Reklama

Kartuzy. SPEC-PEC nie na sprzedaż

Pod wielkim znakiem zapytania stoi wciąż dalsza przyszłość Zakładu Energetyki Cieplnej SPEC-PEC w Kartuzach. Jeszcze kilka miesięcy temu katastrofalna kondycja lokalnej spółki ciepłowniczej była tematem, od którego rozpoczynano niemal każde spotkanie tutejszych samorządowców, z obawą oczekując sezonu grzewczego. Dziś problem zszedł najwyraźniej na dalszy plan, a gmina przyznaje, że nie jest zainteresowana sprzedażą spółki.

O burzy jako rozgorzała nad kartuskim SPEC-PECem pisaliśmy już kilkakrotnie. Wydźwięk zleconego przez gminę audytu nie był dla spółki i osób nią zarządzających zbyt optymistyczny, a wynikająca z niego konkluzja mówiła wprost - bez natychmiastowych zmian, doinwestowania i modernizacji zakład nie ma szans na przetrwanie kilku najbliższych lat.

Taki scenariusz nie spodobał się szefostwu magistratu, pokłosiem czego było odwołanie prezesa spółki Romana Hansza i jego zastępcy Stanisława Dampsa. Ich miejsce zajął wyłoniony w drodze konkursu Jarosław Miesikowski. I na tym w zasadzie wielką przemianę póki co zakończono.

Niezależnie od zmian kadrowych rozgorzała co prawda dyskusja na temat przyszłości zakładu. Jedną z dróg na ratunek miało być przejęcie spółki przez inny podmiot. Najpierw jako potencjalnego partnera wskazywano Spółdzielnię Mieszkaniową "Kaszuby", ale ta nie wyraziła zainteresowania taką transakcją. Nieco później zaczęto też mówić o dwóch ofertach "z zewnątrz" - konkretnie z Torunia i Gdańska.

Władze gminy o szczegółach tych propozycji nie poinformowały, ale wiadomo, że przedstawiciele tej drugiej, gdańskiego GPEC-u pojawili się nawet w Kartuzach w ostatnich dniach sierpnia prezentując aż kilka modeli możliwej współpracy. Spółka zaprosiła też rajców na wyjazd studyjny do Zakładów Energetyki Cieplnej w Tczewie i Starogardzie Gdańskim, które znajdują się pod ich pieczą. Żadna oficjalna oferta jednak ostatecznie nie wpłynęła.

Mało tego, wygląda na to, że urząd nie bierze już nawet takiego rozwiązania pod uwagę. Władze gminy przyznają wręcz otwarcie, że sprzedażą "nie są zainteresowane". Jaką wobec tego formę ratowania znajdującej się przecież na skraju bankructwa spółki magistrat zamierza obrać? Tego już nie wiadomo.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    PiotrJan - niezalogowany 2013-11-19 08:13:47

    To nie jest kwestia woli właściciela (Burmistrz Kartuz) tylko możliwościowi prawnych. Zawiła sytuacja własnościowa zniechęca ewentualnych nabywców (SPEC-PEC nie jest właścicielem gruntów na których stoją obiekty).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości