Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna im. Janusza Żurakowskiego gościła we wtorek Romualda Koperskiego, znanego podróżnika, pisarza i pianistę. W spotkaniu uczestniczyli członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki, znajomi i przyjaciele oraz zainteresowani bywalcy biblioteki.
Wprowadzeniem do spotkania było przytoczenie krótkiej biografii pisarza. Gość okazał się człowiekiem o wielu różnorodnych i ciekawych pasjach. Jest podróżnikiem, pisarzem, pilotem samolotowym, myśliwym, nurkiem, organizatorem wypraw samochodowych po najodleglejszych zakątkach Syberii i zawodowym muzykiem. Jest także autorem książek "Pojedynek z Syberią", "Przez Syberię na gapę", "Syberia Zimowa Odyseja" oraz wielu innych publikacji związanych z Syberią.
Podczas półtoragodzinnego spotkania Koperski opowiadał bardzo interesująco o swoich wyprawach przez Syberię. Prelekcji autora towarzyszył pokaz slajdów dotyczący zimowej wyprawy samochodowej w 2008 roku z przylądka Roca w Portugalii, poprzez Paryż, Gdańsk, Moskwę, Omsk, Mirnyj, Jakuck, Kołymskoje, przylądek Czukotka, aż po Cieśninę Beringa. Podróżnik przebył ją niemieckim samochodem wojskowym wraz z dwoma towarzyszami podróży.
- Dowiedzieliśmy się, że przez Syberię prowadzi tylko jedna droga - kolej transsyberyjska. Są tam za to miliony rzek, które zimą zamarzają i stają się drogami, jak np. rzeka Kołyma czy Lena o szerokości 30 kilometrów. Rzeki stają się wtedy jedynymi miejscami, którymi można podróżować - relacjonują organizatorki spotkania.
Jak opowiadał Koperski, najgorsze okazały się góry, gdzie trzeba było jechać przełęczami i szczytami. Autor opowiadał też o trudach podróży, gdy nawet kompas i mapy stają się bezużyteczne, a o życiu przy temperaturze -60 C decyduje benzyna i ogień. Dowiedzieliśmy się dużo o spotkanych tam Czukczach - ludziach, którzy są ciągle w wiecznej drodze, żyją w skórzanych nieogrzewanych namiotach zwanych jarangami i przemieszczają się za reniferami, od których zależy ich życie.
Byliśmy również świadkami wspólnego obiadu z renifera. Dowiedzieliśmy się, że w Irkucku co 8, 10 mieszkaniec tego miasta ma powinowactwo z Polską. Polacy tacy jak badacz Jan Czerski, Wacław Sieroszewski czy Edward Piekarski, twórca m.in. podstawowego Słownika języka jakuckiego, wnieśli duży wkład w cywilizację tego regionu i przyczynili się do rozwoju rzemiosła i ogrodnictwa na Syberii. Dla mieszkających tam naszych rodaków Koperski organizował pomoc humanitarną i gościnę w Polsce.
Dowiedzieliśmy się o niesamowitym miejscu, jakim jest Jezioro Bajkał, gdzie występują endemiczne drzewa z korzeniami na wierzchu. Zobaczyliśmy "drogę kołymską", kopalnie złota i diamentów i polską osadę Wierszyna - enklawę polskości na Syberii. Usłyszeliśmy o spływach pontonowych rzeką Leną o dł. 4.500 km, o zamieszkujących tereny Syberii ludziach, którzy są bardzo uczynni, otwarci i nigdy nie odmawiają pomocy podróżnym.
Jak powiedział sam Koperski "tam nie zamyka się przed nikim drzwi". Zdobywca Syberii przedstawił także swój najnowszy projekt dotyczący samotnego rejsu z Władywostoku do San Francisco. Przewidywany czas podróży to 200 dni.
Nie zabrakło też pytań od publiczności, na które bohater wieczoru chętnie udzielał odpowiedzi. Czytelników interesowały sprawy dotyczące warsztatu pracy pisarza, pobytu na wyspie Olchon oraz sposób odżywiania się Sybiraków.
Na zakończenie podróżnik wykonał koncert na pianinie, po którym można było zakupić jego książki oraz otrzymać autograf. Spotkanie należało do bardzo udanych. Koperski urzekł widownię swoją niezwykłą osobowością i opowieściami o wyprawach przez daleką, mroźną Syberię.
nadesłane/DKK Kartuzy
Oprac. BG
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze