Kierownictwo Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Centrum Medyczne "Kaszuby" może odetchnąć z ulgą. Kartuscy radni nie sprawili spółce psikusa i zachowali wysokość czynszu za zajmowany przez nią budynek w centrum miasta na dotychczasowym, bardzo preferencyjnym poziomie, wynoszącym 1,15 zł/m2 netto.
W czerwcu mija pięć lat, odkąd kartuski samorząd ustalił czynsz dla miejscowej przychodni przy ul. Dworcowej w wysokości symbolicznej złotówki za każdy metr kwadratowy w skali miesiąca. Zgodnie z tamtą uchwałą, na kolejny okres trwania zawartej na 15 lat umowy dzierżawy, rajcy mieli przyjąć nowe stawki.
Zadanie to znalazło się w programie ostatniej sesji Rady Miasta i nie wzbudziło większych wątpliwości wśród samorządowców. Chcieli mieć oni jedynie pewność, że zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, NZOZ płacić będzie niższy czynsz, ale pod warunkiem kontynuowania prac renowacyjnych budynku.
Padła co prawda propozycja podniesienia nieco kwoty czynszu, ze stawki 1,15 zł/m2 do 1,50 zł/m2, ale miało to bardziej związek z nerwową atmosferą obrad i omawianym wówczas tematem hali targowej.
- Usłyszeliśmy już dziś, że umowa dzierżawy targowiska ma znamiona korupcji. W tej chwili obowiązuje stawka 1,15 zł za metr, więc by uniknąć zarzutów o niegospodarność proponuję, by było to 1,50 zł - stwierdziła Mirosława Lehman, bijąc wyraźnie do radnego Gołuńskiego.
Emocje ostudził jednak Zygmunt Konkol, który także zdecydował się zabrać głos w tej sprawie.
- Ta przychodnia to nie jest typowo zarobkowa spółka. Nie ośmieszajmy się, tu chodzi o zasady. Czy pamiętacie jak ten budynek wyglądał jeszcze kilka lat temu? Jakie były tam okna, podłogi, pomieszczenia, co było z windą? To instytucja, która służy wszystkim, a sugestie dotyczące korupcji są żenujące i nie na miejscu - zaznaczył rajca.
Z podobnego założenia wyszła najwyraźniej zdecydowana większość rady i ostatecznie wysokość czynszu za ten liczący niespełna 1100 m2 obiekt utrzymana została na poziomie nieco ponad 1200 zł netto miesięcznie.
Komentarze