Reklama

Kartuzy. Rolnicy dyskutowali o Unii Europejskiej

Rozwój wsi po wstąpieniu do Unii, unijne dopłaty dla rolników oraz sprawiedliwa polityka rolna - takie tematy pojawiały się na debacie rolniczej w Kartuzach. Rolnicy mieli okazję wysłuchać przemówień gości oraz podzielić się własną wiedzą i doświadczeniem. Był także czas na wyjaśnienie wszelkich wątpliwości.

"Rozwój obszarów wiejskich a Wspólna Polityka Rolna w Unii Europejskiej" - pod takim hasłem zorganizowano debatę rolniczą w Kartuzach. Odbyła się już po raz trzeci i jak zwykle przyciągnęła mnóstwo ludzi.

Byli wśród nich ważni goście: Kazimierz Plocke - sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Zdzisław Czucha z Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji ds. Unii Europejskiej czy Zenon Bistram - prezes Pomorskiej Izby Rolniczej.

Nie zabrakło również przedstawicieli lokalnych placówek rolniczych: kierownika Terenowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Kartuzach Reginy Klejna oraz przedstawiciela Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Kartuzach Marcina Węsiory.

Ideą debaty jest umożliwienie rolnikom spotkania się i podyskutowania o nurtujących problemach, a także wysłuchania, co na ten temat mają do powiedzenia inni.

- Nie da się ukryć, że wieś wciąż się zmienia. Wsie w powiecie kartuskim rozwijają się bardzo szybko. Wiele inwestycji powstaje właśnie na obszarach wiejskich. Zmienia się również mentalność samych rolników. Zaczynają się szkolić, biorą udział w konkursach, szukają nowych sposobów gospodarowania. Chętnie zdobywają wiedzę i są otwarci na różne możliwości - uważa starosta kartuski Janina Kwiecień.

Wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke przedstawił strategię rządu polskiego w sprawie polityki rolnej Unii Europejskiej. Wymienił między innymi pięć spraw, o które trzeba szczególnie zabiegać.

- Polityka rolna we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej powinna być sprawiedliwa. Najważniejszą kwestią są dotacje rolnicze. Rolnicy w całej Unii, zarówno w państwach bogatych, jak i biednych, powinni dostawać tyle samo pieniędzy. Również dofinansowania inwestycyjne na obszarach wiejskich powinny być tej samej wielkości - przekonywał Plocke.

Swoje pięć minut na debacie mieli również rolnicy powiatu kartuskiego.

- Jestem rolnikiem z Łączyńskiej Huty. Gospodaruję na czterdziestu hektarach, zajmuję się również hodowlą - mówi Hubert Lewna, rolnik, a jednocześnie wiceprzewodniczący Rady Powiatu Kartuskiego. - W dzisiejszych czasach rolnikom żyje się szybko, ale wcale nie łatwo. Przed wejściem do Unii wszyscy obawiali się zmian na polskiej wsi. Pojawiały się głosy, że dopłaty dla rolników to strata pieniędzy, które lepiej byłoby przeznaczyć na coś innego. Teraz okazuje się, że są to środki najefektywniej wykorzystane.

Dodaje, że po wsiach powiatu kartuskiego można zaobserwować, że Unia Europejska przyniosła zmiany na lepsze.

- Zależy nam na tym, byśmy dostawali tyle pieniędzy, ile pozostali rolnicy w Unii, ponieważ ciągle jeszcze, jeśli chodzi o dopłaty bezpośrednie, dostajemy mniej. Rolnicy z powiatu kartuskiego są w czołówce w pozyskiwaniu środków zewnętrznych na rozwój swoich gospodarstw - stwierdza Lewna.

Podczas debaty głos zabierali także inni rolnicy. Dzielili się swoimi refleksjami i szukali odpowiedzi na dręczące ich pytania.

Daria Kaszubowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    alica - niezalogowany 2010-10-21 00:19:43

    "Byli wśród nich ważni goście:" cóż... na takim spotkaniu to rolnicy właśnie powinni być najważniejsi... szkoda że jest inaczej, skoro byli tylko ozdobnikiem i marginesem: "Swoje pięć minut na debacie mieli również rolnicy powiatu kartuskiego." tym bardziej że gazeta raczy cytować tylko radnego powiatowego, który akurat się zdarzyło jest też rolnikiem! Kpina z demokracji jest wtedy, gdy władza mówi że jest prostym ludem i o władzy się wypowiada. Zupełnie jak w tym przysłowiu że "diabeł komżę ubiera i na mszę dzwoni". Problemem w takich spotkaniach jest to, że nie są one oddolne i samoorganizowane, lecz zwoływane na cześć VIPa który akurat jest w okolicy. Bardzo ciekawe jest zaś stwierdzenie wiceministra Plocke: "Rolnicy w całej Unii, zarówno w państwach bogatych, jak i biednych, powinni dostawać tyle samo pieniędzy." Niby słuszne, ale pytanie czy po równo w sensie absolutnym czy po równo funkcjonalnie. Bo póki co to np. internet w PL jest droższy niż w zachodniej EU, warunki gospodarowania inne i inna ochrona rodzimej produkcji ze strony państwa... pozdro www.KaszebskoRewolucejo.pl

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości