Reklama

Kartuzy. Ostateczna koncepcja ws. Rynku jeszcze w tym roku

Najprawdopodobniej jeszcze przed końcem tego roku poznamy ostateczną koncepcję zagospodarowania kartuskiego Rynku. Póki co głosy radnych są w tej kwestii jeszcze podzielone, ale jak zaznacza burmistrz Mirosława Lehman, wypracowanie jednej wizji jest niezbędne, by w przyszłym roku gmina mogła przystąpić do opracowania projektu budowlanego.

O rewitalizacji Rynku w Kartuzach mówi się już od wielu lat. W tym czasie powstało co najmniej kilka różnych koncepcji rozwiązań komunikacyjnych i rekreacyjnych w centralnym punkcie miasta. Na pomysłach jednak za każdym razem się kończyło.

Przed rokiem temat wrócił, a pod ocenę mieszkańców poddano nawet kilka wariantów zagospodarowania Rynku, z których największą popularnością cieszył się parking podziemny pod płytą Rynku, z częścią usługowo-rozrywkową na jej powierzchni. Był nawet pomysł na pozyskania wsparcia finansowego dla tego przedsięwzięcia w postaci programu Jessica. Kiedy jednak okazało się, że inwestycja nie będzie w stanie sama na siebie zarobić, odstąpiono od tych przymiarek.

Wreszcie w styczniu tego roku do Kartuz przyjechała kolejna grupa pracowników Politechniki Gdańskiej, która na prośbę samorządu raz jeszcze przeanalizowała sytuację miejskiego centrum i możliwości jego rewitalizacji, wskazują na plusy i minusy poszczególnych wariantów.

Ostatecznie stanęło na tym, że parking podziemny jest dla miasta nieopłacalny, a najwłaściwszy pod wieloma względami jest pomysł na zarezerwowania płyty Rynku wyłącznie dla ruchu pieszego. Z jej powierzchni zniknąłby asfalt i krawężniki, które zastąpione zostałyby licznymi ławeczkami, zielenią i małą architekturą. Prace rewitalizacyjne objęły by zresztą nie tylko Rynek, ale także uliczki do niego doprowadzające, włączając w to cały deptak od ul. Hallera, ale także ul. Dworcową oraz ul. Kościuszki krótką i długą. Na dwóch ostatnich ruch byłby dopuszczalny tylko częściowo, w celu skorzystania z miejsc parkingowych lub zawrócenia. Jezdnia kończyłaby się jednak w pewnej odległości od Rynku. Przejazd możliwy byłby jedynie ulicą Kolejową, Dworcową i dalej Bielińskiego.

Taka koncepcja zebrała najwięcej pozytywnych ocen, ale jak się okazuje, nie wszyscy są zwolennikami tak drastycznej odmiany oblicza kartuskiego Rynku.

- Przymierzamy się do przygotowania bardziej szczegółowych propozycji i uzyskania jednoznacznego wskazania radnych i mieszkańców, czy ten wariant jest przez nich do przyjęcia. Nie brakuje bowiem głosów, że ta koncepcja jest zła i przejazd przez Rynek powinien jednak zostać zachowany. Opinie są podzielone, więc trzeba podjąć ostateczną decyzję, co myślę powinno nastąpić w okresie jesienno-zimowym tego roku. To niezbędne, byśmy w przyszłym roku mogli przystąpić już do projektów budowlanych - przyznaje burmistrz Lehman.

Dość istotną kwestią jest też strona finansowa tego przedsięwzięcia. Koszty związane ze wskazanym na styczniowym spotkaniu rozwiązaniem sięgają przeszło sześciu milionów złotych, co dla gminnego budżetu jest w obecnej sytuacji wydatkiem trudnym, jeśli nie wręcz niemożliwym do zaakceptowania.

- Z Jessici na pewno już nie skorzystamy, ale musimy poczekać. Szeroko rozumiana rewitalizacja miast ma być ważnym elementem nowej alokacji środków unijnych. Na dziś takich możliwości nie ma. Nie widzimy programu, do którego moglibyśmy przystąpić, ale wierzymy, że to się zmieni i programy dla miast takich jak Kartuz się pojawią. Będziemy szukać wsparcia finansowego dla tej inwestycji - zapowiada szefowa magistratu.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    punktprzedszkolny. - niezalogowany 2012-09-21 16:59:49

    B. Gruba zaczął od "najprawdopodobniej", więc nic się jeszcze długo nie zmieni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wampir - niezalogowany 2012-09-21 11:01:11

    a może po staremu ? :rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2012-09-21 09:50:20

    @Kandi: słusznie, mnie z racji wieku nie grozi doczekanie kolejnego bałaganu na kolejnym Rynku Tobie Kandi z powodu zadziergania :P również nie grozi doczekanie owych zmian :( swoją drogą to zamknięcie tego obszaru nie do końca kupy się trzyma przecież tam mieszkają ludzie którzy muszą do swoich domków dojechać więc co będą równi i równiejsi ? są sklepy do których trzeba dowieźć zaopatrzenie ....... będą nosić na plecach ? odkąd pamiętam wyłączenie Rynku z ruchu zawsze powodowało problemy komunikacyjne, nie sądzę aby obecnie było inaczej te projekty chyba opracowywali ludzie nie znający tego miasta ........

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości