Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Moim zdaniem, skromny bo skromnym linia kolejowa Lębork - Kartuzy nie ma szans powodzenia. I jak ktoś na sesji mówi że kolej to przyszłość to dlaczego cała infrastruktura kolejowa od Kartuz w lewo i prawo wygląda ja jedno wielkie złomowisko. Nie możemy się doczekać połączeń kolejowych z Gdynią i Gdańskiem, a zaczynamy mówić o Lęborku i Sierakowicach. Rada dla radnych, poczekajcie do wyborów może Was nie wybiorą ;) Co do Gryfu, niech Gmina albo Marszałek pomogą w uruchomieniu większej ilości kursów z rejonu Sierakowic. Rozwiązaniem dla kierunku Gdynia i Gdańsk nie będzie zwiększenie kursów. Mamy zbyt wąskie gardła żeby do Trójmiasta dotrzeć bez stania w korku po godzinie 6.30-7.00. Więc tu wskazanie na kolej jak najbardziej. Ale Radni to taki byt który planuje i snuje wizję, a że nie wyjdą to nic byle było ciekawie w końcu się starali. Korki w Kartuzach przez opuszczane szlabany??? Ciekawa teoria spiskowa, ciekawa. Że w innych miastach się nie boją opuszczać szlabany? A tak na koniec, to i tak nie połączą Kartuz z Koleją Metropolitalną, nie mówiąc już o połączeniu z Lęborkiem. Więc nie ma się czym denerwować, ani Radnymi, ani szlabanem.
SCE, musisz mi wyjaśnić, gdzie jest to komunistyczne podejście. Przez Kartuzy każdego dnia przetacza się na trasie wschód-zachód kilkugodzinny ciąg samochodów. Miejscami jest kolosalny problem z wyjechaniem z dróg podporządkowanych, bo samochody na przemian jadą z jednej lub z drugiej strony, albo z obu jednocześnie. Dlatego jeździ się okrężnymi trasami, jeśli tylko jest szansa na wbicie się na główną drogę w innym miejscu. A pamiętasz, jakie są korki, gdy jest jakiś problem w okolicy placu Brunona? Wystarczy, że sygnalizacja ma awarię, albo coś w tym rejonie się rozkraczy... Teraz sobie wyobraź, że dwa razy na godzinę jest blokowana główna droga przelotowa w Kartuzach... Jest jeszcze kwestia tego, jak sprawnie będzie funkcjonował szlaban. Z tego, co pamiętam, to można było wylądować przed opuszczonym szlabanem, a następnie czekać wiele minut na nadjechanie pociągu... Lepiej widzieć problem wcześniej i go wyeliminować, niż robić pewne rzeczy od nowa, gdy się okaże, że popełniono błąd. Pozdrawiam Japco
Japco, typowe komunistyczne podejście - nam się należy zróbcie wszystko za nas. Nie, dzisiejszy świat tak nie działa. Na całym świecie komunikacja zbiorowa dostaje priorytet, odchodzi się od faworyzowania samochodów. I tak, przykro mi autobus Gryfu stanie w korku, a pociąg popędzi pełną parą na Gdańsk bez najmniejszych korków. Wiemy, że jesteś pracownikiem Gryfu i będziesz bronić transportu drogowego, ale wybacz ludzie mają prawo do lepszych warunków podróżowania. A na chwilę opuszczony szlaban w warunkach powiatu kartuskiego to raczej uspokojenie ruchu a nie "całe miasto zakorokowane".
Możliwe, że ktoś przeczytał to, co wcześniej pisałem. Urząd Marszałkowski powinien się tą sprawą zająć, a nie wyciągać ręce po pieniądze z gmin i powiatów. To są zbyt wielkie pieniądze, aby się w to ładować. Szczególnie że od 2017 roku samorządy lokalne będą musiały się zająć komunikacją zbiorową, także autobusową. Obecnie komunikacja zbiorowa jest jednym z zadań własnych gminy, ale w przypadku Kartuz "GRYF" wyręcza samorządy. To się jednak zmieni, gdy wejdzie w życie nowa ustawa... Poza tym ktoś na stołku powinien sprawdzić, czy rozwiązano kwestię przejazdu kolejowego w Kartuzach na Gdańskiej. Jeśli dwa razy na godzinę będą opuszczane szlabany, całe Kartuzy będą stały... Dworzec, parkingi, przejazd kolejowy - tymi kwestiami powinna być zainteresowana władza gminna w Kartuzach... Czy Żukowo przedłuża linie miejskie z Gdańska i Gdyni do Kartuz? Nie! Koszty byłyby zbyt wielkie w stosunku do korzyści. Poza tym w UG Żukowo wiedzą, że to UM Kartuzy powinien płacić za dojeżdżanie ludzi z Kartuz do Żukowa (Gdańska, Gdyni), a nie ma tego sponsorować UG Żukowo... Tak samo UM Kartuzy nie ma interesu w dowożeniu mieszkańców Sierakowic na własny koszt. Pozdrawiam Japco
Moim zdaniem, skromny bo skromnym linia kolejowa Lębork - Kartuzy nie ma szans powodzenia. I jak ktoś na sesji mówi że kolej to przyszłość to dlaczego cała infrastruktura kolejowa od Kartuz w lewo i prawo wygląda ja jedno wielkie złomowisko. Nie możemy się doczekać połączeń kolejowych z Gdynią i Gdańskiem, a zaczynamy mówić o Lęborku i Sierakowicach. Rada dla radnych, poczekajcie do wyborów może Was nie wybiorą ;) Co do Gryfu, niech Gmina albo Marszałek pomogą w uruchomieniu większej ilości kursów z rejonu Sierakowic. Rozwiązaniem dla kierunku Gdynia i Gdańsk nie będzie zwiększenie kursów. Mamy zbyt wąskie gardła żeby do Trójmiasta dotrzeć bez stania w korku po godzinie 6.30-7.00. Więc tu wskazanie na kolej jak najbardziej. Ale Radni to taki byt który planuje i snuje wizję, a że nie wyjdą to nic byle było ciekawie w końcu się starali. Korki w Kartuzach przez opuszczane szlabany??? Ciekawa teoria spiskowa, ciekawa. Że w innych miastach się nie boją opuszczać szlabany? A tak na koniec, to i tak nie połączą Kartuz z Koleją Metropolitalną, nie mówiąc już o połączeniu z Lęborkiem. Więc nie ma się czym denerwować, ani Radnymi, ani szlabanem.
SCE, musisz mi wyjaśnić, gdzie jest to komunistyczne podejście. Przez Kartuzy każdego dnia przetacza się na trasie wschód-zachód kilkugodzinny ciąg samochodów. Miejscami jest kolosalny problem z wyjechaniem z dróg podporządkowanych, bo samochody na przemian jadą z jednej lub z drugiej strony, albo z obu jednocześnie. Dlatego jeździ się okrężnymi trasami, jeśli tylko jest szansa na wbicie się na główną drogę w innym miejscu. A pamiętasz, jakie są korki, gdy jest jakiś problem w okolicy placu Brunona? Wystarczy, że sygnalizacja ma awarię, albo coś w tym rejonie się rozkraczy... Teraz sobie wyobraź, że dwa razy na godzinę jest blokowana główna droga przelotowa w Kartuzach... Jest jeszcze kwestia tego, jak sprawnie będzie funkcjonował szlaban. Z tego, co pamiętam, to można było wylądować przed opuszczonym szlabanem, a następnie czekać wiele minut na nadjechanie pociągu... Lepiej widzieć problem wcześniej i go wyeliminować, niż robić pewne rzeczy od nowa, gdy się okaże, że popełniono błąd. Pozdrawiam Japco
Japco, typowe komunistyczne podejście - nam się należy zróbcie wszystko za nas. Nie, dzisiejszy świat tak nie działa. Na całym świecie komunikacja zbiorowa dostaje priorytet, odchodzi się od faworyzowania samochodów. I tak, przykro mi autobus Gryfu stanie w korku, a pociąg popędzi pełną parą na Gdańsk bez najmniejszych korków. Wiemy, że jesteś pracownikiem Gryfu i będziesz bronić transportu drogowego, ale wybacz ludzie mają prawo do lepszych warunków podróżowania. A na chwilę opuszczony szlaban w warunkach powiatu kartuskiego to raczej uspokojenie ruchu a nie "całe miasto zakorokowane".