Reklama

Kartuzy. Promenada nad Karczemnym jeszcze nie teraz

Budowa ciągu pieszo-rowerowego nad brzegiem Jeziora Karczemnego, jaką jeszcze w tym roku planowała wykonać gmina Kartuzy staje pod coraz większym znakiem zapytania. Samorząd właśnie unieważnił pierwszy przetarg na to zadanie. Najtańsza z ofert znacznie przekraczała bowiem sumę, jaką zarezerwowano na ten cel w budżecie.

Koncepcja budowy promenady w Kartuzach przewija się od kilku już lat, ale realnych kształtów zaczęła nabierać dopiero przed rokiem, gdy pojawiła się szansa na pozyskanie dofinansowania na tego typu przedsięwzięcia z Lokalnej Grupy Rybackiej.

Tak powstał projekt budowy pierwszego etapu przyszłej promenady, obejmujący niespełna 300-metrowy ciąg pieszo-jezdny na ul. Polnej oraz 720-metrowy ciąg pieszo-rowerowy, biegnący dalej wzdłuż linii brzegowej Jeziora Karczemnego aż do ul. Ogródków Działkowych. To jednak nie wszystko. W ramach inwestycji przebudowy miał się doczekać także punkt widokowy, znany jako Ławka Assesora. Powstać miały dwa place rekreacyjne, schody terenowe wraz z pochylniami i chodnikiem. Przy nowej infrastrukturze powstałyby również dwa stanowiska wędkarskie, a całość zostałaby oświetlona 50 lampami ulicznymi, skanalizowana i zwodociągowana, wyposażona w ławki z koszami i stojakami na rowery, oraz objęta systemem 16 kamer monitoringu wizyjnego.

Gdy w kwietniu tego roku gmina podpisała umowę na dofinansowanie projektu, a wkrótce potem ogłosiła także przetarg na wykonanie zadania, wydawało się, że promenada rzeczywiście do końca tego roku powstanie.

Niestety, inwestycja już na tym etapie napotkała na pierwszą, ale za to dość poważną przeszkodę. Chodzi oczywiście o pieniądze. Rozbieżności pomiędzy sumą, jaką samorząd zabezpieczył na ten cel w budżecie i pozyskał ze środków zewnętrznych, a ceną, za którą promenadę są gotowi wybudować potencjalni wykonawcy, są delikatnie rzecz ujmując - wyraźne.

W Wieloletnim Planie Inwestycyjnym gminy Kartuzy widnieje przy tym punkcie kwota 1,783 mln zł. Ogłaszając przetarg, liczono, że najniższa oferta oscylować będzie w granicach 1,4 - 1,6 mln zł. W zakończonym w lipcu konkursie zdecydowało się wziąć udział sześć firm zainteresowanych zleceniem. Najtańsza ze złożonych przez nich ofert, która spełniła wszystkie wymogi formalne, opiewała tymczasem na dokładnie 2,648 mln złotych. W efekcie postępowanie unieważniono i wrócono do punktu wyjścia, a to oznacza już na tym etapie przynajmniej miesięczne opóźnienie w zakończeniu prac, o ile oczywiście zima okaże się łaskawa i przyjdzie nieco później.

Nie ma jednak gwarancji, że uczestnicy kolejnego przetargu zreflektują się i zaproponują ceną o milion złotych niższą. Co więcej, wydaje się to nawet mało prawdopodobne. Wszystko za sprawą niektórych z przyjętych w projekcie rozwiązań technologicznych.

Promenada miała być gotowa do końca listopada. Przed nami tymczasem kolejny przetarg, z niewielkimi szansami na pomyślne rozwiązanie. Czy istnieje więc realne zagrożenie wycofania się gminy z przedsięwzięcia lub przesunięcia go na przykład na przyszły rok? A może samorząd zdecyduje się wzorem kilku poprzednich zadań na podwyższenie wkładu własnego i sięgniecie głębiej do gminnej kasy? Władze miasta przesłały nam na te pytania jedynie lakoniczną odpowiedź o następującej treści:

- W tej sytuacji należy spodziewać się kolejnego przetargu, oraz jak najszybszej jej realizacji.

Nic dodać, nic ująć.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    King Of Snake - niezalogowany 2012-08-06 10:42:15

    Mnie interesuje tylko jedno: jesienią ubiegłego roku po drugiej stronie jeziora jadąc ul. Zamkową zauważyłem koparki "obrabiające" brzeg jeziora - czy to już wówczas były zaczątki działań pod promenadę?? Jeżeli tak, to skąd zgoda na działania?? Skąd fundusze na te prace??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jemJOzKASZEB - niezalogowany 2012-08-04 11:18:10

    @Drab: projekt to był na etapie , gdy koleżanki przy kawce główkowały jak ściągnąć klientelę do restauracji :lol::lol: -no dobra jedna przy kawce a druga:lol::lol::lol: kolejnym etapem pomysłu jest przelanie tego na papier . Projekt o dotacje unijne zawiera min. kosztorys . Czyli Drabie , fachowcy pani burmistrz szacują koszta inwestycji . Jest to szeroko pojęty program , opiewający na kilkadziesiąt stron . Konsekwencją napisania dobrego :lol::lol::lol:programu jest zatwierdzenie go do otrzymania unijnego dofinansowania a następnie podpisanie umowy Dalszy kro to realizacja , czyli przetarg i do roboty . Ale po drodze mamy zespół Myry :lol::lol::lol: złożony z fachowców :lol:, którzy składają projekt . Po drodze mamy zespół Myry :lol:, który planuje budżet - zakładam ,że są to fachowcy od samorządów :lol::lol::lol: Ci sami fachowcy robią zmiany w budżecie , bo trzeba na inwestycję przeznaczyć środki ( to o czym mówię łatwo sobie wygooglować :lol:) Teraz mam pytanie do Ciebie drabie : - czy projekt piszą gminne osły , które nie wiedzą o co kaman - czy unijne projekty są pisane z wiadomości wzięte z sufitu - czy firmy startujące w przetargu chcą naciągnąć gminę na kasę 9 jeśli tak to należy zgłosić to do prokuratury ) - czy burmistrz zgłosiła to do prokuratury - Rada uchwalająca budżet , zmiany i przeznaczająca srodki na inwestycje , opiera swoją wiedzę na fachowej literaturze , czy jest to stado klakierów i baranów klepiących to co burmistrz nakaże i wiele , wiele innych Miało być ładnie , a wyszło jak zwykle , ale skoro burmistrzem jest bibliotekarka to mamy po kartusku :lol::lol::lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ines_ka - niezalogowany 2012-08-03 22:59:19

    @Drab: Czyżby, lepiej nie popełniać błędów i nic nie robić - to jest tylko projekt.[/quote] myślę Drabie, że Kaszebowi nie chodziło o to czy popełnia błędy czy nie (a na pewno je popełnia), ale o to, ze na stronie Kartuz już otrąbiono sukcs (czyli podpisaną umowe).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości