W Muzeum Kaszubskim im. F. Tredera w Kartuzach odbyła się promocja albumu "Leon Perszon. Fotografie" poświęconego twórczości Leona Perszona - niezwykłego, legendarnego fotografa. Album jest pokłosiem wystawy, która odbyła się w muzeum w ubiegłym roku i zawiera fotografie, pochodzące od mieszkańców oraz ze zbiorów muzeum i biblioteki.
100. rocznica uzyskania praw miejskich przez Kartuzy jest szczególną okazją do poznania twórczości niezwykłego, legendarnego fotografa - Leona Perszona. Album powstał jako pokłosie wystawy zorganizowanej w kartuskim muzeum wspólnie z Miejską i Powiatową Biblioteką Publiczną w Kartuzach. Znalazło się w nim kilkadziesiąt fotografii ze zbiorów prywatnych, muzealnych oraz bibliotecznych. Ponadto znajdują się w nim także wspomnienia mieszkańców o Perszonie, zebrane przez Barbarę Kąkol.
- Nasza współpraca z panią Basią zaistniała, bo w tym samym czasie chcieliśmy wydać album z fotografiami Leona Perszona. Osobiście niewiele mogę powiedzieć o Perszonie, bo go nie znałem. Zmarł w 1987 roku, a ja się urodziłem dopiero dwa lata po jego śmierci. Chciałbym jednak opowiedzieć o pewnej historii, która dosłownie mnie wmurowała i też zachęciła do tego, aby wystawa miała miejsce. Wspólnie z moim przyjacielem Pawłem Pytką poszliśmy do mieszkania, wcześniej pracowni Leona Perszona. Przywitał nas obecny właściciel. Powiedział, że w tym miejscu, w którym siedzimy, zmarł Leon Perszon i wszystko jak było, tak zostało. Gratuluję pani Basi wydania tego albumu i zazdroszczę jej tej energii i pracowitości, wydawnictw. Jest to wspaniała osoba - mówił Piotr Smoliński, dyrektor Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Kartuzach.Reklama
Leon Perszon urodził się 8 września 1897 roku, zmarł natomiast w roku 1987. Dokumentował życie miasta i jego mieszkańców. To oni determinowali jego działalność. Zajmował się głównie fotografią portretową, ale, co wiedzą nieliczni, ma w swym dorobku również piękne krajobrazy Kaszub. Leon Perszon towarzyszył bohaterom swoich fotografii w najważniejszych momentach ich życia. Fotografował uroczystości rodzinne: komunie św., śluby, chrzty, tworzył też portrety okolicznościowe. Wizyty w jego studiu mieszkańcy wspominają do dziś:
- Zrobił dwa lub trzy zdjęcia, by wybrać najlepsze. Była to chwila skupienia, uwagi i doniosłości. Czułam, że jest to wielkie wydarzenie. Po paru dniach zdjęcia były gotowe do odbioru. Mama przyniosła je do domu i wszyscy je oglądaliśmy. Jedno zdjęcie mama wkleiła do albumu, a resztę dała na pamiątkę babci i innym krewnym. Pan Leon Perszon był bardzo dobrym fachowcem. Cieszył się dobrą opinią wśród mieszkańców - wspomina artystka ludowa Alicja Serkowska.Reklama
fot. UM Kartuzy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze