałę, na mocy której miał to być parking publiczny, a powiedzmy sobie szczerze - wieczyste użytkowanie to praktycznie prywatyzacja. Nie dość, że spłata zostanie rozłożona pewnie na 10 lat, to nabywca będzie miał prawdo dysponowania nim jako właściciel - mówi Ryszard Duszyński, jeden z członków Porozumienia Samorządowego.

Co prawda w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego nadal pozostanie zapis, że teren ten przeznaczony jest na parking, ale...

- Naszym założeniem było, by ten parking służył społeczeństwu. Jeśli natomiast przejmie to prywaciarz, to on będzie stawiał warunki. Jesteśmy temu przeciwni, bo to uchwała szkodliwa dla miasta i jego mieszkańców. Pamiętajmy, że tam obok jest sąd, jest prokuratura, szkoła muzyczna - dodaje Duszyński.

Były przewodniczący idzie w swojej ocenie nawet dalej, twierdząc, że takie rozwiązanie nie ma nawet ekonomicznego uzasadnienia, bo nawet gdyby samorząd sam miał wyłożyć pieniądze na modernizację placu i urządzenie tam płatnego parkingu, inwestycja zwróciłaby się jego zdaniem już w ciągu dwóch, trzech lat.

- Z jednej strony planujemy wydać kilka milionów złotych na Rynek, a z drugiej mamy tu inwestycję, która kosztować będzie co najwyżej kilkaset tysięcy, a jest miastu bardzo potrzebna - podsumowuje Ryszard Duszyński.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości