Reklama

Kartuzy. Nieprzytomny 27-latek znaleziony w lesie

W lesie nieopodal torów na Burchardztwie pracujący w pobliżu mężczyźni natrafili na nieprzytomnego młodego mężczyznę. 27-latek miał krytycznie obniżoną temperaturę, więc kartuski szpital zdecydował o zastosowaniu metody ECMO, czyli pozaustrojowego dotleniania krwi. W Polsce dotychczas procedurę taką wdrażano na południu kraju, w województwie pomorskim jest to pierwszy przypadek.

Jak informuje rzecznik kartuskiej policji, Jarosława Krefta, dyżurny KPP otrzymał zgłoszenie od pracowników pracujących w lesie nieopodal Burchardztwa, że przy torach leży mężczyzna. Dyżurny natychmiast wysłał we wskazane miejsce funkcjonariuszy oraz powiadomił pogotowie.

Mężczyzna był nieprzytomny. Miał krytycznie obniżoną temperaturę, która mierzona w przełyku wynosiła 22,7 stopni Celsjusza. Do momentu przyjazdu karetki akcję reanimacyjną prowadzili policjanci. Zespół ratownictwa medycznego po przejęciu pacjenta, podjechał z nim karetką w pobliże szpitala.

Jak zaznacza szef SOR-u, transport pacjenta bezpośrednio z miejsca zdarzenia do Gdańska był niemożliwy, choćby z tego powodu iż podczas transportu utrudniona byłaby jego reanimacja. Ponadto kartuski szpital jako pierwszy w województwie pomorskim zastosował metodę ECMO, a więc pozaustrojowego dotleniania krwi.

- Wbrew opiniom nie można było go od razu przewieźć do Gdańska, bo Gdańsk nie przyjąłby go. Ponad dwie godziny trwało załatwianie miejsca, wdrożenie tej procedury. Ta procedura jest uznana i ceniona, ale na świecie. W Polsce najbliżej w województwie podkarpackim i małopolskim. W Gdańsku tego jeszcze nikt nigdy nie zrobił - wyjaśnia ordynator kartuskiego SOR-u, Paweł Witkowski.

- Najpierw musieliśmy zadzwonić do jednego profesora, drugiego i kardiochirurgów, aby zechcieli tę procedurę zastosować u tego pacjenta. Dzwoniliśmy też do centrum leczenia głębokiej hipotermii w Krakowie, do prof. Tomasza Darochy. Pan doktor pomógł nam również tę procedurę wdrożyć - kontynuuje.

W oczekiwaniu na Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, które dostarczyło też urządzenie do mechanicznej kompresji serca, pacjent cały czas był reanimowany oraz wyrównywano u niego poziom glikemii.

- Musieliśmy sprowadzić sprzęt do mechanicznej kompresji serca oraz ustalić dla niego miejsce na kardiochirurgii. Prosto ze śmigłowca trafił na stół kardiochirurgii, tam wszczepiono mu ECMO, czyli urządzenie, które potrafi dotlenić krew, ogrzać, a co najważniejsze potrafi wytworzyć energię kinetyczną, a więc zastąpić pracę serca - podkreśla ordynator SORu.

Mężczyzna trafił na oddział kardiochirurgii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    King Of Snake - niezalogowany 2015-04-29 22:46:26

    @kartuzy.info:... no to Gdańsk go nie chciał, ale tam trafił - zabłądził czy [email protected]:to szybciej było załatwiać przez telefon konsultacje i ściągać śmigłem sprzęt, niż pacjenta tymże śmigłem dostarczyć do miejsca, gdzie takowi specjaliści oraz sprzęt byli?? Coś tu brzydko pachnie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2015-04-29 22:05:38

    Temu się udało. Kacperkowi nie chcieli pomóc. Czyli jak się chce to można.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości